Śnieg może zawalić dach hali

Maciej Chłodnicki
Dach hali ułożony jest w kształt wężyków przypominających generalskie dystynkcje stąd nazwa "generały”.
Dach hali ułożony jest w kształt wężyków przypominających generalskie dystynkcje stąd nazwa "generały”. KRZYSZTOF ŁOKAJ
Hali sportowej na Podpromiu może grozić katastrofa. Jeśli nadejdzie gwałtowna zima, dach nie utrzyma zbyt dużych ilości śniegu - ostrzegają budowlańcy.

- Ekspertyzy nie wykazały takich zagrożeń. Jeżeli będziemy się trzymać przepisów, nic się nie stanie - twierdzą urzędnicy.

- W tym roku mieliśmy szczęście, bo zimy praktycznie nie było. Jeżeli jednak w grudniu czy styczniu zacznie solidnie sypać, to w każdej rynnie na dachu może się gromadzić nawet do 10 ton lodu. Takiego ciężaru ten dach nie utrzyma. Należy temu zagrożeniu jak najszybciej zapobiec - mówi specjalista z Naczelnej Organizacji Technicznej w Rzeszowie.

Winne są generały

Dach hali na Podpromiu ma specyficzną budowę. Jest ułożony w kształt wężyków przypominających generalskie dystynkcje stąd nazwa "generały". Każda z 28 rynien na dachu jest zaślepiona na końcu. I to właśnie tutaj gromadzi się spadający z góry dachu śnieg.

- Zakończenie rynny ma wysokość 1,5 metra, więc do takiej wysokości może się tu gromadzić śnieg. Jeżeli utworzy się z niego lód, to będzie ważyć nawet 10 ton. Czyli na całym dachu obciążenie wyniesie nawet ok. 280 ton. Kiedyś dach może nie wytrzymać - ostrzegają pragnący zachować anonimowość inspektorzy NOT.

Ekspertyzy uspokajają

Po tragicznej katastrofie budowlanej w Katowicach i w odpowiedzi na ostrzeżenie NOT, wojewoda zleciła przeprowadzenie kontroli m.in. hali na Podpromiu. Inspekcja wykazała nieodpowiedni stan techniczny części hali spowodowany licznymi zaciekami na ścianach i stropach.

- Część uchybień już usunięto. Przeprowadzono również ekspertyzę, która dotyczyła wytrzymałości dachu. Nie ma żadnych zagrożeń, o ile dach będzie odpowiednio utrzymywany w zimie - twierdzi Krystyna Janicka, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Rzeszowie.

Sprawdźcie te rynny

- Projektanci dachu, którzy wykonali ekspertyzę, stwierdzili, że w rynnach może leżeć ponad 2 metry świeżego śniegu lub do 40 cm lodu. Będziemy pilnować tych norm. Nadmiar zmarzliny zostanie usunięty. Nie ma więc obaw o bezpieczeństwo hali - deklaruje Janusz Makar, dyrektor Rzeszowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Rzeszowie, któremu podlega hala.

- To jest zbyt poważny problem, aby go lekceważyć. Katastrofy zawsze przychodzą nagle. Coś należy zrobić z tymi rynnami. Albo je podnieść, albo wybić zakończenia, tak, aby śnieg swobodnie mógł spadać sam z dachu - mówią inspektorzy z NOT.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie