Co mieszkańcy Rzeszowa kupują w sklepach ze zdrową żywnością

s.siwak@nowiny24.pl
Co mieszkańcy Rzeszowa kupują w sklepach ze zdrową żywnościąW ekologicznym sklepie przy ul. Pułaskiego w Rzeszowie.
Co mieszkańcy Rzeszowa kupują w sklepach ze zdrową żywnościąW ekologicznym sklepie przy ul. Pułaskiego w Rzeszowie. K. Baranowska
Ekologiczna żywność gwarantuje lepsze zdrowie, a właśnie o nie wielu mieszkańców Rzeszowa dba coraz bardziej. Dlatego coraz chętniej odwiedzają sklepy ze zdrową żywnością.

- Świeże, ekologiczne  truskawki mamy obecnie w cenie 7,5 złotych za kilogram, choć już się powoli kończy ich wysyp. Kapustę sprzedajemy  po 4 złotych za sztukę, a młode ziemniaki proponujemy po 2,25 zł za kilogram -  informuje  Teresa Bachórz, szefowa sklepu ekologicznego w Rzeszowie, przy ul.Pulaskiego 3.
Pani Teresa dodaje, że jesienią szczególnie dużym popytem cieszyły się świeże, ekologiczne warzywa. W porze zimowej duże wzięcie miały miody, oleje lniane, mleko ze spółdzielni w Jasienicy Rosielnej, kasze, żurek żytni i barszcz biały.

Orkiszowe pieczywo od Adama Bały z Grzegorzówki
Sporo  warzyw sklep sprowadza z terenów woj. świętokrzyskiego. Zwłaszcza ze Złotej Pińczowskiej. Przywozi się stamtąd m. in. kapustę, cebulę i buraki czerwone.
Dużą popularnością wśród rzeszowian odwiedzających sklep farmerski przy ul. Pułaskiego cieszy się też pieczywo ekologiczne. I nic dziwnego, skoro wśród dostawców znajduje się znany w regionie producent pieczywa z ziarna orkiszowego,  Adam Bała z podrzeszowskiej Grzegorzówki.
Pan Adam, jest wielkim entuzjastą i propagatorem produkcji ziarna orkiszowego. Uprawie je coraz większa rzesza rolników z Podkarpacia, od Łańcuta po Przemyśl.
W skład ekologicznego chleba orkiszowego produkcji A. Bały wchodzi 80 proc. orkiszu i 20 proc zakwasu. To pieczywo wyrabiane jest bez drożdży.
Chleb orkiszowy można kupić w wielu innych sklepach ekologicznych i handlujących zdrową żywnością na terenie Podkarpacia.
Popytem cieszą się również ekologiczne produkty gospodarstwa Mariana Wójtowicza z Tułkowic k. Strzyżowa.  Pan Marian,  jako pierwszy na Podkarpaciu zdecydował się na prowadzenie gospodarstwa ekologicznego. Certyfikat odnawia co roku. Przyjeżdżają do niego fachowcy i przeprowadzają zarówno badania gleby jak tez produktów.
Wójtowicz  jest właścicielem  gospodarstwa ekologicznego uchodzącego za jedno z najlepszych na Podkarpaciu. Przyjeżdżają go oglądać i podglądać nie tylko rolnicy z  Polski ale też farmerzy z Niemiec i Włoch. Produkuje  zboże, chleb, mleko,  warzywa i owoce.

Ceny towarów w sklepie przy ul Pułaskiego:

Truskawki - 7,20 zł / kg

Ziemniaki młode - 2,25 zł/kg

Kapusta - 4 zł/ sztuka
Burak czerwony – 1,80 zł/kg
Cebula – 2,50 zł/kg
Seler – 5,70 zł/kg
Miód nektarowo – spadziowy – 39,20 zł/1  kg
Chleb żytni Mariana Wójtowicza – 6,80 zł/900g
Chleb orkiszowy Adama Bały – 6,50 zł/400g
Masło w kostce – 200 g za 6,95 zł/200 g
Mleko   3,40 zł/0, 9 l
Olej lniany z gospodarstwa Tomasza  Obszańskiego – 27,40 zł/0,5l
Olej lniany firmy Dary Natury  9,25 zł/300 ml
Żurek żytni -3,99 zł/ 350 g
Kasza jaglana - 10,20 zł/1 kg.

Minimalna płaca w górę. Wzrośnie przynajmniej o 184 zł

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dziecko z PRL-u

Mow do biskupa a biskup dupa.
Czy ty nie rozumiesz ze ludzie nie maja na to aby kupic cos innego. Lepiej jesc nawet to co niby moze zaszkodzic jak chodzic glodnym.
Jak ci kichy bedzie glod skrecal to sie chycisz chleba zrobionego z wior drewnianych jak nie bedziesz mial pieniedzy na kupno lepszego. Zadna trucizna nie jest straszna nawet rybki fenolowki bedziesz jadl gdy glod ci kichy bedzie skrecal. Jako dziecko cale zycie chodzilem glodny jak wilk i brudne, nadgnity owoc czy chleb choc upadl na brudna podloge to zjadlem i patrzylem czy gdzie jeszcze nie znajde co zjesc.
Jak kto nigdy nie byl glodny to i pieprzy tray po trzy oa jakiejs ekologicznej zywnosci.
U nas w domu to tak bylo,Na sniadanie kawa zbozowa z cukrem bez mleka (kawa uzywana do 3-ciego parzenia) chleb z margaryna mleczna albo z marmolada z bloku, nigdy razem !!. Drugiego sniadania do szkoly - nie bylo. Na obiad w pierwszym dniu zupa ziemniaczana, w drugim dniu byla kartoflanka, a na trzeci dzien kompot ze ziemniakow. W czwartym dniu byla juz zupa ziemniaczana z powrotem bo juz jej dawno nie bylo. Na drugie danie bywalo :grysik, kukurydzianka, ziemniaki i mizeria, kluski z chudym twarogiem, nalesniki z marmolada, lazanki z kapusta i tak co dzien na zmiane, a raz w tygodniu wyzerka !! kotlet mielony. Na kolacje kawa zbozowa (do 3 parzen) z mlekiem , a wiec bez cukru i chleb jak my to nazywalismy z kielbasa. Pieklo sie kromke chleba na blasze i jak juz byla szorstka bralo sie zabek czosnku i pocieralo na wierzchu tak zeby pachnialo i posypywalo sola. Nie za duzo tego chleba tylko 1 kromka bo bochenek musial starczyc dla calej 5-cio osobowej rodziny na caly dzien, a i czosnku tez brat stal obok i pilnowal aby dla niego tez starczylo. Jak sie zjadlo jajko czy jablko to byl nie lada rarytas jaki sie pamietalo przez tygodnie jak sie trafilo. O takie bylo moje zycie w KOMUNIZMIE !!!!
Cos takiego jak alkohol unas w domu nie istnialo.

G
Grzesiek15

Bardzo fajnie, że powstaje coraz więcej sklepów ze zdrową żywnością, może ceny produktów spadną będzie większa konkurencja.
Ja bardzo często kupuje z sklepach internetowych, polecam ekosmakosz.pl, duży asortyment, bardzo profesjonalny koszyk, łatwość zakupów i możliwość rabatów. Pozdrawiam.

p
pniok

Zawsze się zastanawiam, jak czytam tekst, gdzie napisane jest "zdrowa żywność". Czy w takim razie w sprzedaży jest "chora żywność"? Każdy produkt spożywczy musi gwrantować to, że po jego skonsumowaniu człowiek nie ulegnie zatruciu. Dlatego błędne jest sformułowanie "zdrowa żywność".

m
mieszkaniec Baldachowki

Na to aby kupowac zywnosc ekologiczna to trzeba miec wiecej pieniedzy. Jezeli kto mysli ze emeryci i ludzie o niskich dochodach beda kupowac w takich sklepach to jest chory na glowe. Biedacy kupuja w supermarkietach to co jest na promocjach lub sklep sie pozbywa z powodu daty uzytkowania lub innego jeszcze powodu.
To nie sa sklepy dla biednych ludzi.

K
KLM

Oj mój drogi żebyś się nie zdziwił. Większość produktów kupowanych w sklepach to żywność przetworzona i już sam fakt że zawiera: cukier, sól jest wielkim minusem. Jak dodamy do tego bardzo groźne konserwanty/wzamacaniacze typu: benzoesan sodu, glutaminian monosodowy, 5' rybonukleotyd disodowy albo barwniki to mamy prawdziwą mieszankę wybuchową. Pamiętaj że tzw. dopuszczalne normy spożycia dziennego pewnych substancji nie są analizowane pod kątem działania i spożywania ich przez dany okres np. kilka lat.

M
Mel.

Nie wydasz na zdrowa zywnosc to wydasz na lekarzy.Tania zywnosc z supermarketu to sama chemia,zatruwasz swoj organizm a pozniej wedrojesz po doktorach,szpitalach i zaczyna sie nazekanie na sluzbe zdrowia ze to i tamto jest zle. A moze zacznij od siebie,jedz zdrowo!!!!

Dodaj ogłoszenie