Praca domowa kobiet ma swoją wymierną wartość

Marzena Smoręda / Echo Dnia
Ekonomiści wyliczyli, że praca kobiet, które nie pracują zawodowo, a na co dzień prowadzą dom i wychowują dzieci średnio ma wartość około dwóch tysięcy złotych miesięcznie.

Praca w domu, to oprócz wychowywania dzieci, takie czynności jak pranie, gotowanie, sprzątanie, robienie zakupów - w sumie około 200 różnych czynności w ciągu dnia.

Fundacja MaMa, organizacja pozarządowa, działająca na rzecz praw matek w Polsce twierdzi, że praca domowa kobiet jest niedoceniana i deprecjonowana, często także przez nie same i chciałaby, aby pracę na rzecz domu i rodziny, opiekowanie się dziećmi lub osobami starszymi uznano w Polsce za dobro publiczne i wartość społeczną.

- Kobiety, które zmuszone są z różnych powodów zrezygnować z zawodowych ambicji i zajmować się domem, mogą być rozdrażnione i przygnębione taką zbyt długo trwającą sytuacją. Ważne jest, aby czuły się ważne i doceniane za trud, który wkładają w wydawać by się mogło codzienne i prozaiczne czynności. Dobrze jest przecież mieć świadomość, że praca w domu nie jest bezwartościowa - dwa tysiące złotych miesięcznie to ich wkład w comiesięczny budżet rodziny - mówi Krzysztof Gąsior, psycholog.

Fundacja proponuje także, by kobiety pracujące w domu miały zabezpieczenie emerytalne i ubezpieczenie zdrowotne. Istniejąca sytuacja tak zwanych kobiet niepracujących jest bowiem dla nich krzywdząca i w żaden sposób nie zabezpiecza ich na przyszłość. Fundacja chce również rozwoju instytucjonalnej opieki nad dziećmi oraz form pomocy w opiece nad osobami starszymi, a także promocji partnerskiego modelu rodziny, co w znacznym stopniu ułatwiłoby zmianę życiowej sytuacji kobiet, które chcą godzić pracę zawodową z pracą na rzecz rodziny.

Do tej pory w Polsce nie ma kompleksowej polityki rodzinnej i ujednoliconych rozwiązań w zakresie poprawy sytuacji rodzin.

- Kobiety powinny mieć możliwość nie tylko wyboru drogi życiowej, ale także wsparcie instytucji, zajmujących się opieką nad dziećmi czy starszymi i chorymi członkami rodzin - dodaje Krzysztof Gąsior.

Źródło

Kobieta (nie)pracująca - www.echodnia.eu

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~gość~

dokładnie!
jaką wartość ma praca domowa kobiet pracujących zawodowo i jednocześnie (wcale nie gorzej) wychowujących dzieci i prowadzących dom ? Czy ktoś to obliczył ? Czy to jest sprawiedliwe, że kobiety, które nigdy nie pracowały zawodowo, mają teraz wyższe emerytury (po zmarłym mężu) niż te które przez całe życie pracowały i wychowały także dzieci ? Coś tu nie gra.

h
hahahahahaha
jestem kobieta pracujaca i rowniez pracujac wychowywalam dzieci,
pomagalam i nadal pomagam mamie,tato byl przykuty do luzka przez 2.1/2 roku
i caly czas pracowalam zawodowo,prowadzac dom i nie wiedzialam jaka mam wartosc.
Mile kopciuszki domowe dla chcacego nie ma nic trudnego,zakaszcie rekawy i do pracy
nie bedziecie mialy czasu myslec ile jestescie warte????????
po prostu niedobrze sie robi ze grzejac stolki w domu,chcecie miec wieksze prawa od
kobiet pracujacych zawodowo,a pan psycholog niech zajrzy do ksiazki glebiej i znajdzie
przyczyne pan "domowych kopciuszkow ktore wmawiaja sobie ze praca zawodowa to nie jest w ich zasiegu.
kazda pani pracujaca ma swoje problemy i rodzine ale ma dobrze posprzatane w glowie
i jest zaradna i nie ma czasu myslec jaka ma wartosc.
~JAROSŁAWIANKA~

Przez 6 lat opiekowałam się trójką naszych dzieci i dzisiaj mam niższy kapitał początkowy jak pracujący mąż który pracuje 2 lata krócej jak ja.
A teraz rodzice są starzy i potrzebna jest im opieka, którą już sprawuję ja wykonując zadania zawodowe. A za rok może dwa będę musiała przed emeryturą zrezygnować z pracy aby sprawować przyzwoicie tą opiekę. Mąż będzie pracował. Emeryturę w właściwym wieku będę miał niższą , będę bardziej zmęczona i dalej będę miała więcej zadań do wykonania. Na dorobienie do emerytury nie będę miała siły i możliwości, chyba że podejmę się opieki nad jakąś starą osobą jak będę miała jeszcze siły.
Taka emerytura to żadna perspektywa. Jestem za eutanazją.

m
milomi

to dobrze ze o higienie pamietasz, co (prawie) dla kazdego jest normalnoscia :-). juz zastanawialem sie dlaczego tak na gieldzie w zalezu smierdzi - byles tam ostatnio ?

G
Gość

Ja codziennie rano zakładam skarpetki i myję zęby. Wiecie ile musiałbym za to zapłacić? Chyba z tego powodu należy mi się emerytura?

Dodaj ogłoszenie