Rzeszów straci działki, na których stoi szpital miejski? To bardzo możliwe

Bartosz Gubernat
Bartosz Gubernat
Szpital Miejski im. Jana Pawła II działa przy ul. Rycerskiej. Obok niego rozciąga się duży park, w którym stoi niewielki pałacyk, przez lata wykorzystywany na potrzeby szpitala gruźliczego. Krzysztof Kapica
Zwrotu terenów na osiedlu Staromieście, 1000-lecia oraz w sąsiadujących z miastem Trzebownisku i Jasionce będą domagać się potomkowie rodu Jędrzejowiczów. Władze miasta obawiają się, że oznacza poważne kłopoty m.in. dla szpitala miejskiego, który stoi na tym terenie.

Szpital Miejski im. Jana Pawła II działa przy ul. Rycerskiej. Obok niego rozciąga się duży park, w którym stoi niewielki pałacyk, przez lata wykorzystywany na potrzeby szpitala gruźliczego. Te nieruchomości przed wieloma laty były własnością rodziny Jędrzejowiczów.

Jak podaje Wikipedia, to polski ród szlachecki, którego protoplastą był urodzony w Warszawie w 1729 r., właściciel dóbr w cyrkule rzeszowskim (m.in. Nieborów, Hyżne i Dylągówka), Jan Jędrzejowicz.

„W ich posiadaniu znajdował się m.in. właśnie pałac w Rzeszowie, w którym w XVI wieku mieściła się siedziba właścicieli Rzeszowa. W latach 1879-1883, staraniem Adama Jędrzejowicza pałac został niemal całkowicie przebudowany. Ostatnim właścicielem nieruchomości był Jan Jędrzejowicz, który siłą został zmuszony do jej opuszczenia w 1944 roku. Zaraz po tym zdarzeniu pałac został adaptowany na potrzeby lokalnej Spółdzielni Produkcyjnej, później szpitala. W 2019 roku o posesję wystąpił spadkobierca”

– czytamy w Wikipedii.

Dla Rzeszowa oznaczało to kłopoty już podczas przebudowy parku, którego nie udało się zrewitalizować ze względu na postępowanie zwrotowe. Na panewce spaliły także plany budowy basenu solankowego, który miał powstać obok samego szpitala. W ubiegłym tygodniu prezydent Tadeusz Ferenc spotkał się z przedstawicielem rodu, aby jeszcze raz omówić sprawę postępowania zwrotowego.

- Roszczenia rodziny Jędrzejowiczów są znacznie większe, niż sam teren przy szpitalu. Chcą odzyskać nie tylko dworek i park, ale także działki, na których został wybudowany i funkcjonuje szpital miejski. Prezydent poprosił, aby zrezygnowali z około 10 arów przy samej lecznicy, dzięki czemu moglibyśmy realizować budowę basenu. Niestety na tę chwilę na takie rozwiązanie nie przystali

– mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

W ratuszu wyjaśniają, że spadkobiercy szlacheckiego rodu nie chcą dzielić swoich roszczeń i zapowiadają, że będą starać się o zwrot wszystkich terenów, które zostały im odebrane przed laty.

- To dla nas bardzo poważny problem, bo nie wiem, jak wówczas zostanie rozwiązana sprawa szpitala. Oczywiście za wcześnie, aby mówić o konkretach, bo wiele zależy od tego, jaki będzie wynik postępowania zwrotowego. Mamy jednak nadzieję, że jakiekolwiek nie zapadną decyzje, nie zakłócą działania szpitala

– mówi Maciej Chłodnicki.

Z informacji, jakie dotarły do ratusza wynika, że rodzina Jędrzejowiczów przygotowuje już szczegółowy wykaz działek, które zostały jej odebrane i o których zwrot będzie się starać.


ZOBACZ TAKŻE:Na rondzie Pobitno w Rzeszowie powstanie tunel

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
stary

O tym rodzie rzeszowskim pisał Franciszek Kotuła w książce "Tamten Rzeszów"

(I wydanie w 1983 roku). Wiadomo, że noszą nazwisko takie samo jak szlachta opisywana w Wikipedii. Czy nią są? To pierwsza nieścisłość.

Drugą Pałac Jędrzejowiczów na Staromieściu (szpital płucny) to budynek nowy, z przełomu XIX i XX wieku, a raczej nawet z początków XX wieku i nie ma nic wspólnego z dawną siedzibą Rzeszowskich czy Ligęzów na Staromieściu, najprawdopodobniej nieistniejącą (jakkolwiek w okolicach zaplecza ul. Staromiejskiej istnieje zniszczony i przebudowywany wielokrotnie budynek w legendzie miejscowych mieszkańców uchodzący za tę dawną siedzibę). Z tego co wiadomo Rzeszowscy Jędrzejowiczowie przybyli z Kresów gdzie prowadzili liczne interesy kupieckie i zaczęli odkupywać dawne tereny "państwa rzeszowskiego" Pakosławiców - Rzeszowskich.

Tyle Kotuła.

Co do reszty. Spokojnie. Oni tu się nie sprowadzą, bo i po co. Odbiorą to, co Państwo Polskie umożliwiło im odebrać i wystawią za ciężkie miliony na sprzedaż. To sytuacja analogiczna jak z reaktywowanymi żydowskimi gminami wyznaniowymi w Polsce i ich mieniem. Nie zapominajmy, że szpital nawet wtedy pozostaje własnością miasta, tyle że prawdopodobnie bez dostępu do niej po cudzym terenie.

Posdumowując: niech się prezydent Rzeszowa przygotowuje na dwie ewentualności: pierwsza to ugoda z Jędrzejowiczami jeśli ten teren zostanie im zwrócony i odkupienie go przez miasto od nich. Taki jest prawdopodobnie cel wystąpienia przez nich o zwrot tego terenu. Ale tanio to nie wyjdzie, ten grunt pójdzie w miliony złotych. Jeśli miasto za bardzo negocjacje przeciągnie wtedy może być ten teren pod szpitalem sprzedany np. prywatnej spółce medycznej, która uniemożliwi miastu funkcjonowanie szpitala i jednocześnie zaproponuje Prezydentowi jego odkupienie od miasta Rzeszów. To oznacza koniec szpitala miejskiego w Rzeszowie co najmniej na kilka lat, póki (i jeśli) powstanie w nowej lokalizacji.

Drugi wariant to próba prawnego, Sądowego zatrzymania szpitala przy mieście z służebnością komunikacji do niego i (pewnie inaczej się nie da) z czynszem za grunt pod nim lub przymusowym wykupem tego gruntu na rzecz miasta po cenie operatu biegłego. Tu musiałby być wyrok sądu a wcześniej adwokat z naprawdę górnej i najdroższej półki polskich adwokatów warszawskich.

Jakkolwiek to bez gwarancji wygranej.

Prezydent Ferenc powinien ogarnąć z pomocą dobrych rzeszowskich prawników temat i podstawy prawne, na które powołują się we wniosku o zwrot Jędrzejowiczowie, by ocenić ich szanse powodzenia. Trzeba jednak pamiętać, że oni też mają świetnych prawników za duże pieniądze i za - być może - prowizję od wartości zwrotu.

Dodaj ogłoszenie