W Nowej Dębie leczymy bez bólu

Klaudia Tajs
Dr Andrzej Bednarski, kierownik bloku operacyjnego w Szpitalu Powiatowym w Nowej Dębie, pokazuje certyfikat oraz miarkę, za pomocą której pacjenci określają skalę swojego bólu.
Dr Andrzej Bednarski, kierownik bloku operacyjnego w Szpitalu Powiatowym w Nowej Dębie, pokazuje certyfikat oraz miarkę, za pomocą której pacjenci określają skalę swojego bólu. Fot. K. Tajs
Szpital w Nowej Dębie dołączył do podkarpackich placówek leczących bez bólu. Oznacza to, że pacjenci poddani zabiegom operacyjnym, są monitorowani pod kątem występowania bólu i sami określą jego skalę.

Uzyskanie certyfikatu poprzedziło roczną pracę szpitalnego personelu, która polegała na wdrożeniu odpowiednich procedur. - Certyfikat, który odebraliśmy 8 lutego, to tylko potwierdzenie tego, że wykonujemy działania zgodnie z zaleceniem Polskiego Towarzystwa Badania Bólu - tłumaczy dr Andrzej Bednarski, kierownik bloku operacyjnego w Szpitalu Powiatowym. - Program jest realizowany na tych oddziałach, na których prowadzone są zabiegi: to chirurgia, ginekologia i położnictwo.

Monitoring bólu

Co to oznacza dla pacjenta, który przeszedł zabieg operacyjny w nowodębskim szpitalu? Otóż pierwsze badanie bólu odbywa się jeszcze na sali operacyjnej, tuż po wybudzeniu. Następne pomiary wykonywane są, co cztery godziny i trwają całą dobę.

- Monitorowanie bólu jest dość proste, gdyż nie ma obiektywnej skali i jak wszystkie szpitale posługujemy się skalą subiektywną - tłumaczy Bednarski. - Pacjent dostaje do ręki miarkę, która posiada skalę od zera do dziesięciu. Chory określa stopień odczuwanego bólu, a my adekwatnie do tego podajemy leki przeciwbólowe.

Dawkowanie leków odbywa się dwutorowo. Najpierw ustala się sztywny schemat dawkowania leku po zabiegu, a jeśli dawka jest niewystarczająca, pacjent określa siłę bólu na skali, a personel szpitala robi wszystko, by go uśmierzyć.

Pacjenci współpracują

Większość pacjentów współpracuje z personelem medycznym i chętnie uczestniczy w ocenie stopnia swojego bólu. - Jednak nie wszyscy są w stanie zrozumieć skalę oceny - dodaje kierownik. - Najczęściej dotyczy to malutkich dzieci i starszych pacjentów.

Certyfikat został przyznany na trzy lata. Raz w roku personel szpitala, uczestniczący w programie, będzie przechodził szkolenie.

- Potem nastąpi ponowna kontrola komisji, która oceni pracę szpitala w tym zakresie i zdecyduje, czy certyfikat może zostać przedłużony - tłumaczy kierownik Bednarski.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
and

To idiotyzm,wiąze się tylko z wypełnianiem kolejnego druczku.Zarobi na tym urzędnik bo wprowadzi w życie program,lekarzowi zabierze to czas , pacjent nie ma z tego żadnego pożytku,a za to wszystko zapłacimy z naszych podatkow.Tak przyjemnie w socjaliżmie marnotrawi się pieniądze.Ale pan dyrektor,radni powiatowi ładnie wtedy wygladają przed kamerami i na pierwszych stronach gazet.Urzędnik wyciągnie ręce po nagrody, bo oto dzięki niemu leczą konowały bez bólu.OHYDA>

G
GOŚC

Wystarczy sprawdzić zapotrzebowanie szpitala na leki przeciwbólowe w tym roku i wcześniej.
gwarantuje że wzrosł trzy razy tak jak w szpitalu na Pobitnej w Rzeszowie.
Z testem czy pana boli to pojawiają się po 30 minutach od podania leku przeciwbólowego.
TO JEST CZYSTA FIKCJA TAKI SZPITAL BEZ BÓLU.

~leszek~

Kolejny dyplom bez sensu. Pytam czy przed otrzymaniem tego dokumentu pacjenci nie dostawali leków p/bólowych po operacjach?
Jeśli tak to dyskredytuje to ten szpital.

Dodaj ogłoszenie