Nasze cudowne źródełka

EWA CZAPKOWSKA, max, koz, drm, ar
Źródełko z Groty w Chotowe TOMASZ ROWIŃSKI
Ze źródełka w Przylasku nabiera wodę starsza kobieta. Obok niej bawi się mały, uśmiechnięty chłopiec. - Jasio to żywy przykład cudotwórczej mocy bijącego stąd źródła - mówi mieszkanka Rzeszowa. - Woda uleczyła mu oczy.

Gdy się urodził, miał problemy z kanalikiem łzowym w jednym oku. Dowiedziałam się, że tutejsza woda pomaga na takie dolegliwości. Przyjechałam na miejsce, spotkałam staruszkę - opowiada kobieta. - Obiecała, że pomodli się za wnuka. Powiedziała, że za trzy dni chłopiec będzie zdrowy. Kazała przemywać chore oko wodą. Minęły 3 dni i... dolegliwość przeszła bez śladu! Zabieg chirurgiczny, już zaplanowany, okazał się niepotrzebny.
Po wodę, mimo wczesnej godziny, ustawiają się kolejki. Tutejsza woda leczy podobno nie tylko choroby oczu, ale dobrze działa na nerki, układ pokarmowy.
- Wiara w dobroczynne działanie wody sięga zamierzchłych czasów. Źródełka często były miejscem objawień, które wzmacniały wiarę w leczniczą moc wody - mówi dr Andrzej Karczmarzewski z Muzeum Etnograficznego w Rzeszowie.
Korzyści, jakie płyną z wiary w cudowne działanie wody, podkreślają nawet lekarze. - Siła autosugestii może być na tyle duża, że pomoże w walce z chorobą - uważa lek. med. Janusz Kaliszczak. - Dawniej, gdy nie dbano o higienę, woda pobierana z czystych źródeł działała niemal jak lek. Pomagała na dolegliwości układu pokarmowego, choroby oczu, skóry, nerek. Korzenie wiary w lecznicze właściwości wody mogą brać się właśnie stąd - dodaje lekarz.
Do źródeł, słynących z cudownych właściwości, co roku przybywają pielgrzymi. Do najsłynniejszych należy Lourdes. To francuskie sanktuarium co roku odwiedzają miliony osób.
- To przedziwne jak wielu chorych przybywa tutaj, wierząc, że dzięki temu wrócą do zdrowia - opowiada Joanna Wójcik z Rzeszowa, która w ub.r. odwiedziła francuską miejscowość. - Podczas mojej pielgrzymki słyszałam o kobiecie z Włoch, która dzięki wodzie z Lourdes wstała z wózka inwalidzkiego.
Pierwszego cudu w Lourdes doznał mężczyzna pracujący w kamieniołomach, który stracił wzrok. Zdolność widzenia odzyskał, gdy przemył oczy wodą. W latach 1925-1950 Stolica Apostolska uznała blisko 100 uzdrowień, które miały miejsce w Lourdes, a 11 ogłosiła autentycznymi cudami.

W województwie podkarpackim są źródełka, które warto odwiedzić, gdyż słyną ze swych leczniczych właściwości. Oto one:

Przylasek KRZYSZTOF ŁOKAJ

Źródełko z Groty w Chotowe (fot. TOMASZ ROWIŃSKI)Źródełko z Groty w Chotowej
Znajduje się tu Grota Najświętszej Marii Panny przy Sanktuarium Maryjnym. Grotę wybudowano u podnóża świątyni w 1958 r. Obok figurki Maryi wypływa cudowne źródełko. Wszystkich przybyszy wita napis: "Pielgrzymie spocznij u stóp Marii, to matka Twoja".
Źródło znane było już w XIX wieku. Ludowe podanie mówi, że ociemniała Żydówka poprosiła kogoś o wodę ze źródełka. Przemyła oczy i odzyskała wzrok. Dziś źródełko jest wyschnięte, pojawia się tylko czasami. Dla chotowian jest to wtedy dobry znak, wróżący urodzaj. Obok przepływa Potok Chotowski, który ma tutaj próg wodny, dlatego odwiedzającym Grotę towarzyszy szum rzeki.
Jak dojechać:
Jedziemy ok. 12 km od Dębicy w stronę Czarnej. Droga do źródełka jest oznaczona drogowskazami. Niezmotoryzowani mogą skorzystać z autobusu PKS.

Źródełko Kadłubek

Znajduje się w Karwowie, w gminie Włostów, powiat opatowski. Legenda głosi, że źródełko to było ulubionym miejscem wypoczynku średniowiecznego polskiego kronikarza Wincentego Kadłubka.
- Woda z tego źródełka ma podobno dobre oddziaływanie na wzrok. W październiku, w imieniny Wincentego, z włostowskiej parafii wyrusza procesja do źródełka - mówi Marek Juszczyk, sandomierski przewodnik PTTK.
Jak dojechać:
Jadąc drogą Sandomierz-Opatów, trzeba skręcić we Włostowie w prawo, na Karwów. Po około 2 km zobaczymy kamieniołom. W jego pobliżu znajduje się źródełko i kapliczka.

Źródełko w Radoszycach

W gminie Komańcza. Położone w głębokim lesie, zasłynęło w XIX wieku. Związana z nim legenda mówi, że objawiła się przy nim Matka Boża. Zapomniana tradycja wiąże to miejsce także z postacią Św. Warwary. Dzisiaj związek świętej z tym miejscem pobrzmiewa tylko w nazwie Barbarka, którą nosi jeden z trzech potoków, zbiegających się w tym miejscu.
Przy źródełku wybudowano kapliczkę. Do dzisiaj świętuje się tutaj w każdy dziewiąty czwartek po Wielkanocy. Tradycja każe wiernym pić cudowną wodę, poświęconą przez kapłana.
Jak mówi legenda, woda ze źródełka wyleczyła niejedną osobę. Do dzisiaj w Wisłoku Wielkim opowiadana jest historia niewidomego dziecka, które urodziło się jeszcze przed wojną. Matka zaniosła niemowlę do źródełka i przemyła mu oczy wodą. Maluch odzyskał wzrok.
Inna historia opowiada o młodym mężczyźnie, mieszkańcu gminy Komańcza, który ratunku dla swoich chorych oczu szukał również w cudownej wodzie.
Jak dojechać:
Jedziemy drogą do przejścia granicznego Radoszyce-Palota. Dzięki budowie tego przejścia droga jest nowa i wygodna.

Źródło św. Jana z Dukli

[obrazek6] Lech Wałęsa pił wodę św. Jana i został prezydentem RP, a zdrowie też mu dopisywało.
(fot. ANDRZEJ RAUS)Na lesistym wzgórzu Zaśpit w 1769 r. wybudowano niewielki, murowany kościółek. Świątynia stanęła w miejscu, gdzie w młodości modlił się i kontemplował Św. Jan z Dukli. Pielgrzymi twierdzą, że woda ze znajdującego się nieopodal źródełka przynosi ulgę we wszelkich dolegliwościach i chorobach.
- Wiele osób zwierza się, że woda przyniosła im zdrowie i ulgę w cierpieniu - mówi o. Kryspin Florys, gwardian dukielskiego klasztoru oo. Bernardynów, którzy dbają o miejsca kultu świętego. - Zimą przyjechał do nas mieszkaniec Warszawy. Jego chora matka mocno wierzyła, że "cudowna woda" postawi ją na nogi. Brnąc po pas w śniegu, mężczyzna dotarł do źródełka i zaczerpnął żywej wody. Nie wiem, czy ta kobieta wyzdrowiała, ale ta wiara syna! W klasztorze najchętniej pijemy właśnie tę wodę. Nawet herbata inaczej wówczas smakuje...
Jak dojechać:
Z Dukli trzeba udać się w kierunku Barwinka. Po przejechaniu ok. 6 km, w miejscowości Trzciana, po prawej stronie szosy umieszczona jest tablica, wskazująca kierunek do pustelni. Z parkingu, do którego prowadzi asfaltowa droga, trzeba przejść ok. 200 m w górę.

Źródełko w Kombornii

Tutaj również bije źródło z wodą Św. Jana z Dukli. Jak głosi legenda, przyszły święty zatrzymał się tu na odpoczynek w drodze z Krosna do Lwowa. Podczas snu został tam w cudowny sposób przeniesiony przez anioły.
Bijąca ze źródełka woda, zdaniem mieszkańców, pomaga głównie na choroby oczu i skóry. Zatrzymują się tu podróżujący na Słowację.
Jak dojechać:
Kombornia leży na trasie Rzeszów - Barwinek, w gminie Korczyna.

Studzianka w Przylasku k. Hermanowej

[obrazek8] Przylasek (fot. KRZYSZTOF ŁOKAJ)Po wodę ze źródełka ustawiają się tu kolejki. - Pielgrzymi przybywali tu, odkąd sięgam pamięcią. Wodę z Przylasku można przyrównać tylko do tej z Lourdes - zachwala pani Anna, która przyjeżdża regularnie z Łańcuta. Dobroczynne działanie woda ta wywiera na oczy, nerki, żołądek.
Ujęcie źródła znajduje się w urokliwej, drewnianej kapliczce Matki Bożej. Pierwsza sakralna budowla powstała w 1860 r.
Podczas Wielkiej Soboty, przy źródle zbierają się okoliczni mieszkańcy. Oprócz poświęconych pokarmów, każdy zabiera do domu także butelkę wody. Ma ona wówczas wyjątkowo silną moc i działa jak lekarstwo przez cały rok.
Jak dojechać:
Wyjeżdżając z Rzeszowa, najlepiej jechać przez Budziwój. Potem kierować się w stronę Hermanowej. Ostatnie kilkaset metrów trzeba przejść lasem.

Źródełko w Borku Starym przy klasztorze

Z pokolenia na pokolenie przekazywana jest opowieść, że niegdyś przy źródełku ukazała się Matka Boża. Kazała się namalować taką, jaką ją ujrzano, a obraz umieścić w miejscu objawienia. Dzięki Maryi woda zyskała cudotwórcze właściwości. Spotkani przy źródle pielgrzymi chwalą wodę za jej lecznicze właściwości. - Działa doskonale na skórę. Pomaga w bólach głowy. Codziennie piję dwie szklanki i cieszę się dobrym zdrowiem - mówi pani Maria z Tyczyna.
Jak dojechać:
Kierujemy się do Tyczyna. Następnie jedziemy drogą na Dynów, Hyżne i Błażową. W Borku Starym po prawej stronie szosy znajdziemy dużą tablicę informacyjną. Po przejechaniu drewnianego mostu jedziemy w górę drogą w prawo.

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

B
Beatka

Chwała Panu Bogu i Mamusi Maryi Chwała. Ponad niebiosa.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3