Rozdawali ulotki w Bieszczadach legalnie. Aktywiści Obozu...

    Rozdawali ulotki w Bieszczadach legalnie. Aktywiści Obozu Dla Puszczy uniwinnieni przez sąd w Ustrzykach Dolnych

    Ewa Gorczyca

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Ekolodzy z Obozu dla Puszczy swoje ulotki rozdawali m.in. przy pokazowej zagrodzie żubrów w Mucznem.

    Ekolodzy z Obozu dla Puszczy swoje ulotki rozdawali m.in. przy pokazowej zagrodzie żubrów w Mucznem. ©Grzegorz Król

    Sąd Rejonowy w Lesku - Wydział Zamiejscowy w Ustrzykach Dolnych po jednej rozprawie wydał wyrok uniewinniający trójkę aktywistów "Obozu dla Puszczy". Wcześniej, wyrokiem nakazowym, uznał ich za winnych popełnienia wykroczenia i orzekł kary grzywny. Ekolodzy wnieśli sprzeciw i odbył się proces.
    Ekolodzy z Obozu dla Puszczy swoje ulotki rozdawali m.in. przy pokazowej zagrodzie żubrów w Mucznem.

    Ekolodzy z Obozu dla Puszczy swoje ulotki rozdawali m.in. przy pokazowej zagrodzie żubrów w Mucznem. ©Grzegorz Król

    Ekolodzy trafili przed sąd obwinieni o złamanie prawa. Konkretnie - kodeksu wykroczeń. Wniosek o ich ukaranie sporządziła komenda powiatowa policji w Ustrzykach Dolnych, po interwencji podjętej w Mucznem 2 maja. Chodziło o ulotki rozdawane turystom.

    "Ocalmy Puszczę Karpacką" - taki nagłówek miały ulotki, z którymi aktywiści Obozu dla Puszczy przyjechali z różnych miejsc w kraju (m.in. Białowieży i Warszawy) do Mucznego.


    Chcieli poinformować mieszkańców i turystów jakie widzą zagrożenia dla tego zakątka Bieszczadów, o masowej wycince drzew na terenie Nadleśnictwa Stuposiany i Pogórza Przemyskiego, gdzie ekolodzy chcą utworzenia Turnickiego Parku Narodowego.

    "Lasy Państwowe niszczą ten wyjątkowy obszar - dom orła przedniego i wilka - wycinając kolejne połacie Puszczy". "Pod piłami padają pomnikowe buki i jodły a szlaki turystyczne są rozjeżdżane ciężkim sprzętem" - alarmowała treść ulotek.

    - W maju przyjechaliśmy w Bieszczady, w kilka osób - relacjonuje Łukasz Synowiecki z Obozu dla Puszczy. - Docierały do nas sygnały, że tutejsza przyroda jest niszczona. Nasze obserwacje to potwierdziły. Stąd wziął się pomysł rozdawania ulotek, żeby ludziom naświetlić temat.

    Na miejsce akcji ekolodzy wybrali Muczne. Pojawili się tam, gdzie w majowy weekend były tłumy turystów: przy Centrum Promocji Leśnictwa i przy pokazowej zagrodzie żubrów.

    - Rozmawialiśmy z ludźmi, jeśli ktoś był zainteresowany, dostawał od nas ulotkę do ręki - opowiada Synowiecki.

    ZOBACZ TEŻ: Listopadowy weekend w Bieszczadach. Z Ustrzyk Górnych na Wielką i Małą Rawkę [ZDJĘCIA]

    W pierwszym dniu wylegitymowali ich strażnicy graniczni.

    - Ale to była rutynowa kontrola - mówi Synowiecki. - W drugim dniu dostaliśmy informację, że nasza koleżanka, która była z ulotkami przy zagrodzie żubrów, została zatrzymana przez pracownika Nadleśnictwa Stuposiany.

    Na miejsce została wezwana straż leśna, straż graniczna i policja.

    - Funkcjonariusze spisali kilka osób, powiedzieli, że będą wyjaśniać sprawę. Myśleliśmy, że na tym się skończy. Kilka tygodni potem dostaliśmy wezwania na przesłuchania a potem okazało się, że policja skierowała wniosek do sądu - mówi Synowiecki.

    Zdaniem policji - rozdając ulotki aktywiści wystawiali je na widok publiczny bez zgody zarządzającego tym terenem nadleśniczego Nadleśnictwa Stuposiany. Tym samym popełnili wykroczenie z art. 63a.

    Sąd Rejonowy w Lesku - Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w Ustrzykach Dolnych najpierw rozpoznał wniosek w postępowaniu nakazowym (czyli bez udziału stron) i uznał winę ekologów. Orzekł wobec nich kary grzywny (po 100 zł).

    - Wnieśliśmy sprzeciwy - mówi Łukasz Synowiecki. - Każdy obywatel może wyrazić swoje zdanie. My to robimy w trosce o środowisko. Nie złamaliśmy prawa - argumentuje.

    We wtorek odbyła się rozprawa trójki aktywistów. Sąd po przesłuchaniu obwinionych i świadków wydał wyrok uniewinniający, uznając, że forma rozdawania ulotek (sąd nie zajmował się ich treścią) nie miała znamion czynu zabronionego.

    - Musieliśmy przyjechać na rozprawę z daleka, ale cieszymy się z takiego wyroku - kwituje Synowiecki.



    Zobacz także: Krzysztof Szczurek naczelnik Bieszczadzkiej Grupy GOPR o tym, jak przygotować się do chodzenia po górach jesienią/zimą

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (7)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (7) forum.nowiny24.pl

    Jak się żyje w Bieszczadach

    Polecamy

    Autobusem po Rzeszowie - gra zarówno dla młodszych jak i starszych graczy

    Autobusem po Rzeszowie - gra zarówno dla młodszych jak i starszych graczy

    [FLESZ] Przegląd najciekawszych wydarzeń tygodnia na Podkarpaciu

    [FLESZ] Przegląd najciekawszych wydarzeń tygodnia na Podkarpaciu

    Loteria Nowin - wygraj mieszkanie warte 310 000zł!

    Loteria Nowin - wygraj mieszkanie warte 310 000zł!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej