Mecz przyjaźni Wisłoka Dębica - Siarka Tarnobrzeg zakończył się wysokim zwycięstwem podopiecznych Dariusza Kantora! [RELACJA, ZDJĘCIA]

Sławomir Oskarbski
W pierwszym w historii 3-ligowym meczu w Dębicy rozegranym na sztucznej trawie, miejscowa Wisłoka (nz. biało-zielone stroje) wysoko pokonała Siarkę Tarnobrzeg.

Po początkowym badaniu sił inicjatywę na boisku zaczęli przejmować gospodarze. W 12 min. kontrę Wisłoki rozpoczął Mateusz Prokop, na bramkę Macieja Kowala pognali Dawid Sojda z Łukaszem Siedlikiem, ale ten ostatni naciskany przez obrońcę strzelił słabo i po zewnętrznej stronie słupka. Kilka minut później Dariusz Kamiński zagrał na prawo do Patryka Zygmunta, który uderzył mocno, ale nad poprzeczką.

Kolejna groźna próba biało-zielonych zakończyła się sukcesem, a swój udział miał w tym wychowanek… Siarki. Jan Kozłowski, który w przerwie zimowej wzmocnił dębiczan, uruchomił na lewej flance Sojdę, ten wycofał piłkę spod linii końcowej, a Zygmunt tym razem wykorzystał swoją szansę. Goście odpowiedzieli mocnym strzałem Sebastiana Dudy, który sprawił trochę kłopotów Tomaszowi Liberze.

Sporo emocji dostarczyła końcówka pierwszej odsłony. Gospodarze wykonywali rzut rożny, przyjezdni wybili piłkę, ale biało-zieloni ją przejęli, a strzałem z dystansu popisał się Hubert Król. Jego uderzenie nie sprawiło żadnych problemów Kowalowi i chwilę później to jego drużyna sunęła z atakiem na bramkę Libery. Golkiper miejscowych został wtedy zmuszony do główkowania poza polem karnym. Później dwa razy rzuty wolne egzekwował Bartosz Sulkowski. Za pierwszym razem nikt nie przeciął niebezpiecznej piłki. Za drugim – futbolówka trafiła w rękę Huberta Króla i sędzia wskazał na „wapno”, które Sulkowski zamienił na wyrównanie.

Autor gola dla gości na początku drugiej połowy zarobił czerwoną kartkę i osłabił swoją drużynę. Dębiczanie wtedy całkowicie przejęli inicjatywę, chociaż nie od razu przekładało się to na okazje bramkowe. Biało-zieloni odzyskali prowadzenie po rzucie rożnym. Na strzał zza szesnastki zdecydował się Zygmunt, w tłoku podbramkowym piłka odbiła o zawodnika gości i przy słupku wpadła do siatki.

Po tym golu drużyna z Tarnobrzega wywiesiła białą flagę. Szybko wykorzystał to Siedlik, który po świetnym podaniu Sojdy podwyższył wynik. Chwilę później dobrą okazję miał Tomasz Palonek, ale jego strzał obronił Kowal. Już w doliczonym czasie kapitalnym podaniem popisał się wprowadzony na ostatni kwadrans Damian Łanucha, a kolejny rezerwowy, Damian Lubera, dopełnił formalności.

Wisłoka Dębica – Siarka Tarnobrzeg 4:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Zygmunt 23, 1:1 Sulkowski 45-k., 2:1 samob. 76, 3:1 Siedlik 78, 4:1 Lubera 90+1.

Wisłoka: Libera – Król ż, Cabała, Kozłowski – Zygmunt (85 Wójcik), Fedan, Prokop (78 Łanucha), Rębisz – Sojda (78 Palonek), Siedlik (85 Pawlak), Kamiński (85 Lubera). Trener Dariusz Kantor.

Siarka: Kowal – Orzechowski (46 Kowalik), Józefiak, Bierzało ż, Sulkowski żżcz56 – Bury (19 Zmarzlik), Tabor, Rogala ż (61 Skrzypek), Duda, Szołtys ż (80 D’Apollonio) – Gajewski ż (46 Bałdyga). Trener Sławomir Majak.

Sędziował Świerczek (Brzesko).

TOP 5 najdroższych piłkarzy 3 ligi gr. IV według portalu Tra...

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie