Żałuję, byłam głupia

Ewa Gorczyca
Beata R. przed sądem płakała. -  Żałuję, byłam głupia, nie wiedziałam, że to może się tak skończyć.
Beata R. przed sądem płakała. - Żałuję, byłam głupia, nie wiedziałam, że to może się tak skończyć. Tomasz Jefimow
Werbowani przez nią kurierzy mieli przewozić kokainę z Ameryki Płd. do Europy Zachodniej. Trójka z nich wpadła. W czwartek w sądzie okręgowym w Krośnie rozpoczął się proces 29-letniej Beaty R. z Łężan k. Krosna.

Beata R. już sześć lat temu została zatrzymana w Holandii. W żołądku miała kapsułki z kokainą. Na pół roku trafiła do więzienia.

Szukała kurierów

Podczas pobytu we Włoszech, gdzie wyjeżdżała odkąd skończyła 19-lat, Beata R. związała się z Nigeryjczykiem. To na jego prośbę zaczęła szukać wśród znajomych - w Krośnie i w rodzinnej miejscowości - kurierów do narkobiznesu.

Propozycję usłyszał m.in. Radosław B, wówczas 20-latek. - Zadzwoniła do mnie. Powiedziała, że "jest robota i można dobrze zarobić", żebym wziął kolegę i przyjechał. Wiedziała, że jestem bez pieniędzy, ale ona wszystkim się zajęła. Opłaciła nam podróż.

Dopiero na miejscu Radek i Daniel dowiedzieli się, na czym ma polegać ich praca.

- Pani Beata przyszła na spotkanie w towarzystwie czarnoskórego mężczyzny. Bez ogródek wyjaśnili, że mamy przewieźć narkotyki z Jamajki do Europy. Mieliśmy za to dostać po 5 tys. euro. Potem murzyn zabrał nam paszporty i poszedł kupić bilety na samolot.

Wyjechali do Polski, pod pretekstem spędzenia świąt z rodzina. Potem nie odbierali już telefonów od Beaty R.

Nastolatka chciała zrobić

Z jej pośrednictwa skorzystała natomiast Anna S, 19-letnia absolwentka krośnieńskiego liceum. Do Włoch pojechała w dwoma kolegami. Na miejscu spotkali się z organizatorami przemytu. Każdy dostał odpowiednie zlecenie.

- Wiem, że Artur miał lecieć do Brazylii, a Damian do Wenezueli - mówi Anna S. Wpadli na lotniskach, jesienią ub. r. Damian odsiaduje ośmioletnią karę w wenezuelskim więzieniu. Artur czeka na wyrok w Sao Paulo. Annę S. włoscy karabinierzy zatrzymali w hotelu, gdy pakowała do plecaka kapsułki z kokainą. Rok spędziła za kratami, niedawno wróciła do domu.

W śledztwie nic nie powiedziała o roli Beaty R. Dopiero na procesie zmieniła zeznania.

- Wcześniej się bałam.

Beata R. przed sądem przyznała się do winy, ale odmówiła składania wyjaśnień. Sąd ogłosił przerwę w rozprawie do 15 stycznia, chce przesłuchać kolejnych świadków, werbowanych przez kobietę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie