Wiaty, elektronika i nowe autobusy

Sławomir Oskarbski
W ubiegłym roku kilka autobusów MKS zaczęło jeździć na sprężony gaz ziemny - tańszy i bardziej ekologiczny niż dotychczas stosowany LPG. To dopiero początek wielkich zmian, o jakich marzy prezes Henryk Juraszek.
W ubiegłym roku kilka autobusów MKS zaczęło jeździć na sprężony gaz ziemny - tańszy i bardziej ekologiczny niż dotychczas stosowany LPG. To dopiero początek wielkich zmian, o jakich marzy prezes Henryk Juraszek. Fot. Sławomir Oskarbski
Nowe autobusy i wiaty przystankowe, elektroniczne rozkłady jazdy oraz karty, dzięki którym pasażer nie tylko zapłaci za przejazd u kierowcy, ale wejdzie do kina, czy na basen.

Taką wizję Miejskiej Komunikacji Samochodowej ma jej prezes Henryk Juraszek. Zrealizuje ją, jeśli firma wspólnie z miastem zdobędą 18 milionów zł z Unii Europejskiej.

Może dać nam poręczenie

Wniosek o to, żeby miasto wzięło udział w rozwoju przedsiębiorstwa komunikacyjnego, złożył na ostatniej sesji Piotr Szyper, przewodniczący Komisji Infrastruktury Rady Miasta. Firma sama nie jest w stanie starać się o tak duże pieniądze.

- Nasz majątek wyceniany jest na zaledwie 1,7 miliona zł - mówi Juraszek. - Jednak miasto, jako jedyny udziałowiec w spółce, może dać nam poręczenie.

Wkład własny

Do 18 mln zł unijnej dotacji, miasto musiałoby dołożyć trzy miliony złotych, jako wkład własny przedsięwzięcia. Ponieważ inwestycja rozłożona byłaby na trzy lata, więc rocznie budżet obciążony byłby tylko kwotą jednego miliona złotych.

Juraszek planuje przebudować przystanki, by znalazły się na nich podesty, z których osoby niepełnosprawne bez problemów miałyby wsiadać do autobusu.

Elektroniczne tablice

Przedsiębiorstwo planuje kupić także autobusy niskopodłogowe i wymienić wiaty przystankowe. Na przystankach mają znaleźć się tablice elektroniczne z rozkładem jazdy nadjeżdżających autobusów.

Prezes chce także wprowadzić bilety elektroniczne, które w razie potrzeby można doładować u kierowców, a które mogłyby służyć jako bilety wstępu do miejskich obiektów: na basen, do kina czy biblioteki.

Skorzystają mieszkańcy

- Jesteśmy otwarci na ten pomysł, bo miasto nie musi angażować wielkich pieniędzy z własnego budżetu, a skorzystają na tym mieszkańcy - mówi Paweł Wolicki, burmistrz Dębicy. - Nasze autobusy już są przerabiane, by jeździły na tani gaz ziemny, co ma też aspekt ekologiczny. Poza tym budowa podestów na przystankach i kupno autobusów niskopodłogowych likwiduje bariery dla niepełnosprawnych, a dzięki temu programowi uda nam się pozyskać pieniądze na przebudowę dróg.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie