Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Wojewódzcy radni PiS chcą zdemontować Pomnik Czynu Rewolucyjnego w Rzeszowie

Piotr Samolewicz
Piotr Samolewicz
Pomnik Czynu Rewolucyjnego stoi w centrum Rzeszowa (na zdjęciu za jego "plecami" widać Urząd Marszałkowski).
Pomnik Czynu Rewolucyjnego stoi w centrum Rzeszowa (na zdjęciu za jego "plecami" widać Urząd Marszałkowski). Krzysztof Kapica
Grupa radnych wojewódzkich PiS skierowała do Zarządu Województwa prośbę o rozważenie przejęcia przez Zarząd działki w centrum Rzeszowa, na której stoi Pomnik Czynu Rewolucyjnego. Działka jest własnością zakonu oo. bernardynów.

Dokument nosi datę 30 stycznia. Czytamy w nim, że przejęcie terenu wiązałoby się z demontażem pomnika „w związku z zagrożeniem budowlanym, jakie niesie w obecnej chwili ten monument”.

„Dodatkowo taka decyzja wypełni przesłanki Ustawy Dekomunizacyjnej, a także będzie zgodna z opinią Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, która jednoznacznie wskazała, iż budowla ta propaguje ideologię komunistyczną.” – brzmi fragment pisma do Zarządu Województwa Podkarpackiego, pod którym podpisali się radni PiS:

  • Bogdan Romaniuk,
  • Jacek Magdoń,
  • Stefan Bieszczad,
  • Maria Fajgier,
  • Jan Dziubiński,
  • Monika Brewczak,
  • Joanna Bril,
  • Maria Napieracz.

Konieczność przejęcia działki i wyburzenia pomnika radni tłumaczą także interesem publicznym: „Dla dobra obywateli wskazane jest polepszenie komunikacji w stolicy województwa przez budowę podziemnego przejścia dla pieszych pod aleją Łukasza Cieplińskiego, co ułatwi bezpieczne dotarcie mieszkańców województwa do Urzędu Marszałkowskiego”.

Inicjatorem pisma jest Bogdan Romaniuk, wiceprzewodniczący klubu PiS w sejmiku i przewodniczący komisji edukacji, kultury i kultury fizycznej. Zapytaliśmy się radnego, czy przejęcie działki od jej właściciela, czyli zakonu bernardynów, leży w kompetencji samorządu?

– O tym będzie rozstrzygał Zarząd Województwa, ale według mnie nie ma przeciwwskazań – powiedział Bogdan Romaniuk.

– Nasz wniosek na razie nie wiąże się z żadną sumą pieniędzy. Jeśli Zarząd Województwa powie, że jest to dobry pomysł, to wtedy należałoby kalkulować kilka rzeczy: nabycie bezkosztowe albo na zasadzie wykupienia terenu od oo. Bernardynów, a także koszt projektu zagospodarowania terenu pod kątem rozwiązań komunikacyjnych oraz koszt realizacji tego zamierzenia. Dzisiaj trudno jest oszacować cały koszt przedsięwzięcia – mówi Bogdan Romaniuk.

Problem stojącego przy rondzie Dmowskiego Pomnika Czynu Rewolucyjnego był już dyskutowany przez radnych na sesji sejmiku w grudniu ub. roku. Temat wywołał wiceprzewodniczący sejmiku Czesław Łączak (PiS), który zgłosił do projektu budżetu województwa na 2023 roku wniosek o udzielenie pomocy finansowej dla oo. bernardynów w wysokości 850 tys. zł na usunięcie pomnika. Wniosek Łączaka został odrzucony. Podczas tamtej debaty Bogdan Romaniuk zgłosił do Zarządu Województwa własny wniosek z propozycją, żeby samorząd województwa przejął teren i wyburzył pomnik.

Inicjatywa radnych wojewódzkich przejęcia działki, na której stoi rzeszowski Pomnik Czynu Rewolucyjnego, zbiega się z rozmowami, jakie zakon prowadzi z kilkoma podmiotami na temat jego przyszłości.

Jak już pisaliśmy, w toku tych rozmów prowincja bernardynów zdecydowała się powołać, wespół z przedstawicielami województwa, miasta, oddziału IPN i organizacji pozarządowych, komisję, która by rozstrzygnęła przyszłość pomnika. Początkowo w rozmowach uczestniczyli jedynie włodarze Rzeszowa, którzy są zainteresowani przejęciem pomnika i jego remontem.

Pomnik stoi na terenie, który należał do bernardynów przed wojną i został zabrany przez władze komunistyczne. W 2006 r. zakon odzyskał część terenu za symboliczny 1 proc. wartości rynkowej. Na wydzielonej działce stoi pomnik. Władze zakonu twierdzą, że nie stać je na demontaż monumentu sławiącego walki rewolucyjne.

„Gołym okiem” widać, że stan techniczny postawionego w 1974 r. pomnika jest zły. Okresowa kontrola obiektu z 2021 r. wykazała, że stan stalowych łączników mocujących miedziane rzeźby oraz cokołu i schodów jest awaryjny, stan mocowań rzeźb do konstrukcji stalowej jest zły, a elementy prefabrykowane są w stanie średnim. Inżynierowie, którzy dokonali kontroli, twierdzą, że do dzisiaj nie zachowała się żadna dokumentacja techniczna pomnika, która umożliwiałaby w pełni ocenić stan pomnika.

od 7 lat
Wideo

Dziennik Bałtycki. Pod Chojnicami wykopano samolot z II wojny

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nowiny24.pl Nowiny 24