Straż leśna walczy z motocyklistami niszczącymi przyrodę. Zapowiada dotkliwe kary

Bartosz Gubernat
Bartosz Gubernat
Motocyklista, który został zatrzymany na terenie nadleśnictwa Kołaczyce zapłaci 500 złotych mandatu. Straż Leśna
500 złotych mandatu dostał motocyklista, który mimo zakazu wjechał do lasu w Kołaczycach. Strażnicy leśni przypominają, że to surowo wzbronione i zapowiadają kolejne kontrole oraz dotkliwe kary.

Motocyklistę zatrzymali strażnicy z Nadleśnictw Kołaczyce i Strzyżów, którzy wspólnie patrolowali las. Za nieuprawnione poruszanie się pojazdem mechanicznym po terenach leśnych został ukarany 500 złotych mandatu.

- Przypominamy, że nierozważny wjazd do lasu niesie za sobą wiele negatywnych aspektów. Rozjeżdżane są w ten sposób ścieżki i trasy turystyczne. Z kolei hałas nie jest obojętny dla zwierząt leśnych, gdyż często są one płoszone przez crossowców i quadowców na dużej powierzchni lasu. Również w miejscach stanowiących ostoję dzikiej zwierzyny. Wlepianie mandatów nie jest niczym przyjemnym, dlatego prosimy o unikanie tego typu aktywności i poszanowanie leśnej ciszy

– apelują leśnicy.

Straż Leśna zapowiada, że w związku z nasilającym się problemem niszczenia lasów przez motocyklistów i quadowców, liczba patroli będzie jeszcze większa, a kary dotkliwe. Zarówno strażnicy, jak i policja mogą odstąpić od wystawienia mandatu i skierować sprawę do sądu, gdzie grzywna może wynieść nawet 5 tysięcy złotych.

Niewykluczone, że w taki sposób zakończy się sprawa nielegalnej jazdy po lesie w Straszydlu, którą prowadzi Komenda Miejska Policji w Rzeszowie. W niedzielę doszło tu do wypadku jednego z grupy motocyklistów. Policjanci wylegitymowali na miejscu osiem osób, które zostały na razie ukarane tylko za brak maseczek na twarzach podczas przebywania na drodze publicznej. W sprawie rozjeżdżania lasu prowadzone jest osobne postępowanie.

- Wypowiadamy wojnę quadowcom i crossowcom, wprowadzamy dyżury Straży Leśnej w godzinach wieczornych i w weekendy w całym regionie, by ten proceder ukrócić

– deklaruje Wojciech Zajdel, specjalista ds. ochrony mienia w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.

Nie dla szczepionki AstraZeneca

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Tylko leśnikom jest wolno ryczeć piłami i buldożerami, niszczyć wszystko wkoło wycinanego drzewa, rozjeżdżać, drogi, żłobić rowy, pozbawiać las wody - i przerabiać las na pustynie. Jeszcze postawią "zakaz wstępu" żeby motłoch nie widział tej ich "racjonalnej gospodarki".

G
Gość

Nie popieram tych kolesi co robią huk w lesie i niszczą crossami las, ale to oni to są pikuś w porównaniu do tego co robi ta tempa hołota wycinając drzewa, śmiejąca butelkami po alkoholu, ba nawet potrafili zostawić dwa ogromne filtry oleju w lesie, butelki po oleju. W Niechobrzu tną na grandę. Co się ścieżki zdążyły na nowo zrobić zdatne do użytku rekreacyjnego to znowu wpadli i tną i niszczą. Nawet po sobie nie sprzątają.

Dodaj ogłoszenie