Ziemia naszpikowana niewypałami

Roman Kijanka
St. szer. nadterminowy Krzysztof Frei sprawdza poszukiwaczem min, czy w pobliżu znalezionego pocisku nie ma innych.
St. szer. nadterminowy Krzysztof Frei sprawdza poszukiwaczem min, czy w pobliżu znalezionego pocisku nie ma innych. ROMAN KIJANKA
Wczoraj saperzy z 21 Brygady Strzelców Podhalańskich zabrali niewypały z Duńkowic, Birczy i Zarszyna. Od początku roku takich interwencji mieli prawie 250.

W Duńkowicach k. Radymna zabezpieczyli pocisk artyleryjski, kaliber 76 mm. Na polu, ok. 2 km od zabudowań, w piątek znalazł je rolnik.

- Zapalnik jest uszkodzony, ale wewnątrz znajduje się materiał wybuchowy. Przy nieumiejętnym obchodzeniu może być groźny - mówi st. chor. sztab Bogusław Zwoliński, dowódca patrolu rozminowania.

Pochodzący z II Wojny Światowej pocisk zostanie zdetonowany w bezpiecznym miejscu.

Powojenne pozostałości najczęściej znajdowane są wiosną i jesienią. Podczas prac polowych.

- Natrafiają na nie też przy rozbiórkach starych budynków - mówi nadkom. Robert Matusz, zastępca komendanta policji w Jarosławiu.

Jeżeli znajdziemy rzecz, która przypomina niewypał, pamiętajmy o trzech sprawach: Nie dotykać go. Postarać się by nikt nie podchodził. Wezwać policję - radzą saperzy i policjanci.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie