Człowiek, który sięga dna

Krzysztof PotaczałaZaktualizowano 
Martin Stepanek, czeski mistrz świata. Czy Paweł Strugała pójdzie w jego ślady? FOT. www.nautica.pl
Paweł bierze potężny wdech, wyskakuje z łódki i zanurza się w zimne głębiny Zalewu Solińskiego. Bez maski, butli tlenowej, w samym kombinezonie. Niecałe trzy minuty później, na głębokości 47 metrów, dotyka mulistego dna. Jego płuca kurczą się do rozmiarów pięści, ciśnienie sięga 5 atmosfer. Czy zdoła wrócić?
Paweł Strugała po zakończonej próbie w pływaniu bezdechowym na basenie.
ARCHIWUM PAWŁA STRUGAŁY

Paweł Strugała po zakończonej próbie w pływaniu bezdechowym na basenie.
(fot. ARCHIWUM PAWŁA STRUGAŁY)Paweł Strugała, lat 24, z zawodu kucharz, uprawia najbardziej niebezpieczny sport na świecie. Takich jak on jest w Polsce najwyżej 50. Freediving - z angielskiego "swobodne nurkowanie", to pływanie pod wodą ze wstrzymanym oddechem. Balansowanie na granicy życia i śmierci. Dla freedivera nie ma bariery strachu, pragnie tylko jednego - zanurzyć się jak najgłębiej, do ostatniego tchu.
O tej ekstremalnej dyscyplinie stało się głośno po ekranizacji "Wielkiego błękitu" Luca Bessona. Film opowiadał o rywalizacji legendarnych freediverów Jacques'a Mayola i Enzo Maiorki, którzy pod koniec lat 60. bili kolejne rekordy głębokości. - Kiedy pierwszy raz zobaczyłem "Wielki błękit", miałem 14 lat - opowiada Paweł. - Oczarował mnie, ale sam spróbowałem swoich sił pod wodą dopiero 9 lat później. Najpierw były nieśmiałe zabawy na basenie, po kilku miesiącach odważyłem się zanurkować w jeziorze.

Chrzest w głębinach

Pierwsze wrażenie z Soliny: przeraźliwy chłód i ciemność. Głębia naszpikowana kikutami drzew - jedynym śladzie po zalanych w latach 60. wioskach. - Płynąłem i modliłem się, żeby nie natrafić na żadną "niespodziankę". Konar drzewa mógłby z łatwością rozedrzeć piankowy kombinezon i śmiertelnie mnie zranić.
Pojemność płuc Pawła wynosi nieco ponad 7 litrów. Przy każdych 10 metrach w dół zmniejsza się o połowę. Na głębokości 40 m płuca mają wielkość pięści, a krew z całego organizmu przepychana jest do klatki piersiowej, aby zapobiec ich zgnieceniu przez ciśnienie. - Zanim wejdę do wody, muszę nabrać tyle powietrza, żeby wystarczyło do powrotu na górę - tłumaczy. - Jeśli freediver umiejętnie gospodaruje tymi zasobami, nic złego się nie przytrafi.
Ale powodzenie zależy głównie od psychiki. Opanowanie, spokój - to fundamenty bezpiecznego nurkowania na bezdechu. Duże znaczenie ma trening technik koncentracji, podobny do tego, jaki stosuje się w ćwiczeniach jogi. Ten spokój przydał się Pawłowi na Zalewie Solińskim. -W ciemności zgubiłem zabezpieczającą mnie linę, gdybym jej szybko nie znalazł i stracił przytomność, kolega siedzący na łodzi nie miałby szans mnie wyciągnąć - opowiada. - Nigdy nie zapomnę jak w poszukiwaniu liny "macałem" wokół siebie wodę na głębokości 40 m, jednak ani raz nie przeszło mi przez głowę, że może to być koniec mojej podwodnej podróży.

Szalony człowiek

Ustrzycki nurek systematycznie penetruje głębiny Zalewu Solińskiego. ARCHIWUM PAWŁA STRUGAŁY

Nie mniej ważne od treningu pod wodą są ćwiczenia jogi. Przyjęta przez Pawła pozycja udiyana bandha pomaga poprawić elastyczność przepony.
(fot. ARCHIWUM PAWŁA STRUGAŁY)O 24-letnim freediverze z Ustrzyk Dolnych, jedynym uprawiającym z powodzeniem ten niezwykły sport w województwie podkarpackim, zrobiło się głośno w marcu 2004. Wtedy w Stalowej Woli rozegrano I Basenowy Puchar Polski we Freedivingu. Pawłowi, debiutantowi, nikt nie dawał najmniejszych szans, ale to właśnie on był jednym z bohaterów. Jako jedyny w 1 min. 45 sekund przepłynął pod wodą 100 m bez płetw i został rekordzistą Polski. W ciągu paru miesięcy poprawi ten rekord jeszcze dwukrotnie - najpierw w Tarnowie "zaliczy" 118 m, a następnie w Krakowie aż 138 m! Od tej pory już na każdych zawodach nazwisko Pawła wymieniane będzie w gronie faworytów. I to zaledwie po roku treningów.
W czerwcu, na Międzynarodowych Mistrzostwach Czech, Paweł znowu wystartował bez płetw. Zgromadzeni na widowni kibice z niedowierzaniem patrzyli, jak z impetem pokonuje kolejne metry. Z podziwu nie mogli wyjść nawet koledzy freediverzy, którzy szybko ochrzcili Pawła przydomkiem "Crazy Man" (Szalony człowiek). Podczas tych samych zawodów, w konkurencji statycznego wstrzymywania oddechu, osiągnął 5 min. 14 sekund. - Do rekordu Polski zabrakło mi zaledwie 4 sekundy - ubolewa.
Niewiele później Paweł odbije sobie tę porażkę z nawiązką. Rywale będę przecierać oczy ze zdumienia, gdy wyświetli się wynik: 6 min. 44 s. A to przecież nie koniec jego możliwości.

Dosięgnąć dna

\W sierpniu "Donica" (również tak nazywają go freediverzy, od kiedy tuż przed zawodami w Czechach spadła na niego wielka doniczka) pojawia się na IV Mistrzostwach Polski w Nurkowaniu Bezdechowym w Borsku nad Jeziorem Wdzydze. - Do tego wyjazdu przygotowywałem się szczególnie starannie - mówi. - Ćwiczyłem na Zalewie Solińskim szukając najgłębszego miejsca. Kilkanaście razy schodziłem na dno zbiornika.
Według niektórych zalew ma 80 m, inni twierdzą, że 70, jeszcze inni, że jedynie 60. -Ja dotknąłem dna na poziomie 47 m -zapewnia Paweł. - Ale wierzę, że uda mi się kiedyś dotrzeć głębiej, bezpośrednio do starego koryta Sanu w pobliżu tzw. wyspy okresowej.
W Borsku "Donica" startuje m.in. w nurkowaniu ze stałym balastem Bezpośrednio przed nim Robert Cetler z Torunia bije rekord schodząc na 53 m. - On od dawna jest poza zasięgiem, przynajmniej na razie - mówi Paweł. - Mnie udało się zejść na 40 m, tak jak zakładałem. Teraz myślę, że mogłem zanurkować kilka metrów głębiej. Nie przejmuję się, będzie jeszcze okazja.
W drugiej konkurencji, statycznym wstrzymywaniu oddechu, znowu wygrywa Cetler, ale Paweł jest tuż za nim. W generalnej klasyfikacji zostaje wicemistrzem Polski i znowu zwraca uwagę sędziów i trenerów.
- Ten chłopak ma ogromny potencjał i jest ambitny. Wróżę mu wielką karierę. Jeśli miałbym przewidywać, kto zwycięży za dwa lata, stawiałbym właśnie na Pawła - twierdzi Marcin Pulkowski, organizator zawodów.

Wśród najlepszych na świecie

[obrazek5] Ustrzycki nurek systematycznie penetruje głębiny Zalewu Solińskiego. (fot. ARCHIWUM PAWŁA STRUGAŁY)We wrześniu na Jeziorze Powidzkim koło Konina bieszczadzki "Crazy Man" dokonuje rzeczy niebywałej. Ustanawia rekord Polski w nurkowaniu bez płetw. Dociera na głębokość 30 m. W październiku z powodzeniem startuje w niemieckim Wiesbaden, a kilka tygodni później zostaje umieszczony na 8 miejscu światowego rankingu 79 freediverów nurkujących bez wspomagania. Jest wśród nich jedynym Polakiem.
- Pod wodą freediver czuje się jak ryba, ma dostatecznie dużo tlenu, by umiejętnie z niego korzystać - twierdzi "Donica". - Problem może się pojawić, gdy wystawi głowę na powierzchnię. To chyba najtrudniejszy moment. Wtedy często występuje tzw. blackout, czyli chwilowa utrata przytomności. Jeśli w pobliżu nie ma nikogo do pomocy, nurek się utopi.
Co dzieje się z człowiekiem po długim przebywaniu pod wodą, mającym do dyspozycji tylko własne płuca, najlepiej widać na zawodach. - Niektórzy trzęsą się jak w febrze, inni mdleją, jeszcze inni natychmiast po wynurzeniu zasypiają albo tracą kontrolę motoryczną nad ciałem -tłumaczy Paweł. - Sędziowie bacznie obserwują. Jeśli freediverowi zadrży choćby ręka, czeka go dyskwalifikacja.

Marzenia o wielkim błękicie

Dla "Donicy" freediving to nie tylko bicie rekordów - także przygoda. Tym ciekawsza, im głębiej zdoła zejść w dół. - Nie myślę o tym, że może mi się coś stać, koncentruję się wyłącznie na nurkowaniu - mówi. - Nadmierna ostrożność mogłaby skołatać mózg i mnie zgubić.
Na oficjalnej stronie internetowej swobodnych nurków można przeczytać, że Paweł Strugała to objawienie. Ale też: nieokrzesany wariat. Jeśli sam nie zrobi sobie krzywdy, już wkrótce ma szanse stać się najlepszym freediverem na świecie.
Dzisiaj Paweł, lat 24, z wykształcenia kucharz, ma tylko jedno marzenie. Chciałby choć raz ponurkować w Morzu Czerwonym -podwodnym ogrodzie rozkoszy. I choć raz, znowu ryzykując życie, zobaczyć prawdziwy wielki błękit.
Czy każdy może być freediverem?
W zasadzie tak, jednak osoby o dużej pojemności płuc mają większe szanse, bo ułatwia im to nurkowanie ze wstrzymanym oddechem. Płuca zwykłego człowieka mają pojemność około 5-6 litrów powietrza. Naturze można jednak pomóc poprzez systematyczny trening wytrzymałościowy wzmacniający mięśnie klatki piersiowej i elastyczność więzadeł żeber. Wśród freediverów największą pojemnością płuc (ok. 8 litrów) może się pochwalić Czech Martin Stepanek, aktualny mistrz świata, któremu udało się wstrzymać oddech na ponad 8 minut. Trenował jednak od dzieciństwa.
Na granicy śmierci
Freediving przez wielu uważany jest za najbardziej niebezpieczny sport na świecie. Morskie głębiny pochłonęły już wielu miłośników swobodnego nurkowania, w tym Audrey Mestre, zwaną kobietą - delfinem. Utonęła w 2002 roku w wieku 28 lat podczas próby pobicia własnego rekordu zejścia w dół wynoszącego aż 170 m!
Kilka kategorii
Zawody we freedivingu rozgrywa się w kilku kategoriach: nurkowanie ze stałym balastem z płetwami i bez, zmienny balast, nurkowanie bez płetw, statyczne wstrzymywanie oddechu, pływanie dynamiczne pod wodą w płetwach i bez płetw oraz w kategorii "no limits".
Mistrzostwa coraz bliżej

Na co dzień Paweł Strugała trenuje na krytej pływalni w Ustrzykach Dolnych, gdzie jest ratownikiem. W sezonie letnim także na Jeziorze Solińskim. Kilka dni temu zaczął się przygotowywać do mistrzostw świata we freedivingu, które na przełomie sierpnia i września rozegrane zostaną w Szwajcarii. Ma duże szanse, by zabłysnąć, ale nie ukrywa, że jego wyjazd stoi pod znakiem zapytania. Ze skromnej pensji nie będzie w stanie samodzielnie sfinansować podróży.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3