reklama

Chemikalia porzucone w dawnym tartaku w Łukawicy pod Narolem. Prokuratura wszczyna śledztwo, właściciel jest nieuchwytny

Anna JanikZaktualizowano 
Niebezpieczne odpady w starym tartaku pod Narolem.
Niebezpieczne odpady w starym tartaku pod Narolem. Zdjęcie Internauty
Prokuratura Rejonowa w Lubaczowie wszczęła śledztwo w sprawie odpadów, porzuconych w dawnym tartaku w Łukawicy pod Narolem. Priorytet to ustalenie, gdzie przebywa właściciel posesji.

Ta sprawa swój początek znalazła na naszych łamach w sierpniu, gdy dostaliśmy zdjęcia pokazujące, co znajduje się w opuszczonym tartaku w Łukawicy. Działka i stojący na nim budynek są ogrodzone i zamknięte, bo produkcji obecnie się tu nie prowadzi.

WIĘCEJ: Ekobomba w opuszczonym tartaku pod Narolem. Burmistrz powiadamia WIOŚ [ZDJĘCIA]

W środku zobaczyć można pojemniki z różnymi substancjami chemicznymi. W tym dodatki spożywcze, parafinę stosowaną w kompozycjach polimerowych i olejarskich, w przemyśle skórzanym i odczynniki do utylizacji. Tak przynajmniej wynika z naklejonych na opakowaniach etykiet. Zawiadomiliśmy o tym burmistrza Narola oraz WIOŚ. Inspektorzy WIOŚ weszli na teren tartaku w asyście policji i po potwierdzeniu naszego zgłoszenia, powiadomili służby sanitarne i prokuraturę. Sanepid ustalił, że substancje chemiczne nie stanowią zagrożenia dla jakości wody w wodociągu sieciowym w Łukawicy, zaopatrującym mieszkańców Łukawicy i Bieniaszówki.

- Właściciel korzystał z prywatnego ujęcia wody, ten zakład nigdy nie był podłączony pod wodociąg publiczny - mówi Tomasz Lichacz, państwowy, powiatowy inspektor sanitarny w Lubaczowie. - Ponadto stacje uzdatniania wody, w obrębie których usytuowane są studnie głębinowe położone są w odległości 3 km od tego miejsca - dodaje.

Śledztwo wszczęła prokuratura. Prowadzone jest pod kątem składowania odpadów bez zezwolenia, za co grozi do 5 lat więzienia.

- Wszystkie czynności w tej sprawie uzależnione są od tego czy i kiedy zostanie przesłuchany właściciel posesji. Na razie nie ustalono miejsca jego pobytu - mówi Maria Potoczna, prokurator rejonowy w Lubaczowie.

Jak przyznał burmistrz Narola, kontakt z właścicielem firmy, od dłuższego czasu był utrudniony. Wiadomo o nim tyle, że pochodzi ze Śląska, biznes przejął od poprzedniego właściciela tego terenu, zajmującego się przetwórstwem drewna. Obecny właściciel nie odbiera pism i zawiadomień, w tym od WIOŚ, który chce zbadać, co konkretnie znajduje się w puszkach, butelkach i kontenerach, zgromadzonych w opuszczonym tartaku.

- Zawiadomienie to, mimo podejmowania kilku prób doręczenia, nie zostało odebrane - mówi Katarzyna Piskur z WIOŚ w Rzeszowie.

Ekobomba w opuszczonym tartaku pod Narolem. Burmistrz powiad...

Co można więc w tej sprawie zrobić? Nakaz usunięcia odpadów może wystawić burmistrz. Tyle, że wzywany do uprzątnięcia swojego terenu też musi zostać o tym poprawnie powiadomiony. Burmistrz decyzję właśnie przygotowuje, ale nie wierzy, że uda się ją doręczyć.

- W miejscu podanym jako adres zamieszkania od ponad pół roku nikt nie mieszka. W tej sytuacji gmina ma obowiązek uprzątnięcia terenu na własny koszt i dochodzenia później roszczeń w sądzie - mówi Stanisław Woś, burmistrz Narola.- Tyle, że utylizacja tych odpadów jest bardzo droga, przekracza pewnie wartość działki. My w każdym razie takich pieniędzy w budżecie nie mamy - załamuje ręce.

Do sprawy wrócimy.


ZOBACZ TEŻ: Trujący środek z lat 70. nadal groźny. Mieszkańcy skarżą się na zdrowie

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

F
Franek

Dziwne gdyby skarżyły wodę z wodociagu, przeciążenia tamtędy nic nie przebiega, bardziej martwił bym się o grunt i tereny dookoła

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3