Na ulicy Staszica w Rzeszowie mają już dość bałaganu. Ulica wygląda jak po wojnie [ZDJĘCIA]

Bartosz Gubernat
Bartosz Gubernat
Ze względu na wymianę kanalizacji, ulica Staszica została rozkopana najpierw na odcinku między ulicą Wincentego Pola, a ul. Zofii Chrzanowskiej. Teraz prace rozpoczęły się na kolejnym fragmencie. Krzysztof Łokaj
Nierówna jezdnia, błoto i piasek na chodnikach, kilkumetrowe hałdy ziemi na trawniku. Tak od ponad roku wygląda ulica Staszica w Rzeszowie, gdzie trwa przebudowa kanalizacji. Mieszkańcy mają już dość bałaganu.

- To nie jest tak, że narzekamy dla zasady, bo to logiczne, że prace trzeba wykonać, a wykopy zawsze wiążą się z bałaganem i jakimiś utrudnieniami. Problem w tym, że to wszystko zostało od początku źle zaplanowane. Prace postępują bardzo powoli, co chwilę jest tak, że nikogo tu nie ma, a sprzęt budowlany stoi zaparkowany i nie pracuje. Nie można było podpisać umowy na krótszy okres? – pyta jeden z mieszkańców.

Narzekają na zniszczenia

Na ulicy Staszica trwa wymiana kanalizacji. Prace zaczęły się rok temu i zgodnie z umową mają potrwać do wakacji. Umowa warta 3 mln zł zakłada, że po ich zakończeniu wykonawca robót położy na ulicy nowy asfalt. Póki co panuje tu jednak potężny bałagan.

- Jesienią ulica po wykopach była w tak fatalnym stanie, że trudno było dojechać do domu. Dopiero po interwencjach w prasie wykonawca położył na ulicy łaty. Ale to tylko trochę poprawiło sytuację. Bo wciąż jest tu nierówno i niszczymy swoje auta – mówi mieszkaniec ulicy Staszica.

Mieszkańcy zwracają uwagę, że przy okazji wykopów zniszczono nie tylko jezdnię. W opłakanym stanie są chodniki i zieleńce.

- Proszę przyjechać i zobaczyć jak pozapadane są krawężniki wzdłuż parkingu przy bloku nr 25. Tu nie wystarczy, że teraz ktoś położy na ulicy nowy asfalt. Naprawy wymaga niemal wszystko, bo ulica została podczas tego remontu po prostu zdemolowana. Ciekawe, czy służby odpowiedzialne za odbiór prac dopilnują, aby wszystkie uszkodzenia zostały należycie naprawione? – zastanawia się pani Maria.

Montaż przęseł kładki rowerowej przy moście Lwowskim w Rzesz...

Asfalt po Wielkanocy?

Skargi mieszkańców przekazaliśmy wczoraj po raz kolejny do urzędu miasta. Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa zapewnia, że uwagi mieszkańców zostaną przekazane do wydziału, który prowadzi inwestycję.

- Jeśli natomiast chodzi o terminy, to na dokończenie prac wykonawca ma jeszcze kilka miesięcy. Zgodnie z umową remont ma się zakończyć do wakacji. Na części ulicy Staszica między ulicami Wincentego Pola i Zofii Chrzanowskiej pozostało juz tylko ułożenie finalnej warstwy asfaltu na jezdni i uporządkowanie terenu. I te prace mają się zacząć zaraz po świętach – zapewnia rzecznik prezydenta.

Równolegle wykonawca prowadzi wykopy między ulicami Zofii Chrzanowskiej a Chodkiewicza, gdzie zacznie od wymiany rur.

- To dość skomplikowane prace, wymagające wykonania głębokich wykopów i przyłączy do okolicznych budynków. Zapewniam jednak, że po zakończeniu inwestycji ulica ma być przywrócona do poprzedniego stanu i dopilnujemy, aby mieszkańcy nie mieli powodów do narzekania – mówi Maciej Chłodnicki.

Zwierzęta też potrafią się śmiać

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
stary

Mieszkańcy trafili wprost idealnie, wszystko na ten temat powinien bowiem wiedzieć były wiceprezydent Rzeszowa ds inwestycji, w dodatku z wykształcenia i powołania drogowiec a aktualnie szef miejskiej spółki wodno-kanalizacyjnej (rok założenia 1934) czyli MPWiK Rzeszów.

A przy okazji dla redaktora Gubernata nowy temat: co z przebudową budynku dworca głównego PKP i budową parkingu podziemnego pod placem, dworcowym (umowę w tej sprawie wiceprezydent Ustrobiński ekspresowo podpisał w lutym br. tuż przed rezygnacją T. Ferenca z firmą Budimex Warszawa) oraz czy plac już przejęło miasto oraz czy nadal a jeśli tak to na jakiej podstawie firma turystyczna Wagabunda pobiera opłaty od kierowców za parkowanie przed tym dworcem i gdzie te pieniądze trafiają.

Pełnią szczęścia byłaby informacja, czy Pan komisarz Bajdak zna w ogóle sprawę i czy ma gdzieś tę umowę podpisaną przez Marka Ustrobińskiego na przebudowę dworca i placu przed dworcem w ratuszowej szufladzie.

Z poważaniem dla wszystkich w/w i Zespołu "Nowin"

Dodaj ogłoszenie