Poznajmy się bliżej. Bartosz Zołotar, trener Igloopolu Dębica lubi seriale Stanisława Barei. Żonę zna od przedszkola

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
Kolejnym bohaterem cyklu "Poznajmy się bliżej" jest Bartosz Zołotar, trener Igloopolu Dębica.

CODZIENNOŚĆ

Żonę poznałem…
Nie uwierzycie, ale żonę znam od przedszkola, byliśmy w jednej grupie. Bliższą znajomość nawiązaliśmy w szkole średniej i tak jesteśmy razem do dziś!

Wychodzisz na dwór czy na pole?
Wychodzę na pole, ale… ostatnio codziennie na podwórko, żeby pokopać piłkę z dziećmi. Kilka dni temu rozegraliśmy rodzinny mecz: żona z synem na mnie i córkę. Niestety, przegrałem!

Mój ukochany region w Polsce to…
W zimie góry, głównie Tatry, w lecie morze - nieważne gdzie.

Nowe technologie - lubię, czy zło konieczne?
Kiedyś zło konieczne, teraz zostałem pochłonięty…

Telefon służy tylko do dzwonienia?
Głównie, choć czasem przeglądam internet.

Pierwsza strona internetowa jaką otwieram to…
Przed pandemią to 90minut.pl. Teraz szkolny dziennik elektroniczny (śmiech).

A może jednak gazetka?
Na pewno Asystent Trenera, choć to wydanie cykliczne to ciągle wracam do poprzednich numerów. „Nowiny” często, ale wydanie online. Tygodnik Obserwator Lokalny, też co tydzień wpada mi w ręce.

Książki czytam, czy czekam na ekranizację?
Czytam książki, głównie z branży sportowej. Uwielbiam biografie trenerów, zawodników. Ostatnio nadrabiam zaległe lektury. Obecnie jestem na etapie Manchester City Pepa Guardioli. Nie jest łatwo, bo odkryłem Netflixa (śmiech).

Każdy powinien przeczytać…
„Kopalnie talentów” Rasmusa Ankersena.

Mam plan na życie po życiu, czy jakoś to będzie?
Raczej planuję, ale życie i tak układa swoją historię. Żona czasami się śmieje z tych moich „planowań”, bo nawet podczas jedzenia obiadu planuję, co jutro na obiad.

Dom z ogródkiem, czy apartament z tarasem?
Od kilku lat dom z podwórkiem, ale ogródkiem tego bym nie nazwał.

Sam wszystko naprawię, czy „gdzie jest numer do hydraulika”?
Staram się sam, ale czasami, a nawet częściej mnie to przerasta. Wtedy telefon do przyjaciela - tato i teść chętnie pomagają (uśmiech).

KUCHNIA

W kuchni…
Zawsze lubiłem pichcić, ale gotowała mama lub żona. Teraz jak siedzę w domu, to kuchnia jest moja! Rodzina jeszcze żyje (śmiech), a nawet mówią, że smakuje – więc jest w porządku. Może nie chcą mnie zniechęcić? (uśmiech).
Popisowe danie to…
Roladki z cielęciny z mozzarellą i kukurydzą w szynce parmeńskiej. Nie no, żartuję! Dziś na obiad pomidorowa i kluski leniwe…

Moja ulubiona kuchnia to…
Mojej mamy i teściowej. Lepsze są od Magdy Gessler! Ja z kolei jestem niewybrednym smakoszem, bo jadam wszystko – nawet to, co sam ugotuję (śmiech).

Fast food – nigdy, czy wszystko jest dla ludzi?
Kurcze, no… lubię.

Jak niedziela to obowiązkowo rosół i schabowy?
Niekoniecznie. Kiedyś u mamy tak było. Teraz różności.

Trzymanie diety to jedyny minus uprawiania sportu…
To nie żaden minus. Oddałbym wiele za to, żebym musiał trzymać dietę i mógł biegać dalej po boisku…

MOTORYZACJA

Mój pierwszy samochód…
Beżowy maluch.

Obecnie posiadam…
Mamy dwa auta i w zależności od tego, które mi żona zostawi w garażu, tym jadę. Są to Mazda i Chevrolet. Ostatnio często wybieram jednak rower.

A chciałbym...
Nie mam jakichś planów z tym związanych.

Auto ma być szybkie, a nie wygodne…
Wygodne, bo dłuższe trasy tylko z rodziną.

Różowe Lamborghini, czy czarny Polonez?
Różowe Lamborghini dla żony, a bardziej nawet dla córki, a czarny Polonez dla mnie.

PODRÓŻE

Ulubione miejsce w mieście, w którym mieszkam to…
Mieszkam w Pustkowie-Osiedlu, które miastem nie jest, ale jest tu wszystko, co do życia potrzebne. Poza moim podwórkiem to chyba stadion Chemika i basen.

Na pewno jeszcze wrócę…
Na przekór Mirkowi Kalicie, który nie chce już wracać na Cypr – tak mówił w swoim „Poznajmy się bliżej” - ja chętnie bym tam jeszcze wrócił.

Nigdy nie wrócę…
Chyba nie poznałem jeszcze takiego miejsca na ziemi.

Marzę o wakacjach w…
Marzę o jakichkolwiek wakacjach bez pandemii koronawirusa. Byleby z rodzinką, a miejsce jest już nieważne.

Na urlopie leżę plackiem, czy wolę zwiedzać?
Raczej leżę plackiem, ale żona dba, żeby nam się nie nudziło i wyciąga nas w różne miejsca.

Będąc na wakacjach sprawdzam czy w pobliżu nie ma jakiegoś meczu?
Obowiązkowo. Będąc nad Morzem Bałtyckim na wczasach z rodziną, jeździłem z Karwi do Gniewina, podglądać sparingi polskich ligowców.

SZKOŁA

Wagary, czyli „chodźcie ze mną”, czy „idę z Wami”?
Raczej „idę z Wami”, a paczkę mieliśmy ciekawą – do dziś pamiętam te wypady.

Umysł ścisły, czy humanistyczny?
Zdecydowanie humanistyczny.

Oprócz WF lubiłem…
Lubiłem historię z prof. Michną. Raz, że fajnie opowiadał, a dwa, że często mnie wysyłał z kolegą, żeby mu np. zapłacić czynsz za mieszkanie w spółdzielni lub inne sprawy załatwić. Tak polubiłem ten przedmiot, że maturę z historii napisałem na „5”.

Na samą myśl „o” dostawałem drgawek…
Nie lubiłem plastyki i muzyki. Nuty na pięciolinii były dla mnie jakąś czarną magią. Co ciekawe, moje dzieci uczęszczają teraz do szkoły muzycznej - ten talent odziedziczyły raczej po swojej mamie.

Z sentymentem wspominam tych surowych nauczycieli…
Wielu mógłbym wymienić, bo los postawił na mojej drodze świetnych pedagogów. Bardzo dobrze pamiętam profesora Stanisława Michnę – nauczyciela historii oraz panią Jadwigę Łukaszewską od biologii i jej słynne quizy, w których nasza grupa chłopaków była nie do pokonania.

MUZYKA

Ulubiony wykonawca muzyczny…
Słucham niemal wszystkiego. Wzrastałem w polskim rocku i do niego mam ogromny sentyment. Ostatnio syn notorycznie odtwarza utwory z „Męskiego Grania”, więc wykonujemy je w duecie, czasem przyłączają się też do śpiewania nasze dziewczyny.

Disco polo - znam, ale nie słucham?
Znam, najczęściej słucham i śpiewam na imprezach u teściów. Żona ma liczne rodzeństwo, to i różnych imprez w ciągu roku jest dużo.

Muzyki najczęściej słucham w…
Teraz, siedząc w domu, na okrągło słyszę skrzypce syna lub pianino córki, którzy mają lekcje online lub ćwiczą. Wcześniej najczęściej to było radio w samochodzie.

Przed meczem zawsze słucham…
Zdarza mi się jadąc autobusem na mecz słuchać muzyki poważnej lub jakiegoś mocnego brzmienia.

Karaoke – mistrz mikrofonu, czy wolę przy goleniu?
Jak impreza fajna, to i zaśpiewam. Nie bardzo umiem, ale lubię (uśmiech).

FILM

Ulubiony aktor…
Uwielbiam seriale Stanisława Barei więc Wojciech Pokora i Janusz Gajos, a wśród aktorek Irena Kwiatkowska.

Ulubiony film…
Ostatnio serial „Dom z papieru”.

Rodzina Soprano czy Przyjaciele?
Ani jeden, ani drugi serial mnie nie wciągnął. Wolę np. „Alternatywy 4” lub „Zmienników”, bo trochę jeszcze pamiętam tamte czasy.

Chodziłem do kina, czy na film?
Zdecydowanie na film.

SPORT

Jak nie piłka, to…
Lekkoatletyka. Byłem dobry w biegu na średnich dystansach z jakimiś tam drobnymi osiągnięciami na zawodach wojewódzkich.

Trening „dzień po…”. Nigdy w życiu, czy zdarzyło się?
Jako zawodnik to byłem pełna profeska. Zawsze przygotowany, tym bardziej, że bazowałem właśnie na zdolnościach motorycznych, a „zmęczenie” by przekreśliło moje atuty. Jako ciekawostkę dodam, że będąc świadkiem na ślubie szwagra, niemal się spóźniłem, bo graliśmy mecz Wisłoka - Rzemieślnik i musiałem na nim być do końca. Zapamiętam do końca życia wzrok teściowej zawieszony na mnie, kiedy spóźniony biegłem z auta do kościoła. Pozdrawiam mamę cieplutko.

Do siłowni chodzę bo lubię, czy bo muszę?
Brzuch rośnie, więc zostaję czasami po treningu i pracuję, tym bardziej, że mogę wtedy spokojnie pogadać z Dawidem Łapą o Igloopolu, treningach itp.

Ulubiona liga zagraniczna…
Angielska, ale najczęściej oglądam naszą Ekstraklasę i 4-ligę podkarpacką. Często bywam na meczach rywali i lig lokalnych.

Od dziecka kibicuję…
„Prawie brat” - Mirek, którego serdecznie pozdrawiam, wciągnął mnie jako małe dziecko w miłość do Lecha Poznań. Przez wiele lat kibicowałem „Kolejorzowi”. Teraz ta miłość jakby gasła…

Robert Lewandowski, czy Bartosz Zmarzlik?
Robert Lewandowski! Klasa zawodnik, klasa człowiek. Nic dodać, nic ująć.

Należę do kościoła Leo Messiego, czy Cristiano Ronaldo?
Raczej Cristiano, bo na to zapracował, Leo dostał chyba to od Boga.

E-sport - nie rozumiem, czy nie mam z tym problemu?
Nie mam teraz z tym problemu. Syn mnie wciągnął ostatnio w grę FIFA na PlayStation. Ciągle z nim przegrywam. Nie wiem, jak długo będzie mi się to podobać, bo zazwyczaj przegrywam, ale robię postępy i czasami doprowadzam do karnych, które… też przegrywam (śmiech).

Zobacz też: Senator Mieczysław Golba o futbolu w czasie koronawirusa: Jeżeli nie uda się nam dograć sezonu to chyba będzie dużo awansów [STADION ONLINE]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie