Mieszkańcy Żyznowa w powiecie strzyżowskim: nie mamy czym dojechać do pracy, a samorząd ma to gdzieś. Co na to władze gminy?

Marcin Piecyk
Marcin Piecyk
Problem nie dotyczy tylko gminy Strzyżów, bo przewoźnicy protestują w całym kraju. Z powodu pandemii koronawirusa ich przychody się zmniejszyły i mają problemy z utrzymaniem firm
Problem nie dotyczy tylko gminy Strzyżów, bo przewoźnicy protestują w całym kraju. Z powodu pandemii koronawirusa ich przychody się zmniejszyły i mają problemy z utrzymaniem firm Marcin Piecyk
Do naszej redakcji napisał pan Marek z Żyznowa w powiecie strzyżowskim, który skarży się, że przewoźnicy coraz rzadziej kursują i ludzie nie mają jak dojechać do pracy. Okazuje się, że wielu mieszkańców gminy ma ten sam problem. Lokalni przewoźnicy deklarują, że zwracali się do burmistrza o pomoc, jednak ten nie jest chętny. Co na to władze gminy?

- Z naszej miejscowości jest mało kursów do Strzyżowa i Rzeszowa. Właściciel firmy, która obsługuje to połączenie poinformował mnie, że chciałby nawet dodać więcej kursów, tylko przez covid musi zawieszać połączenia

- opisuje pan Marek, mieszkaniec Żyznowa w powiecie strzyżowskim.

- Poinformował mnie nawet, że jest możliwość pozyskania dofinansowania przez gminy o dopłatę na przewozy autobusowe i przekazał mi, bym się kontaktował z gminą Strzyżów. Zadzwoniłem, ale burmistrz Strzyżowa udzielił mi informacji, że nie zamierza starać się o te pieniądze - kontynuuje mężczyzna.

Czytaj także

Mieszkańcy Żyznowa obwiniają gminę

Pan Marek dodaje, że problem dotyczy wielu mieszkańców gminy, a jako dowód załączył ich rozmowę na portalu społecznościowym. Wśród kilku komentarzy czytamy, że połączenie Żyznów - Rzeszów podczas weekendu nie funkcjonuje i ludzie nie mają jak dojechać do pracy, czy wrócić.

- No właśnie, państwo pomaga, a z tego co słyszałam, gmina Strzyżów ma w d... że ludzie z pobliskich wiosek nie mają czym dojechać do Strzyżowa, no i po co się przejmować. Nie wszyscy mają auta, a gmina jest po to, żeby pomagać, a nie utrudniać. (...) - napisała pani Halina.

Pan Darek dodał z kolei, że od 15 grudnia prawdopodobnie zostanie zawieszona komunikacja w Żyznowie i Godowej.

Mieszkańcy obwiniają za to władze gminy i powiatu. Co na to druga strona?

Czytaj także

Burmistrz Strzyżowa: nie było chętnych do pomocy na czas

Burmistrz Strzyżowa mówi, że problem z ograniczoną komunikacją jest gminie znany, jednak władze robią wszystko, co na tę chwilę mogą.

- Przewoźnicy otrzymują od nas pomoc. Mają zwolnienia z podatków od środków transportowych i w okresach, w których nie funkcjonują. Natomiast to się pewnie też wiąże z faktem, że taki transport musi być opłacalny. Młodzież nie dojeżdża do szkół, wiele osób pracuje zdalnie, więc ograniczone są rzesze klientów

- mówi Waldemar Góra, burmistrz Strzyżowa.

Czytaj także

Mieszkaniec Żyznowa wspomniał w liście do nas, że była możliwość przyjęcia pomocy w kwestii przewozów od wojewody, jednak gmina, jak twierdził, nie chciała się o to postarać. Dlaczego?

- Ten nabór ogłoszony przez panią wojewodę dotyczący przewozów autobusowych trwał do 24 listopada. Przewoźnik, który nam to zgłosił, zrobił to ok. 20 listopada. To było zdecydowanie za późno. Musielibyśmy powołać nowy organ, na to było zbyt mało czasu. Żeby coś takiego stworzyć potrzeba tygodni czy miesięcy

- tłumaczy Waldemar Góra.

Ale czy władze gminy nie wiedziały o takiej możliwości i nie mogły się o nią postarać bez zgłoszenia przewoźnika?

- Wiedzieliśmy, z tym, że trzeba mieć partnera, chętnego, który będzie takie zadania realizował. Nie mieliśmy sygnału od przewoźników o woli przystąpienia do takiego funduszu - tłumaczy burmistrz Strzyżowa.

Gmina chce rozmawiać z przewoźnikami. Będzie więcej połączeń?

Po rozmowie z jednym z lokalnych przewoźników dowiedzieliśmy się, że zniżki podatkowe dotyczą tylko zawieszonych lub odwołanych tras. Niestety, o ile mogłoby to pomóc przewoźnikom, to mieszkańcy potrzebujący transportu do pracy nie mają czym się tam dostać.

Burmistrz Góra zdaje sobie sprawę z tego problemu, dlatego wraz ze starostą powiatowym oraz właścicielami firm przewozowych chce przeprowadzić spotkanie.

- W ubiegłym tygodniu rozmawiałem z panem starostą, mamy się spotkać i porozmawiać o tym, w jaki sposób przeciwdziałać tej sytuacji, co my możemy zrobić, aby wesprzeć przewoźników. Wspieramy ich, ale wszyscy muszą mieć świadomość, że samorządy gminne również bardzo cierpią na tej rzeczywistości, którą mamy. Dochody spadają w sposób zatrważająco duży

- tłumaczy Góra.

Dodaje też, że trwa właśnie w gminie opracowywanie budżetu i sytuacja finansowa jest bardzo trudna. Za przykład podaje wydatki na oświatę, gdzie subwencja wynosi ponad 17 mln zł, a po stronie kosztów kwota jest dwa razy wyższa.

Burmistrz Strzyżowa zapewnia, że spotkanie z przewoźnikami odbędzie się w najbliższych dniach lub tygodniach.


FLESZ: Czy będą kolejne bankructwa przez rządowe decyzje?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tuptus

Kłócił bym się czy oni 8 godzin pracują. W trakcie pracy wszystkie szmateksy zaliczone a przyjdzie co załatwić to proszę czekać bo ta Pani wyszła.

G
Gość

"... Burmistrz Strzyżowa mówi, że problem z ograniczoną komunikacją jest gminie znany, jednak władze robią wszystko, co na tę chwilę mogą..." - czyli nic nie robi, lepiej się zamknąć w urzędzie i nic nie robić przez 8 godzin i ludzi mieć daleko w du..pie. Ważne, że wypłata na konto wpłynie.

Dodaj ogłoszenie