Każdy zjeść musi

WŁADYSŁAW BOROWIEC, PIOTR WRÓBEL
W rzeszowskim "Hotelu Prezydenckim" zagraniczni rezydenci mogą sobie zamówić chateaubriand za 40 zł, ale często wybierają bigos. W barze na bazarze przy ul. Dołowej nie ma chateaubriand, bo tu klienci... też wolą bigos.

- Kelner! - krzyczy zdenerwowany klient. - Ten talerz jest na dnie mokry. Kelner spogląda i odpowiada: - To jest właśnie porcja pana zupy. Albo: klient dostał ogromną bułkę, w którą włożono malutką kiełbasę, więc pyta kelnera: - Panie, co to jest? A kelner na to: - To hot-dog, czyli gorący pies. Klient spojrzał raz jeszcze na kiełbaskę, chwilę pomyślał i mówi: - Nie dość, że to pies, to jeszcze dali mi najbardziej wstydliwy jego kawałek. Kawałów o jedzeniu jest tak samo dużo, jak i o teściowych. Bo i jedno i drugie jest w życiu ważne.

Ukraińcy lubią frytki z chlebem

Krzysztof Kędzierski prowadzi bar (spółka rodzinna) na hali targowej w Rzeszowie od 10 lat.
- Co jedliśmy 10 lat temu, a co teraz? - pytamy.
- To samo! Próbowałem eksperymentować, ale to klient wybiera, co chce jeść. Okazało się, że dań typu uszka w barszczu czerwonym, nie chcą - mówi Kędzierski.
Najchętniej jemy: gołąbki, pierogi, bigos, krokiety z kapustą, kotlety (schabowy i mielony). Jedzenie się nie zmienia, klienci tak, bo - tak jak w całej gospodarce - i tu widać, że ubożejemy.
- Biedniejsi jesteśmy od 1997 r. - szacuje Kędzierski.
Coraz mniej klientów i coraz wyższe opłaty spowodowały, że razem z bratem założył bar "Krymar" na bazarze przy ul. Dołowej. Zatrudnia dwie osoby, ale sam też pracuje. Pomaga również jego mama (od 30 lat pracuje w gastronomii). - Przed otwarciem lepi pierogi, bo ja nie używam jakichś tam mrożonek. A że ma poczucie humoru, wprowadza miłą atmosferę.
Tutaj kupują głównie handlujący na bazarze Polacy i Ukraińcy (po wprowadzeniu wiz - coraz mniej). Czy różnią się od siebie? Tak. Polacy baczniej przyglądają się, co i jak jest podane. - Ukraińcy baczniej spoglądają na ceny, co z ich punktu widzenia jest zrozumiałe. Poza tym Ukraińcy do wszystkiego biorą chleb. Nawet do frytek.
- Są reklamacje? - pytamy.
- Od stałych klientów nie. Od przypadkowych osób. Zasada jest taka, że narzekają kobiety, gdy mają "złe dni" i mężczyźni, którzy są "po głębszym".

Bardzo smaczny struś

[obrazek3]Janusz Żuczek, dyrektor "Hotelu Prezydenckiego" rozmowę też zaczyna od bigosu. Dlaczego?
- Nasza hotelowa kuchnia ma zasługi w promowaniu typowo polskiej kuchni. Mieszka u nas wielu rezydentów zza granicy. Tutaj codziennie jedzą i zaczynają pytać o polskie dania - mówi.
- I jedzą? Smakuje im?
- I to jak. Lubią kaszankę, bigos, pierogi z kaszą, rybę po polsku.
W "Prezydenckim" można też zjeść żabie udka, sałatkę hawajską z krewetkami czy zapiekane ślimaki.
- Sprzedaje się to?
- Tak, z ciekawości, aby spróbować. W pewnym sensie z ciekawości zamawiane są też dania przygotowywane przy kliencie - mówi Żuczek.
Z satysfakcją dodaje, że jako pierwszy w Rzeszowie rozpropagował dania ze strusia. - To doskonałe mięso dla osób, które muszą unikać cholesterolu - mówi.
Strusia trzeba wiedzieć, jak przyrządzić. Powinien być ubity między 12 a 14 miesiącem życia. Ze strusia ważącego 120 kilogramów, tylko 30 kilogramów nadaje się do spożycia. Sama polędwica waży 2,5 kilograma. Mięso trzeba odpowiednio marynować i peklować.
"Hotel Prezydencki" w 1996 r. pobił swoisty rekord - jednocześnie gościł 9 prezydentów grupy Wyszehradzkiej. Co jedli? Zraz po chłopsku z kluskami.

Tankują i jedzą

[obrazek4]Na trasie za Niebylcem były dotąd dwa zajazdy. Niedawno powstał trzeci - "Kamag". Robi wrażenie, bo i duży parking, i stacja benzynowa.
- Nie obawialiście się tutaj zainwestować? - pytamy.
- Liczymy na to, że będzie dużo klientów ze względu na stację benzynową i nasz hotel - odpowiada Krystyna Magnucka, właścicielka.
Przed zajazdem reklama: jeśli kierowca tira zatankuje 200 litrów, posiłek otrzymuje gratis. Ci, którzy tutaj się zatrzymują, dziwią się. - Sądzą, że jeśli zajazd elegancko wygląda, to ceny posiłków muszą być duże - mówi Magnucka.
- Wywieście reklamę, że u was tanio - podpowiadamy.
- To martwe hasło. Wszyscy piszą, że u nich tanio - mówi Wiktor Chockuba, kierownik handlowy. - To tak, jak w dowcipie. Obok siebie były trzy sklepy. Właściciel pierwszego wywiesił hasło: "U mnie tanio". Drugi - "U mnie jeszcze taniej". A trzeci - "A u mnie jest główne wejście".
Okazuje się, że zatrzymuje się tutaj wielu Austriaków i Węgrów. Austriacy chwalą golonkę, Węgrzy - placki po węgiersku. Polacy - wszystko. - Nasi klienci nie są jeszcze przyzwyczajeni do takich lokali. Wchodzą do środka, wystrój robi na nich wrażenie, siadają i czekają na kelnera, bo myślą, że to restauracja. Tymczasem jest to lokal, w którym klient sam się obsługuje, a my mu tylko pomagamy wybrać - mówi Zbigniew Chuderski, kucharz.
- Kiedy inwestycja zwróci się wam? - pytamy właścicielkę.
- Za jakieś... 300 lat - żartuje Magnucka. - Żartuję, bo sama jeszcze nie wiem. Liczymy na turystów, którzy jeżdżą tędy w Bieszczady. Bo zjeść i tankować musi każdy.

Reporterzy "Nowin" jedli w:

1. W barze "Krymar": żeberka w kapuście
2. W zajeździe "Kamag" : kotlet fantazyjny
3. W "Hotelu Prezydenckim": beefstrogonow flambirowany z kaparami

Przykładowe ceny

Bar "Krymar"
* pierogi ruskie - 3.90 zł
* zupy (żurek, grochowa) - 3 zł
* zestaw obiadowy: zupa, kotlet (ryba), frytki, surówka - 8.50 zł
Zajazd "Kamag"
* pierogi ruskie - 5.50 zł
* pomidorowa z ryżem - 4.50 zł
* naleśniki z dżemem - 5 zł
* tatar z łososia - 7.50 zł
"Hotel Prezydencki"
* pierogi ruskie - 6.50 zł
* żurek po rzeszowsku - 4.90
* ślimaki zapiekane (200 g) - 19.90 zł
* pasztet ze strusia z sosem żurawinowym (100 g) - 9.60
* chateaubriand z frytkami - 40.50 zł.

W tym roku czekają nas dynamiczne zmiany na rynku pracy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3