Film z pościgu. Policjanci z Dębicy ścigają pirata jadącego blisko 200 km/h

Paulina Sroka
Policjanci z Dębicy dopadli pirata drogowego. Przekroczył dopuszczalną prędkość o 111 km/h!

181 km/h na liczniku swojego samochodu miał Francuz, którego dębiccy policjanci zatrzymali w pościgu na krajowej "73".

Pędzące audi TT na francuskich numerach rejestracyjnych policjanci zauważyli wczoraj w Strzegocicach na drodze krajowej nr 73. Natychmiast rozpoczęli pościg nieoznakowanym radiowozem z wideorejestratorem. Samochód pirata drogowego miejscami osiągał nawet 181 km/h. Kierowca nie zwracał uwagi na ograniczenie prędkości na tym odcinku do 70 km/h.

Niezrażony pościgiem wyprzedzał kolejne samochody. Po kilku kilometrach szaleńczej jazdy policjanci dopadli tuż przed wjazdem na krajową "czwórkę". Kierowcą okazał się 26-letni obywatel Francji.

Mężczyzna został ukarany mandatem gotówkowym w maksymalnej wysokości 500 zł.

Wideo

Komentarze 28

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dany

jestem rozczarowany, myślałem że tylko motocykliści jeżdżą 200km/h a tu jakiś puszkarz psuje im opinię :/ żenada :/

~emigrant~
W dniu 20.04.2010 o 07:36, Gość napisał:

gzie się tak dobrze nauczyłeś polskiego? A tak ci powiem w zaufaniu, że u nas tylko niejaki Lepper był karany i nie może sprawować.Reszta wszyscy nie karani.


W ta niekaralnosc politykow i przedstawicieli rzadu to wcale nie wierze. Za dobrze znam "naszych" aby uwierzyc w ich czyste sumienia.
A to w Polsce sie nauczylem mowic, pisac i czytac po polsku. Na emigracji jestem dopiero 27 lat.
G
Gość
W dniu 20.04.2010 o 06:33, koala napisał:

A tak jest w Australii.Jeden z senatorow jechal na autostradzie z Sydney do Canberry z szybkoscia 245km/h jak zostal zatrzymany przez policje. Max dozw jest 110km/h. Niezwlocznie doprowadzony przed oblicze sedziego tlumaczyl sie ze jechal na bardzo wazne spotkanie z premierem w sprawie obronnosci kraju. Sedzia wyslychal tego wytlumaczenia i tylko kiwal glowa i dal taki wyrok : Poniewaz jest pan senatorem i ma pan dawac przyklad dla maluczkich postanawiam " karze pana grzywna w wysokosci 2,5 tys dolarow, zatrzymuje prawo jazdy na 18 miesiecy i skazuje na kare bezwglednego wiezienia na okres 3 miesiecy" Nie bylo ZADNEGO ODWOLANIA. Zostal natychmiast na sali sadowej skuty przez policje i wyprowadzony do wykonania wyroku. Widziala to jak wyprowadzali go z sadu cala Australia w telewizji. STRACIL PRACE jako ze osoba karana sadownie nie moze sprawowac funkcji na stanowiskach w rzadzie Australijskim.


gzie się tak dobrze nauczyłeś polskiego? A tak ci powiem w zaufaniu, że u nas tylko niejaki Lepper był karany i nie może sprawować.Reszta wszyscy nie karani.
r
r

łyse pały w tajnych pojazdach w większości polują na całkiem spokojnie jadących ludzi
A gdy faktycznie uda im sie złapać gościa wariata to trąbią w każdym medium na prawo i lewo
jacy oni potrzebni...

G
Gość

to był obywatel normalnego kraju w sportowym samochodzie,gdzie drogi są budowane zgodnie a przeznaczeniem.Mało tego,to pewnie myślał że przyjechał do europejskiego kraju o podobnych standartach drogowych.Nasi dzielni chłopcy z palami szybko go sprowadzili na ziemie dając do zrozumienia że drogą mogą się poruszać również psy, zaprzęgi konne,wozki inwalidzkie,małotaty na deskorolkach itp.Natomiast największym osiągnięciem transportowo-drogowym,jest zniknięcie od kilku lat bydła udającego się na pastwisko ,bądż powracającego.Zabojada takiego wcale żałować nie należy,i dobrze mu tak.Może tam sobie po Francji jeżdzić do woli,a nie u nas zmuszać naszą dzielną policję do pościgów.

s
sk

w nas w USA to by mu ten samochod zabrali i zmiazdzyli na jego oczach za takie zagrozenie jakie stwarzal dla ruchu. 500 zl to wrecz smiezszne....

k
koala

A tak jest w Australii.
Jeden z senatorow jechal na autostradzie z Sydney do Canberry z szybkoscia 245km/h jak zostal zatrzymany przez policje. Max dozw jest 110km/h. Niezwlocznie doprowadzony przed oblicze sedziego tlumaczyl sie ze jechal na bardzo wazne spotkanie z premierem w sprawie obronnosci kraju. Sedzia wyslychal tego wytlumaczenia i tylko kiwal glowa i dal taki wyrok : Poniewaz jest pan senatorem i ma pan dawac przyklad dla maluczkich postanawiam " karze pana grzywna w wysokosci 2,5 tys dolarow, zatrzymuje prawo jazdy na 18 miesiecy i skazuje na kare bezwglednego wiezienia na okres 3 miesiecy" Nie bylo ZADNEGO ODWOLANIA. Zostal natychmiast na sali sadowej skuty przez policje i wyprowadzony do wykonania wyroku. Widziala to jak wyprowadzali go z sadu cala Australia w telewizji. STRACIL PRACE jako ze osoba karana sadownie nie moze sprawowac funkcji na stanowiskach w rzadzie Australijskim.

G
Gość

na tvn24 pisali ze dostal 1000zl wiec kto ma racje ?

h
henio z matysufki

też mi prędkość 181 a taki mandat dla niego to szydera 500 zł żal

G
Gość

Mialem na mysli sytuacje, gdy nieoznakowany radiowoz z wideorejestratorem stoi sobie gdzies na poboczu, stacji benzynowej, parkingu itp i czeka az znajdzie sie jakis potencjalny klient.

W sytuacji, ktora widzialem radiowoz stal sobie w okolicach skrzyzowania pod zajazdem w Strzegocicach po naszej lewej stronie (jechalismy od Jasła w strone Pilzna). Chwile wczesniej wyprzedzilo nas ze spora predkoscia Audi Q7. Policjanci zobaczyli szybko zblizajacy sie ksenon wiec zaraz za nim blyskawicznie wlaczyli sie do ruchu. Musieli wiec skrecic w lewo. Z przeciwka jechal sznur samochodow z zestawem 40t na czele. Z naszej perspektywy (ok. 100m) bylismy przekonani ze zaraz dojdzie do zderzenia. Z pewnoscia braklo mniej niz kilka metrow a kierowca zestawu musial ostro hamowac. Klient w Q7 zorientowal sie kto za nim jedzie i zwolnil do przepisowej predkosci a panowie w lagunie zrezygnowali z lowow, skrecili w lewo na parking pod "Taurusem", zakrecili kolo i ustawili sie przy wyjezdzie. Kilkadziesiat metrow przed kolumna samochodow jechal szybszy kierowca, wiec panowie postawili pojechac za nim. Bez kierunkowskazu wjechali wiec przed wspomniana kolumne zmuszajac ja do ostrego hamowania. Obserwowalem ich mniej, niz 5 minut. W tym czasie trzykrotnie zlamali przepisy i 2 razy spowodowali niebezpieczne sytuacje na drodze przez wymuszanie pierwszenstwa.

Tak wiec prosze, wytlumacz mi jak ktos taki ma pouczac i karac innych uzytkownikow drog publicznych za popelnione wykroczenia?

G
Gość
W dniu 19.04.2010 o 18:44, Gość napisał:

A ciekawe czy panowie z laguny znow wymuszali pierwszenstwo wlaczajac sie do ruchu jak zobaczyli szybciej jadacy pojazd... Na przytoczonym filmie "poscig" generuje wieksze zagrozenie niz sam "uciekajacy". Oczywiscie nie pochwalam jazdy z takimi predkosciami przez Pilzno ale policjanci z reguly wcale lepsi nie sa. I jaka w tym wszystkim funkcja prewencyjna? Czy maja nas pouczac osoby, ktore same lamia przepisy zaslaniajac sie "pelnieniem czynnosci sluzbowych"? Jedyny pozytywny aspekt jest taki, ze kierowcy czesciej spogladaja w lusterko wsteczne... wypatrujac laguny o wiadomych numerach rejestracyjnych


Ale głupoty piszecie. Samochód patrolowy,włączając się do akcji jest pojazdem uprzywilejowanym.Oczywiście z kogutem na dachu.Od kiedy taki pojazd ma przestrzegać przepisy ? Inni użytkownicy drogi winni zjechać w celu jej udostępnienia. Przestańcie robić z siebie błazna. Oczywiście policja w takiej sytuacji musi zachować szczególną ostrożność. Wczoraj jechałem południową autostradą szybkością stałą 120 km/h. Obok śmigały po 200 i więcej km/h po mimo świetnych tablic ostrzegawczych o dopuszczalnej prędkości 130 km/h,i co ,i g.....o,brak kultury. W Polsce bydło na autostradzie.
G
Gość

A ciekawe czy panowie z laguny znow wymuszali pierwszenstwo wlaczajac sie do ruchu jak zobaczyli szybciej jadacy pojazd... Na przytoczonym filmie "poscig" generuje wieksze zagrozenie niz sam "uciekajacy". Oczywiscie nie pochwalam jazdy z takimi predkosciami przez Pilzno ale policjanci z reguly wcale lepsi nie sa. I jaka w tym wszystkim funkcja prewencyjna? Czy maja nas pouczac osoby, ktore same lamia przepisy zaslaniajac sie "pelnieniem czynnosci sluzbowych"? Jedyny pozytywny aspekt jest taki, ze kierowcy czesciej spogladaja w lusterko wsteczne... wypatrujac laguny o wiadomych numerach rejestracyjnych

P
Psychotropek

hahaha 500zł uśmiałem się

s
scigany tez

A POLICJA PLYNNYM FRACUSKIM Z NIM ROZMAWIALA
ON TO TAKI FRANCUZ JAK JA SZWED JESTEM

P
Pazdzioch

BRAWO LAGUNA !!! TAK TRZYMAĆ

Dodaj ogłoszenie