Emigranci z Podkarpacia nie wracają masowo z zagranicy [WIDEO]

Małgorzata Motor

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Jeszcze kilka lat temu liczba osób wracających i wyjeżdżających z Podkarpacia była na tym samym poziomie, teraz przewaga jest po stronie tych drugich.

NIK opublikowała właśnie wyniki kontroli działań państwa sprzyjających podtrzymywaniu więzi z krajem i zachęcających do powrotów. Wynika z niej, że nie wiadomo, czy działania państwa skierowane do Polaków w kraju i Polonii są skuteczne, bo nie sprawdza się ich efektywności.

Analizując jednak same statystyki GUS z kilku ostatnich lat, można dojść do wniosku, że systematycznie od 2013 roku rośnie liczba osób wyjeżdżających z Podkarpacia, a maleje tych, którzy decydują się na powrót z zagranicy. Jeszcze w latach 2010-2012 liczba wyjeżdżających i wracających sytuowała się na tym samym poziomie, a w 2009 roku - przeważały powroty.

- W moim przypadku wszelkie działania podtrzymujące więzi z krajem nie mają sensu, bo rodzina, która jest dla mnie najważniejsza, jest ze mną. Ściągnąłem żonę i dzieci do Wielkiej Brytanii zaledwie po kilku miesiącach pobytu tutaj. Na tyle dobrze się tu zadomowiliśmy, że nawet wyższe zarobki w Polsce nie skłoniłyby mnie do powrotu. Kupiliśmy dom, dzieci odnoszą sukcesy w szkole, a ja z żoną bardzo szybko awansowaliśmy - zaczynaliśmy jako szeregowi pracownicy. Tutaj po prostu życie jest łatwiejsze - kwituje pan Paweł, który z Podkarpacia wyemigrował kilkanaście lat temu.

W podobnym tonie wypowiada się wielu Polaków na Wyspach. Z ostatniego raportu NBP, zrealizowanego na reprezentatywnej próbie Polaków znajdujących się poza granicami Polski, wynika, że nie szykuje się fala powrotów. Ankieterzy przepytali ok. 5 tysięcy emigrantów z państw, do których przenosimy się najczęściej - Wielkiej Brytanii, Niemiec, Irlandii i Holandii.

W Wielkiej Brytanii na stałe chce zostać aż 54 proc. emigrantów z Polski. To wzrost o 9 proc. Autorzy raportu podkreślają, że Polacy nie chcą wracać, bo na emigracji założyli rodziny, kupili domy i rozwijają swój biznes. W Niemczech 30 proc. Polaków kupiło dom, a kolejne 15 proc. zamierza nabyć nieruchomość w najbliższym roku. Nie inaczej jest na Wyspach - ok. 16 proc. tamtejszej Polonii ma już dom na własność, a jedna czwarta dokona zakupu w najbliższych 12 miesiącach.

- Wprawdzie poprawiająca się sytuacja na polskim rynku pracy zaczęła wyhamowywać wzrostową dynamikę chętnych do emigracji zarobkowej, ale niestety, nie są to jeszcze warunki, które stanowiłyby zachętę do powrotu do kraju. Z badań NBP wynika, że 25 proc. polskich emigrantów skusiłoby się na powrót, gdyby otrzymało wynagrodzenia na poziomie 4-6 tys. zł. Inni żądaliby wyższej pensji, a jedna piąta wszystkich ankietowanych stwierdziła, że nigdy nie wróci, bez względu na oferowane im pieniądze. Z kolei z naszych analiz wynika, że co czwarty Polak rozważający emigrację chciałby wyjechać z kraju na stałe (26,8 proc.). To pokazuje, jak silne są bariery związane z powrotem do kraju. A gdy połączymy to z informacją o spadających transferach do Polski realizowanych przez emigrantów, to zobaczymy, że coraz więcej z tych osób decyduje się, aby osiąść w ich nowym kraju na zawsze. Ten trend będzie trudny do wyhamowania, bo mamy w tym przypadku do czynienia z tzw. efektem domina. Polacy, którzy wyjechali z kraju i odnieśli sukces za granicą, zachęcają rodzinę i przyjaciół do przyjazdu - komentuje Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy i pełnomocnik zarządu Work Service.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 33

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

o
on28
W dniu 08.12.2015 o 06:09, emigranci z Rzeszowa napisał:

Malo tego wracaja ci co maja do czego wrocic. Jak zostawili gospodarstwa rolne i domy to i wracaja aby ich wlosci nie przepadly po tym jak zarobia na swoja emeryture.Jak tacy jak my ktorzy wyjechali i NIC NIE MIELI to po co bedziemy wracac ? PO CO ?Tutaj na zachodzie mamy swoje domy i dzieci ktore wyksztalcilismy na zachodzie. My may dwie corki ktore skonczyly Uniwersytet a jedna ma ukonczone dwa fakultety i kazda jest juz na swoim, a my nie mamy zadnych dlugow i zyjemy sobie spokojnym zyciem to do kogo i do czego mam wracac ?Tutaj mamy opieke lekarska i opieke socjalna, zaczynaja nam placic emerytury i nie mamy zadnych zobowiazan ani splat w banku. Teraz zyjemy jak naprawde wolni ludzie.Rodzinka w Polsce by nas rozdarla jak by sie dorwala do naszych pieniedzy na kontach bankowych, o co nas bez przerwy zaczepiaja i zadaja placenia im jakichs rodzinnych zobowiazan jakie sie im od nas naleza. Jak dziadowalismy w Polsce zanim emigrowalismy to nas widzieli jak mogli cos z nas wydoic chocby na flaszke wodki, na pare piw. Potrafili przychodzic w dzien imienin lub swiat i zadac aby ich ugoscic, ale sami takich uroczystosci nie obchodzili. Gospodarstwo po tesciach 8,5 hektara dokladnie zostalo przepite i zarobil na tym tylko GS, a dokladnie to ta sekcja gdzie sprzedawali napoje alkoholowe. Nas o podziale majatku nawet nie zawiadomili ze cos takiego beda robic. Ciagle wolaja ze im sie od nas nalezy.Podlota pijacka !

 Kolego ,jak wyrwaliście się z takiej Patologii to nie ma się co dziwić ze nie chcecie wracać, jeszcze rodzina,ujmę ją słowem "szarańcza" coś się od Was domaga to tym bardziej. Też mieszkałem w Niemczech ponad rok i faktycznie inny kraj inni ludzie,tolerancja i kultura.Podkarpacie czy małopolska to koniec świata,ja mam problem wybrać się na rower bo się na mnie patrzą jak ja jestem ubrany,WTF? albo biegam wieczorami to mnie za świra mają,a ja sobie tylko zwyczajnie w świecie biegam lub jeżdze rowerem...zacofanie tu duże i zawsze będzie,to Nasza genetyczna mentalność,ale ja tu się lepiej czuję dlatego wróciłem,pozdrawiam i życzę dużo radości:)

k
kontroler remanentowy
W dniu 08.12.2015 o 18:24, dociekliwy napisał:

. Przepisy,jakie przyjmuje parlament unijny,obowiązują jednakowo wszystkich członków.Członek  to brzmi dumnie.Tylko  członek członkowi  nie równy..Jeden wykazuje wzrost  bo  unija  nasza kochana  wynagradza  jego plon  a drugi  zwisa  bo dostaje  skromną  dopłatę  do nic nierobienia.

Czy sugerujesz aby ta skromna doplata do nic nie robienia zostala podniesiona na tyle aby byla konkurencyjna w stosunku do doplat do wykonanej produkcji jaka maja czlonkowie na zachodzie ?

Zapewne dochod w GS-ach wzrosly kilkukrotnie.

d
dociekliwy

. Przepisy,jakie przyjmuje parlament unijny,obowiązują jednakowo wszystkich członków.

Członek  to brzmi dumnie.

Tylko  członek członkowi  nie równy..

Jeden wykazuje wzrost  bo  unija  nasza kochana  wynagradza  jego plon  a drugi  zwisa  bo dostaje  skromną  dopłatę  do nic nierobienia.

o
okoń
W dniu 08.12.2015 o 16:51, dociekliwy napisał:

Sorry  ---ale historia  kołem się toczy.Wyobraź  sobie  że towarzysze  z eurokołchozu  z troską  pochylą się nad zaistniałą  sytuacją  gospodarczo- polityczną w Polsce.W latach  80  tych ubiegłego wieku  z równą troską otaczli  nas  wespół z całym układem  warszawskim  w braterskim uścisku   towarzysze radzieccy. 

Człowieku,przecież bredzisz nie na temat tego,co ci napisałem. Czytaj także wpisy mądrych i operatywnych ludzi,które są powyżej.

Być może masz problemy ze zrozumieniem treści a to jest przeszkoda nie do pokonania.

W Polsce swoje problemy rozwiązują Polacy a nie "towarzysze". Obszar,zwany UE służy wyłącznie do ułatwienia życia mieszkańcom tego terenu, zarówno osobom fizycznym,jak też firmom. Przepisy,jakie przyjmuje parlament unijny,obowiązują jednakowo wszystkich członków.

 

d
dociekliwy
W dniu 07.12.2015 o 20:27, okoń napisał:

Jesteś odporny na argumenty a chcesz dyskutować? O czym?Nie dostrzegasz zmian,jakie cię otaczają. Nie rozumiesz rynku i jego praw. Chcesz zachować coś,co przeszło do historii. To, co dawniej /drzewiej/ bywało,już się skończyło.  

 

Sorry  ---ale historia  kołem się toczy.

Wyobraź  sobie  że towarzysze  z eurokołchozu  z troską  pochylą się nad zaistniałą  sytuacją  gospodarczo- polityczną w Polsce.

W latach  80  tych ubiegłego wieku  z równą troską otaczli  nas  wespół z całym układem  warszawskim  w braterskim uścisku   towarzysze radzieccy.
 

R
Roman
W dniu 08.12.2015 o 06:09, emigranci z Rzeszowa napisał:

Malo tego wracaja ci co maja do czego wrocic. Jak zostawili gospodarstwa rolne i domy to i wracaja aby ich wlosci nie przepadly po tym jak zarobia na swoja emeryture.Jak tacy jak my ktorzy wyjechali i NIC NIE MIELI to po co bedziemy wracac ? PO CO ?Tutaj na zachodzie mamy swoje domy i dzieci ktore wyksztalcilismy na zachodzie. My may dwie corki ktore skonczyly Uniwersytet a jedna ma ukonczone dwa fakultety i kazda jest juz na swoim, a my nie mamy zadnych dlugow i zyjemy sobie spokojnym zyciem to do kogo i do czego mam wracac ?Tutaj mamy opieke lekarska i opieke socjalna, zaczynaja nam placic emerytury i nie mamy zadnych zobowiazan ani splat w banku. Teraz zyjemy jak naprawde wolni ludzie.Rodzinka w Polsce by nas rozdarla jak by sie dorwala do naszych pieniedzy na kontach bankowych, o co nas bez przerwy zaczepiaja i zadaja placenia im jakichs rodzinnych zobowiazan jakie sie im od nas naleza. Jak dziadowalismy w Polsce zanim emigrowalismy to nas widzieli jak mogli cos z nas wydoic chocby na flaszke wodki, na pare piw. Potrafili przychodzic w dzien imienin lub swiat i zadac aby ich ugoscic, ale sami takich uroczystosci nie obchodzili. Gospodarstwo po tesciach 8,5 hektara dokladnie zostalo przepite i zarobil na tym tylko GS, a dokladnie to ta sekcja gdzie sprzedawali napoje alkoholowe. Nas o podziale majatku nawet nie zawiadomili ze cos takiego beda robic. Ciagle wolaja ze im sie od nas nalezy.Podlota pijacka !

Koala - spawacz - siedź już sobie w tej Australii i oszczędź innym swoich frustracji, żalów i pretensji. Widać twoja rodzina ma powody, żeby się od ciebie czegoś domagać skoro cały czas tu o tym nawijasz i ze ciągle tęsknisz za krajem i gryzą cię jakieś wyzuty sumienia. W innym wypadku po jaka cholerę byś tu wypisywał te swoje zgryźliwości i problemy na publicznym forum "n"-ty raz. Zacznij jakaś terapie counseling, doradztwo psychologiczne przecież w Australia ma tego typu pomoce i instytucje - poczujesz się lepiej będziesz radosny jak skowronek, albo jak tam ichniejszy dodo albo kiwi.
R
Rik55

A do czego tu wracać?!do tego syfu który narobili politycy?!!!co tu jest takiego co może zatrzymać młodego człowieka?jeden wielki syf a znając życie będzie jeszcze gorzej i z tego młodzi zdają sobie sprawę

P
Pedro

Polski Rządzie pozwól żyć i godziwie zarabiać!!!

Nawet z Afryki i Syrii uciekają przed biedą.

G
Gość

Tylko żeby to zrozumieć to trzeba chociaż ze zwykłej ciekawości opuścić "UKOCHANĄ OJCZYZNĘ" żeby mieć do czego porównać i po powrocie zobaczyć jaki naprawdę Polska to jest biedny i zmoheryzowany pseudo katolicki kraj wypompowany przez media do granic doskonałości. Co w tej Polsce nie ma, co się nie wynalazło i jakie to Polacy wprowadzili innowacje do światowej nauki, odkryć i najnowszej medycyny. A już w najważniejszej dziedzinie mianowicie w sporcie to odnosimy tylko same sukcesy. Szczerze to od razu po wyjściu z samolotu czar pryska i nie tylko widać ale i czuć ten syf i wszechobecną piszczącą bidę bo nawet 100 złotych polskich to FHUJ KASY  :D

e
emigranci z Rzeszowa
W dniu 08.12.2015 o 00:26, Kurski napisał:

Mam prośbę do Was komentujących abyście sami spróbowali pojechać na Zachód Europy, aby móc się przekonać o argumentach przewyższających emigrację aniżeli zostać u nas w Polsce i pracować i popierać jakiekolwiek poglądy polityczne. Zaczynałem ponad 2 lata temu w Holandii jako operator wózka widłowego na tartaku,znałem język angielski w stopniu średnim co umożliwiło mi swobodna komunikacje z Holendrem tak przepracowałem ok 5 miesięcy , miesięcznie pracowałem 160 h tygodniowo, dostawałem wypłatę 380 euro tygodniowo co stanowiło suma summarum 1520 euro. Za 350 euro wynajmowałem pokój w miejscowości Hoofddorp k/ Amsterdamu zostawało mi 1170 euro, ceny żywności tam są na PODOBNYM poziomie jak w Polsce także za 170 euro sam się wyżywiałem tak samo jak w PL i 1000 euro zaoszczędzałem miesięcznie. Po tych paru miesiącach zmieniłem otoczenie na szklarnie o powierzchni 20 h, rwałem liście z plantów pomidorowych przez 3 miesiące , za 50 h tygodniowo otrzymywałem 520 euro tygodniowo co suma summarum daje 2080 euro, tak przepracowałem ok, rok , w stopniu komunikatywnym nauczyłem się języka holenderskiego co nie zostało niezauważone przez przełożonych, zmieniłem firmę po dalszych 8 miesiącach pracy też to była szklarnia za 40 h otrzymywałem ok 450 euro tygodniowo, za 50 h 560  euro co dawało miesięcznie 2120 euro, LUDZIE O CZY MY MÓWIMY!!!!!!??? jak u nas ma wszystko być normalnie, sami się okradamy nawzajem, oszukujemy. Teraz aplikuje na stanowisko pracownika na lotnisku Amsterdam - Schipol na CARGO , stawka godzinowa to 13,85  przy średnio 50 godzinnym wymiarze pracy. Za każdym razem jak do swojego kraju przyjeżdżam na urlop to czuje się jakbym wrócił do czasów PRL, mamy taki piękny kraj , którym żadzą ludzie którzy lubią się unieść nad innymi, pokłócić  BO JA NAJWIĘCEJ WIEM I NIC MI NIE MOŻESZ ZROBIĆ ! Nie wiem co napisać dalej , żal mi tylko tych biednych ludzi, których wykorzystuje banda cwaniaków, potrafiąca rolować nimi w każde strony.

Malo tego wracaja ci co maja do czego wrocic. Jak zostawili gospodarstwa rolne i domy to i wracaja aby ich wlosci nie przepadly po tym jak zarobia na swoja emeryture.

Jak tacy jak my ktorzy wyjechali i NIC NIE MIELI to po co bedziemy wracac ? PO CO ?

Tutaj na zachodzie mamy swoje domy i dzieci ktore wyksztalcilismy na zachodzie. My may dwie corki ktore skonczyly Uniwersytet a jedna ma ukonczone dwa fakultety i kazda jest juz na swoim, a my nie mamy zadnych dlugow i zyjemy sobie spokojnym zyciem to do kogo i do czego mam wracac ?

Tutaj mamy opieke lekarska i opieke socjalna, zaczynaja nam placic emerytury i nie mamy zadnych zobowiazan ani splat w banku. Teraz zyjemy jak naprawde wolni ludzie.

Rodzinka w Polsce by nas rozdarla jak by sie dorwala do naszych pieniedzy na kontach bankowych, o co nas bez przerwy zaczepiaja i zadaja placenia im jakichs rodzinnych zobowiazan jakie sie im od nas naleza. Jak dziadowalismy w Polsce zanim emigrowalismy to nas widzieli jak mogli cos z nas wydoic chocby na flaszke wodki, na pare piw. Potrafili przychodzic w dzien imienin lub swiat i zadac aby ich ugoscic, ale sami takich uroczystosci nie obchodzili. Gospodarstwo po tesciach 8,5 hektara dokladnie zostalo przepite i zarobil na tym tylko GS, a dokladnie to ta sekcja gdzie sprzedawali napoje alkoholowe. Nas o podziale majatku nawet nie zawiadomili ze cos takiego beda robic. Ciagle wolaja ze im sie od nas nalezy.

Podlota pijacka !

K
Kurski

Mam prośbę do Was komentujących abyście sami spróbowali pojechać na Zachód Europy, aby móc się przekonać o argumentach przewyższających emigrację aniżeli zostać u nas w Polsce i pracować i popierać jakiekolwiek poglądy polityczne. Zaczynałem ponad 2 lata temu w Holandii jako operator wózka widłowego na tartaku,znałem język angielski w stopniu średnim co umożliwiło mi swobodna komunikacje z Holendrem tak przepracowałem ok 5 miesięcy , miesięcznie pracowałem 160 h tygodniowo, dostawałem wypłatę 380 euro tygodniowo co stanowiło suma summarum 1520 euro. Za 350 euro wynajmowałem pokój w miejscowości Hoofddorp k/ Amsterdamu zostawało mi 1170 euro, ceny żywności tam są na PODOBNYM poziomie jak w Polsce także za 170 euro sam się wyżywiałem tak samo jak w PL i 1000 euro zaoszczędzałem miesięcznie. Po tych paru miesiącach zmieniłem otoczenie na szklarnie o powierzchni 20 h, rwałem liście z plantów pomidorowych przez 3 miesiące , za 50 h tygodniowo otrzymywałem 520 euro tygodniowo co suma summarum daje 2080 euro, tak przepracowałem ok, rok , w stopniu komunikatywnym nauczyłem się języka holenderskiego co nie zostało niezauważone przez przełożonych, zmieniłem firmę po dalszych 8 miesiącach pracy też to była szklarnia za 40 h otrzymywałem ok 450 euro tygodniowo, za 50 h 560  euro co dawało miesięcznie 2120 euro, LUDZIE O CZY MY MÓWIMY!!!!!!??? jak u nas ma wszystko być normalnie, sami się okradamy nawzajem, oszukujemy. Teraz aplikuje na stanowisko pracownika na lotnisku Amsterdam - Schipol na CARGO , stawka godzinowa to 13,85  przy średnio 50 godzinnym wymiarze pracy. Za każdym razem jak do swojego kraju przyjeżdżam na urlop to czuje się jakbym wrócił do czasów PRL, mamy taki piękny kraj , którym żadzą ludzie którzy lubią się unieść nad innymi, pokłócić  BO JA NAJWIĘCEJ WIEM I NIC MI NIE MOŻESZ ZROBIĆ ! Nie wiem co napisać dalej , żal mi tylko tych biednych ludzi, których wykorzystuje banda cwaniaków, potrafiąca rolować nimi w każde strony.

W
Waldi

Jakby bez problemu była praca za 2500-3000 zł na rękę to wiele osób, które mają na Podkarpaciu gdzie mieszkać chętnie by wróciło. Ci którzy muszą wynająć mieszkanie lub wziąć kredyt na jego zakup muszą zarobić co najmniej 4000zł netto żeby w ogóle myśleć o powrocie. Tymczasem Zelmer zatrudnia za 1200 netto.

l
lola

jaki cel ma ten artykul!osoba piszaca nie ma pojecia co napisala.!RZESZÓW TO PUSTYNIA JESLI CHODZI O PRACE -MOZESZ I 5 SZKÓŁ SKONCZYC!TYLKO UKLADY -MOCNE. KLECZNIKI PO ZAKLADACH PRACY I URZEDACH BO LUDZIE SIE BOJA O UTRATE PRACY.!na zachodzie jestes kims ale jak znasz jezyk i umiesz coś!trzeba byc odwaznym by sie odnalezc w nowej kulturze , mentalnosci,otoczeniu...a to nie takie proste dla wszystkich...

G
Gość

4lata rządów pisu i zostaną same stare dewoty w mocherowych beretach.

o
okoń
W dniu 07.12.2015 o 18:01, dociekliwy napisał:

 Okoniu  zbyt  długie pływanie  w mętnej  wodzie  wytępiło  ci percepcje.Koniecznie zmień akwen  na czystszy.Skoro  ludzie  ugorują ziemie  to z czegoś musi to wynikać  ja   domniemuje że z kalkulacji ekonomicznych.Że  towaru  nie brakuje i nie jest bynajmniej na  kartki  to pełna zgoda  ale  nazwy  miejsc  gdzie się je nabywa  brzmią mi jakoś obco  żeby nie powiedzieć po niemiecku---nieprawdaż? 

Jesteś odporny na argumenty a chcesz dyskutować? O czym?

Nie dostrzegasz zmian,jakie cię otaczają. Nie rozumiesz rynku i jego praw. Chcesz zachować coś,co przeszło do historii. To, co dawniej /drzewiej/ bywało,już się skończyło.

W Anglii powstały polskie sklepy,ich nazwy dla Anglików brzmią obco ale się tym nie przejmują. Kupują polskie towary bez uprzedzeń.Sam nigdzie nie jeździsz,pytaj znajomych. Polacy prowadzą własne firmy w Niemczech, we Francji, w Anglii i nikogo to nie dziwi.Są dobrymi i cenionymi fachowcami. Polscy artyści grają we francuskich teatrach,także w londyńskich i madryckich,nikogo tam to nie dziwi, o USA nie wspominając.

Otwórz oczy,człowiecze.

Nasi młodzi obywatele,którzy pojechali do różnych krajów,zdobywają tam doświadczenia życiowe i zawodowe,obejmują różne stanowiska,coraz mniej tęsknią za starym krajem, w którym podobni tobie,wybierają władzę.

 

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3