Pan Hos – bieszczadzki celebryta, którego zna cała Polska. Kim jest Andrzej Hermanowicz [ZDJĘCIA]

WZ
Pan Hos, a właściwie Andrzej Hermanowicz, to mieszkaniec Polany w Bieszczadach, skąd też pochodzi. Zna go cała Polska. Jego spokojne życie, choć nie bez przygód, które wpędziły go w niejedne tarapaty zmieniło się, kiedy został bohaterem serialu „Drwale i inne opowieści Bieszczadu”. Prawie codziennie odwiedzają go tłumy fanów, a miejscowi mówią o nim złośliwie - celebryta.

Nasz bohater mieszka przy tak zwanej ulicy Cudów 1 w baraku, na który, jak mówi, ciężko pracował w Austrii. Nie ma tam wygód, wody, prądu i porządku. Jednak to jest jego miejsce na ziemi, którego nie zamieni na nic innego. Towarzyszy mu jego najwierniejszy przyjaciel pies Bartek.

- Byli tu tacy, którzy oferowali mi postawienie domku. Stawiali jeden warunek. Muszę spalić swoją budę. Odmówiłem. Nie zamienię jej na nic innego. To mój dom - mówi pan Hos.

Dlaczego tak mieszka? Jego rodzinny dom stoi tuż obok.

- To sprawy rodzinne. Nie mogłem się dogadać. Prowadziłem dość barwne życie – ucina temat nasz bohater. – Tu mam wszystko, czego potrzebuję, a przede wszystkim wolność i spokój.

Z tym spokojem bywa różnie, bo odwiedzają go tłumy ciekawskich, którym opowiada swoje przygody i bieszczadzkie legendy. Założył nawet pamiątkową księgę, gdzie można się wpisać. Pan Hos nie oczekuje wiele, ale turyści, fani są dla niego szczodrzy. W zamian za możliwość poznania, zrobienia sobie wspólnego zdjęcia oferują pieniądze, żywność, często alkohol. Zdarza się też, że kiedy wrócą do swoich domów w Polsce wysyłają mu paczki. Podobnie jak w zimie, kiedy ciężko tu dojechać.

Bycie bieszczadzkim celebrytą stało się dla pana Hosa sposobem na życie. Twierdzi, że ma wszystko. A kiedy zapytany o to, co zrobiłby z milionem złotych z szczerym uśmiechem odpowiada, że część by oddał potrzebującym a resztę przepił.

„Drwale…”, którego bohaterem jest Hos, to serial dokumentalny Ireny i Jerzego Morawskich pokazujący życie bieszczadzkich drwali, ale też ludzi niepokornych, szukających azylu przed wymiarem prawa, wytchnienia na łonie bieszczadzkiej natury, niekiedy zatracających się w alkoholu.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
BBB
Przynajmniej jest szczery.
Dodaj ogłoszenie