Siarka Tarnobrzeg rozpoczyna serię meczów z kontrkandydatami do awansu. Kuźma nie jest już trenerem Wólczanki

Tomasz Ryzner
Tomasz Ryzner
Kamil Adamek strzelił już dla Siarki 7 goli
Kamil Adamek strzelił już dla Siarki 7 goli Marcin Radzimowski
Udostępnij:
Siarka Tarnobrzeg ma na finiszu sezonu mega trudny terminarz. Lidera czekają cztery z rzędu mecze z kontrkandydatami do awansu. Na początek starcie z Podhalem Nowy Targ u siebie. Z pracy w Wólczance zrezygnował trener Ryszard Kuźma

Po zespole z Nowego Targu nasza ekipa zmierzy się z Chełmianką, ŁKS-em Łagów i Cracovią II. Wszyscy rywale myślą o promocji do 2. ligi, mają na to szanse, ale wszyscy są na razie za plecami tarnobrzeżan. Jeśli ci nie pokpią sprawy, mogą przed ostatnią kolejką, a może i wcześniej, być już pewni swego.

Być albo nie być

- Doskonale zdajemy sobie sprawę, jaka seria gier nas czeka, jak wysoko poprzeczka pójdzie w górę i ile od tych meczów zależy - podkreśla Sławomir Majak, coach tarnobrzeżan. - Te trzy tygodnie, to być albo nie być w kwestii awansu. W ten weekend Łagów gra z Cracovią, więc dobry wynik pozwoliłby nam jeszcze bardziej odskoczyć od tych drużyn. Podhale z kolei w następnym kolejkach pogra z zespołami z dołu tabeli, teoretycznie będzie mieć łatwiej, dlatego tym bardziej chcemy wygrać.

Jesienią nowotarżanie pokonali nasz team 1:0. Gol padł z rzutu karnego.

- Powiedziałbym, że była to taka miękka jedenastka - kontynuuje nasz rozmówca. - Wydaje mi się, że Podhale dostało już niejednego takiego karnego, więc uczulamy na to piłkarzy. Musimy uważać w polu karnym.

Podhalu nie wyszedł mecz z Cracovią (2:5), stąd traci do Siarki 6 punktów. Niby dużo, ale zważywszy na ciasnotę w czubie tabeli, taka różnica na 5 kolejek przed metą niczego nie gwarantuje i nie przesądza.

Z tego, co wiem, rywal nie ma większych kłopotów kadrowych. U nas na szczęście też będzie mógł wyjść prawie najmocniejszy skład. Braknie jedynie Dawida Bałdygi, który jest już po zabiegu kolana i za dwa tygodnie wróci do treningów. Jaki to będzie mecz? Podhale lubi grać cierpliwie, często oddaje pole przeciwnikom, nierzadko wygrywa po jeden do zera, ale możliwe, że zagra odważniej. W końcu remis, jeden punkt niewiele mu da.

mówi trener Siarki.

Prognoza pogody jest taka sobie, ale na trybunach można się spodziewać większej ilości kibiców. - Przyjeżdża mocna firma, która ma silną kadrę, ale która miewa wahania formy. My może ostatnio nie błyszczeliśmy, jednak punkty zdobywaliśmy. One są teraz najważniejsze. Nie chcę takiego meczu, jak w Ostrowcu, gdy graliśmy ładnie dla oka, ale przegraliśmy. Oczywiście postaramy się zagrać solidną piłkę. Liczymy, że kibice pomogą nam dopingiem. Serdecznie zapraszam na mecz - podsumował trener tarnobrzeżan.

Wisłoka Dębica (8. miejsce) w środę grała mecz pucharowy z Koroną Rzeszów (0:1), ale w tabeli ma spokój i nie przesunęła gry z Unią Tarnów na niedzielę. Po dwóch porażkach z z rzędu (wliczając też ligę) dębiczanie zechcą zapewne posmakować 3 punktów.
Stal Stalowa Wola także nie musi się oglądać za siebie i mecz w Połańcu może grać na luzie. Byle nie na za dużym, bo Czarni nie są pewni utrzymani i pewnie postawią twarde warunki.

Sokół nie pęka

Sokół zajmuje w tabeli pierwsze bezpieczne miejsce. Mecz z Podlasiem powinien co najmniej zremisować, bo na finiszu czeka go to samo, co Siarkę; kolejno mecze z kwartetem z czoła tabeli.

Podlasie zremisowało 12 razy, ma silną obronę, u nas boisko jest wąskie i lekko nie będzie. Liczymy na punkty, a gry z czołówką się nie boimy. Lepiej nam idzie z drużynami mającymi poukładaną grę, a nie walczącymi w stylu kopnij i biegnij. Poza tym będziemy grać z tymi zespołami po ich trudnych, jak zakładamy, meczach z Siarką. Szkoda tylko, że przez kontuzje i choroby nie trenuje aż sześciu piłkarzy. Do niedzieli większość powinna się jednak wykurować

mówi Dariusz Majcher, trener sokołów

Ostatnia w tabeli Wólczanka nieznacznie, ale przegrała 4 ostatnie mecze. Teraz czekają ją derby z Koroną Rzeszów.

- Piłkarze dobrze pracują na treningach, ale potem... Myślę, że zawodzi mental. Głowa musi lepiej pracować. Trochę tego ducha w zespole pewnie brakuje, ale pora aby drużyna pokazała, że czegoś się nauczyła - tak jeszcze w czwartek wczesnym popołudniem mówił Ryszard Kuźma, coach Wólczanki. Kilka godzin później podał się do dymisji.

- Cóż, sytuacja w tabeli, jaka jest, każdy widzi. Wygląda, że nastąpiło po prostu zmęczenie materiału i trener powiedział pas - wyjaśnia Mariusz Olejarka, prezes klubu z Wólki Pełkińskiej.

Wólczanka ściśle współpracuje ze Stalą Rzeszów i właśnie w tym klubie szybko znalazła nowego szkoleniowca. Został nim Mateusz Stolarski, dotąd asystent trenera Daniela Myśliwca.

- Mieliśmy telefony od różnych trenerów, ale postawiliśmy na Mateusza. Jeśli chodzi o przyszłość drużyny, na razie trudno o konkrety. Wiadomo, że po sezonie większości piłkarzy kończą się umowy - dodał szef Wólczanki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie