Cerkiewka podparta kołkiem

Antoni Adamski
Nowe Brusno: cerkiew podparta przegniłymi kołkami.
Nowe Brusno: cerkiew podparta przegniłymi kołkami. KRZYSZTOF ZIELIŃSKI
Udostępnij:
200 cerkiewek, w tym 120 drewnianych. Te unikalne świątynie są naszym skarbem. Musimy je ratować!

Unikalne świątynie z pogranicza dwóch kultur: wschodniej i zachodniej. Mogłyby przyciągnąć na Podkarpacie turystów z całej Europy. Ale większość z nich rozpada się ze starości.

W samym tylko powiecie lubaczowskim jest ponad 30 zabytkowych cerkiewek, z tego 22 drewniane. Prowadzi po nich specjalnie wytyczony szlak turystyczny. Może lepiej żeby go nie było! Jeżeli udamy się tym szlakiem, zobaczymy obraz nędzy i niegospodarności.

Po roku 1947 (wysiedlenie Ukraińców w ramach akcji "Wisła") przez 60 lat około 80 procent cerkiewek popada w ruinę. Większość gospodarzy nie ma pomysłu na ich zagospodarowanie.

Wchodzisz na własne ryzyko

W Cewkowie drewniana cerkiew opatrzono ostrzeżeniem: "Budynek grozi zawaleniem". Zardzewiały blaszany dach jest dziurawy. Nad nawą, gdzie wichura zerwała pokrycie, starą blachę zastąpiono folią. Drzwi zamknięto na głucho, ale do cerkwi można dostać się przez niezabezpieczone okna. Warto obejrzeć resztki ikonostasu oraz zamokłą polichromię na ścianach. Turysta musi jednak uważać, by nie potknąć się o połamane resztki kościelnych mebli, butelki i zwały śmieci.

Murowana cerkiew w Starym Dzikowie już z daleka straszy popękanym tynkiem. W cerkwi był kiedyś magazyn Gminnej Spółdzielni, a teraz stoi opuszczona. Przez pół wieku nikt nie zdobył się nawet na wprawienie okien do niszczejącego zabytku. Zrobiła to dopiero w tym roku ekipa filmowa Andrzeja Wajdy, kiedy szykowała się do zdjęć do filmu o Katyniu. Trzeba przyznać, że była to znakomita sceneria do ujęć z obozu jenieckiego w Kozielsku, który mieścił się w zniszczonym przez Sowietów klasztorze prawosławnym.

Zróbmy w cerkwi imprezę

Przez wyważone drzwi cerkiewki w Nowym Brusnie każdy może wejść do środka. Butelki po wódce i puszki po piwie wskazują, że przychodzą tu nie tylko turyści. Zabytek zwiedza się na własną odpowiedzialność, bo skradziono nawet część desek podłogi. O wypadek nietrudno. Nietrudno też o niedopałek papierosa przy libacji...

Tak niedawno spłonęła cerkiew w pobliskiej Opace, gdzie młodzież urządziła "imprezę". W latach 90. ze środków konserwatora zabytków rozpoczęto remont prezbiterium. Prace przerwano. Zabrakło pieniędzy i pomysłu, kto miałby zostać gospodarzem. Cerkiewka kryta jest dachem z przerdzewiałej blachy i podparta przegniłymi kołkami.

Obok malowniczo ukryty wśród drzew wiejski cmentarzyk. Rzeźbione przez ludowych artystów nagrobki (działała tu znana szkoła kamieniarska) są pochylone. Inne rozpadły się na drobne kawałki i zostały złożone pod płotem. Opuszczony cmentarz porasta zielsko.
[obrazek3] Wielkie Oczy: synagoga i cerkiew - dwie ruiny w centrum miasteczka. Kłopot i wstyd dla gminy.
(fot. KRZYSZTOF ZIELIŃSKI)Dwie ruiny w centrum

Cerkiew w Wielkich Oczach to rzadki przykład połączenia architektury drewnianej z murowaną (tzw. pruski mur). Zwieńczona jest potężna kopułą posadowioną na sześciobocznym bębnie. Widać, że świątynia jest nieużywana od lat: odpadający płatami tynk, przegniłe drewno, zmurszały dach.

Jeszcze gorszy jest stan synagogi w Wielkich Oczach. Zdewastowana w czasie okupacji, po wojnie została odremontowana na magazyn mebli miejscowej spółdzielni. Na początku lat 90. magazyn zlikwidowano. Od tego czasu synagoga popada w ruinę. Przez dziurawy dach woda leje się do środka. Mury nasiąkają wilgocią. Za kilka lat będzie nadawała się tylko do rozbiórki.

- Cerkiew na nic nie przyda się gminie - tłumaczy Zbigniew Połczyński, zastępca wójta. - Rok temu chcieliśmy zagospodarować synagogę na bibliotekę, ale zwrócono ją gminie żydowskiej. Nie wiemy, czy ją przejęli, bo nie dostaliśmy odpisu aktu notarialnego. I tak wszystko stoi i niszczeje. To kłopot i wstyd. Dwie ruiny w centrum.

Z Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego w Polsce, która przejmuje synagogę, nie uzyskaliśmy na ten temat żadnych konkretnych informacji.

Zabrakło gospodarza i pomysłu

Po wojnie opustoszałe cerkiewki przejął Skarb Państwa. Teraz starostwo lubaczowskie chce je przekazać pod opiekę gminom. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego obiecało pokryć połowę kosztów remontu.

- Na ten cel są pieniądze - zapewnia Tomasz Lorenc z Powiatowego Centrum Kultury i Sportu w Lubaczowie.

Ryszard Urban, wójt gminy Horyniec Zdrój na propozycję przejęcia cerkiewki w Brusnie Nowym odpowiada:

- Po co nam cerkiewka? Druga połowę kosztów musi dołożyć gmina. A nam brakuje pieniędzy na drogi. Zaniedbany odcinek Brusno - Horyniec (8 km) to koszt kilku mln zł.

Wójt dodaje, że remont cerkiewki to spory wydatek i nawet nie próbował go szacować.

Dlatego cerkiew stoi opuszczona. Zabrakło gospodarza i pomysłu.

[obrazek4] Stary Dzików: w tej cerkiewce ma powstać muzeum scenografii Andrzeja Wajdy. Czy organizatorzy zdążą na premierę filmu o Katyniu we wrześniu br.?
(fot. KRZYSZTOF ZIELIŃSKI)Będzie muzeum Wajdy

Inaczej ma być w Starym Dzikowcu. Cerkiew należy do Gminnej Spółdzielni, która urządziła w niej magazyn zboża. Później na magazyn znalazła lepsze miejsce, więc zabytek opustoszał, niszczejąc z każdym rokiem. W styczniu tego roku Andrzej Wajda nakręcił w cerkwi kilka ujęć do swego filmu o Katyniu.

To był impuls: Muzeum Kresów w Lubaczowie wspólnie z władzami gminy postanowiły urządzić w cerkwi muzeum scenografii Andrzeja Wajdy.

Początek został zrobiony. Przed rozpoczęciem zdjęć ekipa filmowa wykonała ekspertyzy techniczne i podstawowe prace remontowe. Teraz należy rozpocząć organizację muzeum. GS chce odstąpić cerkiew gminie za symboliczne 10 zł. Za to za ziemię pod budynkiem (15 arów) żąda działki zastępczej. Na razie Rada Gminy nie podjęła jeszcze uchwały o przejęciu świątyni.

- Wszyscy radni są za powstaniem Muzeum, ale wcześniej trzeba dopełnić formalności z działką - powiedział nam Adam Tracz, przewodniczący Rady Gminy.
Aniela Hulak, wójt Starego Dzikowca szacuje, że remont cerkwi kosztowałby nawet 1 mln zł. Gdzie znaleźć pieniądze?

- Pieniądze są, trzeba tylko ich poszukać - twierdzi Andrzej Klimczak z Biura Prasowego Urzędu Marszałkowskiego.

W tym roku na remont zabytkowych świątyń marszałek przeznaczył 2 mln zł (dwa razy więcej niż rok temu). Oprócz tego jesienią rozpocznie się nabór wniosków do unijnego programu "Dziedzictwo Kulturowe". Unia sfinansować może do 85 proc. inwestycji.

Objazd dla dziennikarzy po zabytkowych cerkiewkach pow. lubaczowskiego zorganizowała Fundacja PRO CARPATHIA z Rzeszowa w ramach programu "Skarby Podkarpackie - śladami trzech kultur". Program dofinansował Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego oraz Program Sąsiedztwa INTERREG.

Wszystko zależy od ludzi

W październiku 2003 grupa zapaleńców z Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Dubieckiej uzyskała od Skarbu Państwa w dwudziestoletnią dzierżawę cerkiew w Dubiecku. Budynek został zdewastowany, gdyż był tu magazyn Gminnej Spółdzielni. Jednak w ciągu kilku lat zmienił się nie do poznania. Jest tu dziś Kresowy Dom Sztuki: wystawy, koncerty, spotkania przyciągają publiczność.

- W sumie uzyskaliśmy mniej niż 100 tys. dotacji. Były to kwoty po 5 - 15 tys. zł z Urzędu Gminy, różnych fundacji, Urzędu Marszałkowskiego, konserwatora zabytków. Nie liczyliśmy własnej robocizny. Roboty nie zostały jeszcze zakończone. Potrzebne są nowe tynki oraz wymiana posadzki - opowiada Jacek Grzegorzak ze Stowarzyszenia.

To, jak na razie, unikalny przykład jak uratować opuszczoną cerkiew. Niekoniecznie trzeba wydać na remont miliony.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie