reklama

Wypadek na ul. Podkarpackiej w Rzeszowie. Kierujący volkswagenem nie ustąpił pierwszeństwa motocykliście. 22-latek nie żyje

Łukasz Solski
Łukasz Solski
Zaktualizowano 
Internauta Robert
Do tragedii doszło w niedzielę na ul. Podkarpackiej w Rzeszowie. Zginął 22-letni motocyklista. Na miejscu zdarzenia pracują policjanci.

Wypadek miał miejsce w niedzielę na ul. Podkarpackiej w Rzeszowie.

- Kierujący volkswagenem nie ustąpił pierwszeństwa kierującemu motocyklem Suzuki. Doszło do zderzenia, 22-letni motocyklista przeleciał przez pas zieleni. Mężczyzna poniósł śmierć na miejscu

- informuje Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie.

Motocykl uległ spaleniu. Na miejscu wypadku pracują policjanci.

Czytaj także

Zobacz też: Wypadek w Przemyślu. Na ul. Sportowej kierowca BMW potrącił pieszą

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 65

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Ktoś
21 października, 11:44, Karola:

A chłopak z Rzeszowa? Daleko od domu zginął?

21 października, 13:46, Gość:

Chłopak z Babicy. Wracał do domu z uczelni.

22 października, 13:58, Gość:

o kogo chodzi dokładnie, proszę o info

Ja osobiście powiem, że był z Babicy i to był naprawdę dobry chłopak. Nie zasłużył na śmierć

A i do tych co gadają głupio że ten "dawca" szalał po drodze i należało mu się, to powinniście się w łeb puknąć bo on jechał normalnie. To kierowca nie ustąpił pierwszeństwa i przez kierowcę zginął.

G
Gość
21 października, 17:36, Obiektywny:

Prawda leży po środku!

Jako osoba która jeździ zarówno samochodem jak i motocyklem zaliczam się do tej grupy która ma szersze rozeznanie w kwestii "punktu widzenia". I tak to najcześciej statystycznie bywa że ktoś kto jeździ na moto to jeździ równieź samochodem. Dlatego draźni mnie to ujadanie kierowców wyłacznie aut którzy mają dużo do powiedzenia w kwestii tego jak jaździć na motorze gdzie ich jedyne doświadczenie z dwóch kółek to w najlepszym wypadku rower.

Problemów jest kilka. Nie wiem co było przyczyna akurat tego nieszczęśliwego zdarzenia ale na pewno ogólnie problemem jest predkość. Jako kierowca samochodu wiem że wielu motocyklistów zdecydowanie przesadza z prędkością. Owszem, są trasy gdzie można nieco odkręcić ale to też trzeba robić z głowa (najlepiej na torze jeżeli ktoś ma ciagoty do piratowania) ale na pewno obszar zabudowany nie jest miejscem na bicie rekordów predkości. Tu każda uliczka, każdy zakręt, przejście dla pieszych czy skrzyżowanie może przynieść niemiła niespodzianke. Poza tym mam wrażenie że wielu motocyklistów, szczególnie tych na sportowych bolidach zapomina że siedzą praktycznie na "katapulcie". Jeżeli wystrzelą do przodu z grupy pojazdów gdzie teraz wszyscy jeżdżą z włączonymi swiatłami to jako kierowca samochodu mogę zrozumieć że szofer w aucie może nie dostrzec szybko zbliżającego się motoru do tego dochodzi problem z ocena odległości i szybkości. Bądzmy szczerzy, wiekszość kierowców osobówek dla ktorych auto to jedyny rodzaj pojazdu (no chyba że wóz to jakaś sportowa wersja) na który mają uprawnienia nawet nie zdaje sobie sprawy co to znaczy 3 sekundy do setki i /- 8 sekund do dwustu. Stąd też taki gość wyjeżdża z podporządkowanej bo mu się wydaje że zdąży a tu zonk. Podobnie jest z wyprzedzaniem aut. Gość zerknie w aucie w lusterko i niby pusto, może wyprzedzać a tu nagle zza ktoregoś auta z tyłu wypada bolid na dwoch kółkach. No i nie dużo do nieszczęścia trzeba.

Jest też druga strona medalu. Kierowcy samochodów potrafia być bardzo złośliwi co do motocyklistów. W mieście ominięcie aut aby nie stać w korku to obraza majestatu że on musi siedzieć w puszce a motocyklista przejedzie. Zajeżdżanie drogi tak aby motor nie przejechal tez się zdarza. Ogólne niedostrzeganie nadjeżdzającego motoru. Zdarzają sie czasem jakieś idiotyczne próby ścigania z moto itp.

Ogólnie nie szanujemy się na drodze i tyle. Jak jakiś gość wytnie fikołka autem bo szaleje to i tak jest łagodniej oceniany niż gość szalejący na moto. Poprostu drogowy rasizm. Motory be, rowerzyści be, tiry be. Tylko osobówki to szlachta.

A co do samego miejsca zdarzenia. To mieszkam blisko tej ulicy i wiem że ta prosta kusi i wielu kierowników dwóch kołek (i nie tylko dwoch) tam za bardzo sobie folguje. Apel: motocykliści trzymam z wami ale żeby było jasne za tą cześcia która wykorzystuje motocykl dla rekreacji nie dla wariacji.

Szkoda młodego człowieka, szkoda człowieka a i kierowcy samochodu nie zazdroszcze. Przykra sprawa.

W punkt.

E
Ego

Dziwny ten wypadek bo do zderzenia doszło na pasie rozdzielającym miedzy jezdniami. Chłopak uderzył w lewe przednie koło volkswagena, tuż przy jezdni w kierunku na Rzeszów. Wygląda jakby wcześniej stracił panowanie nad motorem, może przy hamowaniu albo na pierwszym przejeździe. Myślę że monitoring z Biedronki ujął zdarzenie. Ciekawe co zrobi autor artykułu, który przesądził winę jak okaże się że przebieg zdarzenia był inny ? Nie sądźcie....

R
Rom
22 października, 0:53, Gość:

Szukał guza i znalazł.Szkoda kierowcy.

Ty tez idioto znajdziesz nie tacy byli I wyli ,zamiast zalozyc rodzinom wspluczucie wypadek kazdemu sie moze zdazyc ,co za kanalia

R
Rom
21 października, 06:09, Prze-biegły:

Biedny chłopak, wyleciał z motocykla jak pocisk - zobaczcie na zdjęciu, rozbił się o sygnalizację przejazdu, cała ugięta. Było 200 km/h

21 października, 23:44, rapciasty:

Lecę sobie powolutku o tak "PIĄTĄ DŹWIĘKU " (245km/h) na szlifierce i widzę że stara baba podnosi kiece i pierdzi w moją stronę !

Nie zauważyłem ze obok niej szedł menela, a miał w reku kiepa i dał zapłon bździnom.

Jak dmuchneło tymi bździnami to płomien aż mnie liznał taki był mocny dmuch. No i mnie zmiotło z pasa prosto pod jadacego Volkswagena i sie troche przelecialem.

Tu jest tragedia a Ty cwaniaczkujesz ,zeby Cie nie braklo nie tacy cwaniaki wyli,w zyciu przyjdzie czas i na ciebie rodzinom wypadku Skladam wyrazy,wspluczucia

G
Gość
21 października, 11:44, Karola:

A chłopak z Rzeszowa? Daleko od domu zginął?

21 października, 13:46, Gość:

Chłopak z Babicy. Wracał do domu z uczelni.

o kogo chodzi dokładnie, proszę o info

H
Hmmm...

Nie wiem dlaczego motocyklistów określa się mianem "dawcy", skoro ich organy w większości są tak zmasakrowanie po wypadkach, że do przeszczepu się nie nadają....

G
Gość

Szukał guza i znalazł.Szkoda kierowcy.

A
Arek

No to zakończył sezon motocyklowy... Szkoda bo był w pięknym wieku i całe życie przed nim było.

J
Jack
20 października, 21:09, Prze-biegły:

Biedny chłopak, wyleciał z motocykla jak pocisk - zobaczcie na zdjęciu, rozbił się o sygnalizację przejazdu, cała ugięta. Było 200 km/h

21 października, 8:23, Gość:

Na zdjęciu widać że motocykl jest przed autem. Więc pewnie walną z dużą siłą o bok auta i swoim ciałem o słup sygnalizacji. A swoją drogą przy 50km/h ani auto ani słup nie byłby tak uszkodzony. Droga prosta, pogoda idealna, pewnie puścił się ze świateł pod OBI i szedł jak przecinak.

I tu właśnie wyobraźnia ludzka zawodzi. Motocyklista jechał gora 80 km/h (dozwolone w tmtym miejscu 70 o ile sie nie myle).

O
Obiektywny

Prawda leży po środku!

Jako osoba która jeździ zarówno samochodem jak i motocyklem zaliczam się do tej grupy która ma szersze rozeznanie w kwestii "punktu widzenia". I tak to najcześciej statystycznie bywa że ktoś kto jeździ na moto to jeździ równieź samochodem. Dlatego draźni mnie to ujadanie kierowców wyłacznie aut którzy mają dużo do powiedzenia w kwestii tego jak jaździć na motorze gdzie ich jedyne doświadczenie z dwóch kółek to w najlepszym wypadku rower.

Problemów jest kilka. Nie wiem co było przyczyna akurat tego nieszczęśliwego zdarzenia ale na pewno ogólnie problemem jest predkość. Jako kierowca samochodu wiem że wielu motocyklistów zdecydowanie przesadza z prędkością. Owszem, są trasy gdzie można nieco odkręcić ale to też trzeba robić z głowa (najlepiej na torze jeżeli ktoś ma ciagoty do piratowania) ale na pewno obszar zabudowany nie jest miejscem na bicie rekordów predkości. Tu każda uliczka, każdy zakręt, przejście dla pieszych czy skrzyżowanie może przynieść niemiła niespodzianke. Poza tym mam wrażenie że wielu motocyklistów, szczególnie tych na sportowych bolidach zapomina że siedzą praktycznie na "katapulcie". Jeżeli wystrzelą do przodu z grupy pojazdów gdzie teraz wszyscy jeżdżą z włączonymi swiatłami to jako kierowca samochodu mogę zrozumieć że szofer w aucie może nie dostrzec szybko zbliżającego się motoru do tego dochodzi problem z ocena odległości i szybkości. Bądzmy szczerzy, wiekszość kierowców osobówek dla ktorych auto to jedyny rodzaj pojazdu (no chyba że wóz to jakaś sportowa wersja) na który mają uprawnienia nawet nie zdaje sobie sprawy co to znaczy 3 sekundy do setki i /- 8 sekund do dwustu. Stąd też taki gość wyjeżdża z podporządkowanej bo mu się wydaje że zdąży a tu zonk. Podobnie jest z wyprzedzaniem aut. Gość zerknie w aucie w lusterko i niby pusto, może wyprzedzać a tu nagle zza ktoregoś auta z tyłu wypada bolid na dwoch kółkach. No i nie dużo do nieszczęścia trzeba.

Jest też druga strona medalu. Kierowcy samochodów potrafia być bardzo złośliwi co do motocyklistów. W mieście ominięcie aut aby nie stać w korku to obraza majestatu że on musi siedzieć w puszce a motocyklista przejedzie. Zajeżdżanie drogi tak aby motor nie przejechal tez się zdarza. Ogólne niedostrzeganie nadjeżdzającego motoru. Zdarzają sie czasem jakieś idiotyczne próby ścigania z moto itp.

Ogólnie nie szanujemy się na drodze i tyle. Jak jakiś gość wytnie fikołka autem bo szaleje to i tak jest łagodniej oceniany niż gość szalejący na moto. Poprostu drogowy rasizm. Motory be, rowerzyści be, tiry be. Tylko osobówki to szlachta.

A co do samego miejsca zdarzenia. To mieszkam blisko tej ulicy i wiem że ta prosta kusi i wielu kierowników dwóch kołek (i nie tylko dwoch) tam za bardzo sobie folguje. Apel: motocykliści trzymam z wami ale żeby było jasne za tą cześcia która wykorzystuje motocykl dla rekreacji nie dla wariacji.

Szkoda młodego człowieka, szkoda człowieka a i kierowcy samochodu nie zazdroszcze. Przykra sprawa.

G
Gość
21 października, 08:11, Swiadek:

Proszę nie pisać Bzdur żałosny redaktorze. Motocyklista nie przeleciał przez pas zieleni i motocykl nie uległ spaleniu. Nie wiesz nie pier......

Spalił się.. Zaraz się zapalił było 2 świadków tylko.. Byłeś po zdarzeniu nie komentuj głupio

K
Krystian

Niestety często młodość rządzi się swoimi prawami prędkość adrenalina łamanie prawa, i tragedia gotowa, niestety często widzę na polskich drogach takich motocyklistów którzy pędzą przez miasto 150km/h lub wiecej. Psują oni opinie tym motocyklistom którzy jeżdżą kulturalnie z przepisami.

w
wojtek
20 października, 20:08, ehh:

Powinni gościa z osobówki na dożywocie dowalić i go jeszcze ..... nie bede pisał co bo to za drastyczne. Biedny młody człowiek zginął przez takiego co mu sie paliło wyjechać...

20 października, 20:54, Jureczek:

a ciebie powinni wrzucic do rowu i zasypać wapnem. Może to ten motorem kretyn zapierniczał?

21 października, 06:58, Gość:

Ty jesteś kretynem baranie skończony,

21 października, 07:53, Gość:

Powściągnijcie emocje, nie ferujcie wyroków. Może się okazać, że styl jazdy młodego przyczynił się do tej tragedii.

Powtarzam po raz wtóry, nikt nie ginie przy 50/60 km/h, nawet pieszy, chyba, że jest leciwy.

21 października, 09:32, Gość:

Przy 60 km/h jak najbardziej pieszy/rowerzysta/motocyklista najczęściej ginie. rozpędź się na rowerze 60 km/h bo widzę, że nie ogarniasz jaka to prędkość dla nieosłoniętego człowieka.

21 października, 09:45, Gość:

Badania pokazały, że większość pieszych ma szansę przeżyć uderzenie samochodu przy prędkości do 50 km/h. Tym bardziej takie zderzenie przeżyje ktoś, kto ma głowę osłoniętą kaskiem. Stąd ustanowienie takiej szybkości w terenie zabudowanym. Osoby starsze, wiekowe, giną nawet po lekkim pchnięciu, uderzeniu głową o jezdnię, ale nie to chyba dyskutującym chodzi.

21 października, 12:00, Gość:

Ale nie jak uderza bezpośrednio w mur, słup lub drzewo.

Motocyklista jechał spokojnie i nie pędził!!! Jechał może z prędkością 50-75km/h ciężko mi to dokładnie określić.

G
Gość
21 października, 11:44, Karola:

A chłopak z Rzeszowa? Daleko od domu zginął?

Chłopak z Babicy. Wracał do domu z uczelni.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3