Koniec procesu w sprawie usiłowania podwójnego zabójstwa. Oskarżony chce uniewinnienia. Sąd w Krośnie odroczył wydanie wyroku

Ewa Gorczyca
Ewa Gorczyca
Tomasz Jefimow
W Sądzie Okręgowym w Krośnie zakończył się proces w sprawie usiłowania podwójnego zabójstwa. Prokurator domaga się 15 lat więzienia dla oskarżonego, obrońca – jego uniewinnienia.

Proces dotyczył wydarzeń, które rozegrały się w Iwoniczu w marcu ub. roku. Piotr O. przyjechał do znajomych, przywiózł alkohol. W trakcie spotkania miał uderzyć 25-letniego Sławomira Ś. i przejechać mu nożem po szyi, grożąc, że go zabije. Potem podszedł z nożem do 61-letniego Mariana W.

Młody mężczyzna, widząc agresję gościa, wybiegł z mieszkania, chciał wezwać policję. W tym czasie miało dojść do ataku na gospodarza domu. Piotr O. pociął mu ostrzem noża szyję.

Prokuratura na podstawie zeznań Mariana W. i Sławomira Ś. oskarżyła 54-letniego mężczyznę o usiłowanie podwójnego zabójstwa. W mowie końcowej prokurator wniósł o karę 8 lat więzienia za każdy z czynów – i łączną karę 15 lat pozbawienia wolności.

– Życie człowieka, niezależnie od jego wieku, stanu zdrowia, poziomu wiedzy, kultury i społecznej przydatności wykształcenia jest wartością naczelną i podlega jednakowej ochronie prawnej

– argumentowała prokurator Barbara Piotrowicz.

Zaznaczyła, że Piotr O. działał z zamiarem pozbawienia życia obu mężczyzn. Podkreśliła, że obciążające Piotra O. zeznania pokrzywdzonych, opisujących przebieg zdarzenia, były spójne i logiczne.

– Zostali zaatakowani w swoim domu, przed osobę, którą znali. Nie dali do tego żadnych powodów - mówiła.

Psychiatrzy, którzy badali Piotra O. uznali, że jest człowiekiem sprawnym intelektualnie, nie miał zniesionej poczytalności.

– Zdawał sobie sprawę z tego, że uderzając nożem w szyję, może spowodować śmierć – argumentowała prokurator. Jak stwierdziła powinien ponieść karę, która uzmysłowi mu, że łamanie prawa wiąże się z określonymi konsekwencjami.

- Sprawcy godzący w podstawowe dobra człowieka, jakim są życie i zdrowie, nie mogą liczyć na pobłażliwość - stwierdziła. Powołała się także na okoliczności obciążające oskarżonego, m.in. uprzednią karalność. – Okoliczności łagodzących natomiast brak – dodała.

Adwokatka oskarżonego wniosła o jego uniewinnienie. Jak tłumaczyła, brak jest jednoznacznych dowodów jego winy, a zeznania pokrzywdzonych nie są wiarygodne, byli pijani i tak naprawdę nie wiadomo, kto kogo zranił.

– Oskarżony od samego początku, konsekwentnie nie przyznawał się do zarzucanych mu czynów. Szczerze wyjaśniał, że przyjechał do znajomych napić się wódki, nie miał żadnych złych zamiarów a składany nóż przywiózł ze sobą, żeby się pochwalić - tłumaczyła.

- Ja nic nie zrobiłem, nikogo nie straszyłem nikogo nie usiłowałem zabić, nie używałem noża – powiedział w ostatnim słowie Piotr O.

Sąd wydanie wyroku odroczył o dwa tygodnie.


Zobacz także: Zginął od strzałów w głowę, jego ciało spalono. Trzy osoby zatrzymane

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piotr

Najsztub tez zamiarem pozbawienia zycia przejechal kobjeta na pasach i jest nie winny bo skoro byl pijany i wsiadl za kierownice to tak samo powinien byc osadzany a nie uniewinniony

Dodaj ogłoszenie