W Grębowie wichura zniszczyła nagrobki

Klaudia Tajs
Ludzie z niedowarzeniem patrzą na uszkodzone nagrobki.
Ludzie z niedowarzeniem patrzą na uszkodzone nagrobki. KLAUDIA TAJS
Wiatr zerwał dach z pobliskiego budynku gospodarczego i rzucił go na cmentarz niszcząc nagrobki.
Rodziny, których bliscy spoczywają na grębowskim cmentarzu przy kościele parafialnym pod wezwaniem św. Wojciecha Męczennika, z niedowierzaniem patrzą na wyrządzone przez wichurę szkody. Nie mogą się nadziwić.

- Jaka to musiała być siła, skoro zerwała dach z budynku - mówi starsza kobieta, której mąż spoczywa na cmentarzu. - Grób mojego męża jest w innej części cmentarza, ale jak patrzę na te straty, to serce płacze. Pomniki leżą, ławki połamane - dodaje.




Dach więźbą do góry

Wichura przyszła nagle w poniedziałkowe popołudnie. Proboszcz w tym czasie był na odpuście w Jamnicy. - Po zakończonej procesji wracaliśmy do domu - opowiada ks. Tomasz Kołodziej, proboszcz parafii w Grębowie. - Kiedy jechałem obwodnicą, zauważyłem biały szkwał. Samochody stawały jeden za drugim. Postanowiłem przebić się przez białe kłęby. Kiedy dojechałem do kościoła, zobaczyłem, że dachu na budynku gospodarczym, który stoi za domem parafialnym, już nie ma.

Siła podmuchu była tak duża, że dach został przewrócony więźbą do góry.

Czekając na rzeczoznawcę

Proboszcz zgłosił już szkodę, jednak ostrzega, że na przyjazd rzeczoznawcy trzeba będzie trochę poczekać. Jak długo? Na razie nie wiadomo. - Kiedy dzwoniłem do firmy ubezpieczeniowe, powiedziano mi, że wichura wyrządziła bardzo duże szkody w okolicy Radomia i tam teraz pracują rzeczoznawcy - wyjaśnia proboszcz. -
Musimy swoje odczekać. Do przyjazdu rzeczoznawców, ja zniszczeń nie ruszę, bo potem ktoś powie, że straty są małe.

Na pytanie, czy rodziny mogą liczyć na odszkodowania z parafii, proboszcz zapewnia. - Będziemy z każdym rozmawiać indywidualnie - zapewnia. - Niektóre nagrobki są tylko wywrócone lub pęknięte. Można je skleić i tam dużych kosztów nie będzie. Parafia jest ubezpieczona.

Drogie nowe nagrobki

Większość przykrytych dachem nagrobków została wykonana z lastryka. Dlatego pojawił się problem, bo w rozmowie z przedstawicielem firmy kamieniarskiej, proboszcz usłyszał, że takiego materiału już się nie stosuje. Dowiedział się, że obecnie pomniki wystawia się z piaskowca, marmuru i granitu. Nagrobki wykonane z kamienia naturalnego są bardziej trwałe. Mają tylko jedną wadę - są bardzo drogie. Wystawienie pomnika z tego materiału kosztuje od 7 - 10 tys. zł i więcej.

Stąd pytania od mieszkańców. Czy kwota odszkodowania, na jaką liczy parafia, pokryje oczekiwania mieszkańców, którzy będą musieli swoim bliskim wystawić nowe nagrobki? Czy mieszkańcy poprzestaną na tańszym materiale, by odbudować nagrobki. Proboszcz Kołodziej ma nadzieję, że poprzez wspólny dialog uda się rozwiązać problem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie