Co się dzieje ze sprawą bpa Szkodonia, podejrzanego o molestowanie nieletniej? "Nie mamy nic do zakomunikowania"

OPRAC.:
Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Biskup Jan Szkodoń jest pierwszym polskim biskupem, przeciwko któremu toczy się proces karno-administracyjny ws. o molestowanie nieletniej Fot: Adam Wojnar/Polska Press
W zeszłym roku zakończyło się wstępne dochodzenie kanoniczne wobec biskupa Jana Szkodonia w sprawie zarzutów o molestowanie osoby nieletniej, którego efektem było bezprecedensowe rozpoczęcie procesu karno-administracyjnego. "Nie ma niczego do zakomunikowania w niniejszej sprawie" - tak na pytania o przebieg procesu odpowiada jednak Nuncjatura Apostolska.

FLESZ - Oto nowe zasady szczepień

Biskup pomocniczy w archidiecezji krakowskiej Jan Szkodoń był bohaterem głośnego reportażu "Gazety Wyborczej" rok temu. Reportaż opisuje historię Moniki, która miała być molestowania seksualnie przez krakowskiego biskupa. Kobieta po ok. 20 latach postanowiła opowiedzieć swoją historię. Sprawę zgłosiła do prokuratury oraz do Watykanu, do Kongregacji Nauki Wiary.

Biskup poznał Monikę w 1998 roku, podczas pielgrzymki do Watykanu. Od tego czasu zbliżył się do niej i jej rodziny. Znajomość trwała wiele lat. Jak opisuje "GW", biskup wielokrotnie zapraszał Monikę do swojego mieszkania w kościelnej kamienicy na Kanoniczej. To tam miało dochodzić do molestowania. Biskup miał dotykać i całować nastoletnią dziewczynę.

Bezprecedensowy proces przeciwko polskiemu biskupowi Janowi Szkodoniowi

Jak wspomniano, sprawą zajął się Watykan, który zakończył wstępne dochodzenie kanoniczne. Zarzuty pod adresem bpa Szkodonia musiały być na tyle poważne, że Watykan zdecydował, że konieczny jest proces karno-administracyjny w Polsce. Proces ruszył w połowie 2020 roku, a jak informowało czasopismo „Więź”, z upoważnienia Kongregacji Nauki Wiary nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio mianował jednego z polskich biskupów (nie podano nazwiska do wiadomości publicznej) delegatem do przeprowadzenia procesu, a ten powołał dwóch asesorów.

To bezprecedensowa sprawa, bowiem w Polsce po raz pierwszy prowadzony jest kanoniczny proces karno-administracyjny przeciwko biskupowi oskarżonemu o molestowanie seksualne. Od tego czasu mija prawie rok. Spytaliśmy władze kościelne, na jakim etapie jest całe postępowanie. Odpowiedzi są jednak bardzo lakoniczne.

- Sprawę bpa Szkodonia prowadzi Stolica Apostolska we współpracy z Nuncjaturą Apostolską w Polsce, dlatego też właśnie te instytucje są właściwe do odpowiadania na wszelkie pytania związane z tą sprawą. Jednocześnie przypominam, że od ponad roku bp Szkodoń jest poza diecezją i nie podejmuje żadnych działań duszpasterskich – mówi nam ks. Łukasz Michalczewski, rzecznik krakowskiej kurii.

Nuncjatura nie ma nic do powiedzenia ws. bpa Szkodonia

Jeszcze mniej do powiedzenia ma wspomniana Nuncjatura. "Tutejsza Nuncjatura uprzejmie informuje, że obecnie nie ma niczego do zakomunikowania w niniejszej sprawie. Nuncjatura Apostolska korzysta z okazji, aby przekazać wyrazy należnego szacunku" - czytamy w krótkiej odpowiedzi na nasze pytania.

O tym, że w powyższej sprawie niewiele się dzieje, mówił ostatnio w rozmowie z Onetem ks. Tadeusz Iaskowicz-Zaleski. - Ta sprawa toczy się już od roku i wciąż nie ma ostatecznej decyzji władz kościelnych, które przesłuchały wielu świadków. Dziwi ta przewlekłość postępowania, bo papież Franciszek obiecywał, że tego typu sprawy będą wyjaśniane w kilka miesięcy – mówił duchowny w wywiadzie dla Onetu.

- Niestety schemat jest wszędzie ten sam: władze nie tylko kościelne, ale i świeckie wiedzą o wielu negatywnych zjawiskach, ale milczą. Reakcje są dopiero po materiałach medialnych. Tak było po pierwszym i drugim filmie braci Sekielskich oraz po filmie o ks. Dymerze czy innych publikacjach prasowych. Większość spraw jest branych na przeczekanie do momentu, gdy sprawca jest już albo na łożu śmierci (tak było w sprawach kard. Gulbinowicza, ks. Dymera i wspomnianego Wesołowskiego), albo przeszedł na emeryturę (np. abp Głódź w Gdańsku czy bp Mering we Włocławku) – dodawał ks. Isakowicz-Zaleski w wywiadzie.

Jan Szkodoń urodził się 19 grudnia 1946 r. w Chyżnem (pow. Nowy Targ). Po maturze wstąpił do Krakowskiego Seminarium Duchownego. Święcenia prezbiteratu otrzymał z rąk kard. Karola Wojtyły w 1970 r.

W 1979 r. został mianowany ojcem duchownym w Krakowskim Seminarium Duchownym. Zastąpił księdza Stanisława Nowaka, który został rektorem. W 1988 r. został konsekrowany na biskupa. Jest biskupem pomocniczym i wikariuszem generalnym Metropolity Krakowskiego. Należał do Komisji Episkopatu (ds. misji, ds. KUL, Komisji Duchowieństwa). Obecnie należy do Rady ds. Rodziny. To informacje ze strony internetowej kurii krakowskiej.

Wideo

Materiał oryginalny: Co się dzieje ze sprawą bpa Szkodonia, podejrzanego o molestowanie nieletniej? "Nie mamy nic do zakomunikowania" - Gazeta Krakowska

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jak zawsze zamiatamy pod dywan - przecież nuncjusz to kumpel Flaszki Głódzia :)

G
Gość
13 marca, 10:55, iustus:

Jest slowo przeciw slowu. Ciekawe jak mozna dojsc do tego kto mowi prawde a kto klamie?

Żaden iustus tylko przydupasus z ciebie. Skoro tak daleko zaszło znaczy to nie było słowo.

i
iustus

Jest slowo przeciw slowu. Ciekawe jak mozna dojsc do tego kto mowi prawde a kto klamie?

G
Gość

Standardowo czekamy aż umrze

G
Gość

Stara metoda teju korporacji finansowej - przeciągać wszystko w nieskończoność aż ciemny i prosty lud wiejski zapomni. To najwyższy stopień obłudy w tej instytucji :)

Dodaj ogłoszenie