Szukam dziewczyny, szukam chłopaka

Norbert Ziętal
Łukasz Białorucki
Czy łatwo się zakochać dzięki komputerowi? Oto historia pewnego walentykowego zakładu.

Krzysiek zażartował, że w dziesięć dni może znaleźć nową dziewczynę. Bez wychodzenia z domu, tylko z pomocą internetu. Magda podjęła wyzwanie. I tak obydwoje zaczęli się umawiać na randki. Kto wygra?

On ma 32 lata, ona 29. Przemyślanie, po studiach, oboje mają pracę. Są ze sobą czwarty rok. Razem mieszkają, chodzą do pracy, jeżdżą na wakacje.

W domu mają dwa komputery. Jeden wspólny i drugi służbowy notebook Krzysztofa. A więc szanse wyrównane.

Choć Krzysiek ma fory, o których nie powiedział Magdzie. Od dawna zagląda na portale, a tam serwisy randkowe są najpopularniejsze. Szybko przystępuje do planu.

Szczera prawda byłaby nudna

Pierwszy krok na portalu randkowym to zalogowanie się. Musi wpisać swój profil.

- Prawie jak w biurze matrymonialnym. Opis dokładniejszy niż przy przyjmowaniu do pracy. Z tym że tutaj najważniejsze są moje włosy, czy jestem wysoki i co sądzę o dzieciach.

Wpisuje, że jest kawalerem, z wyższym wykształceniem, o przeciętnej budowie ciała i wzroście, krótko ostrzyżonym.

- Gdybym pisał jedynie prawdę, byłoby to zbyt nudnie. Dlatego ściemniłem, że alkohol piję tylko w pracy, mam towarzyski charakter, duszę artysty i lubię fantazyjny seks. No i że w ogóle jestem supercool, tzn. bardzo fajny.

Dodaje parę słów o tym, jakiej kobiety szuka i po co. Jako cel wpisuje: niezobowiązująca znajomość.

Komputer chwilę myśli i wyświetla mu 1545 ofert od kobiet. Okazuje się, że tyle jest pań dokładnie takich, jakich szuka Krzysztof i wszystkie one szukają faceta takiego, jakim jest Krzysiek. Większość notek jest ze zdjęciem. Chłopak wysyła trochę maili i czeka z wypiekami na twarzy.

Jestem twoim przeznaczeniem

W sąsiednim pokoju Magda pracuje nad nowym chłopakiem. Wierzy w przeznaczenie, więc wpisuje to słowo w okno przeglądarki. Jak na zamówienie wyskakuje strona przeznaczeni.pl.

- Strona dla mnie, pomyślałam wtedy. Hmm, dlaczego wcześniej tutaj nie zaglądałam. Ciekawe czy Krzysiu też tam był... A może jest? Może się spotkamy?
To serwis, w którym raczej próżno szukać przelotnej znajomości. Tu "spotykają się" ludzie chcący budować małżeństwa oparte na wartościach chrześcijańskich. Witryna chwali się sukcesami: 14 małżeństw, 55 par zaręczonych i 160 zakochanych.

Autorzy serwisu zachęcają do szczerości. Podpowiadają, jak budować relacje pomiędzy żoną i mężem, jak wychowywać dzieci.

- Pomyślałam jednak, że to dla mnie zbyt poważne. I chyba trochę zakłamane. Z jednej strony gruntowne nauki o małżeństwie, a z drugiej wybór partnera dzięki komputerowi...

No to szukamy dalej. O, tu jest coś ciekawego...

Pierwsza dziewczyna!

Krzysiek nie próżnuje. Na Wirtualnej Polsce może przebierać w ponad 50 tys. ofert kobiet. Sporo ze zdjęciami. Tymczasem ofert mężczyzn jest ponad 100 tys. (ale Magda ma dobrze!).

Jeszcze tej samej nocy dostaje trzy zwrotne e-maile. To od kobiet poznanych na pierwszym portalu. Dwie chcą go jeszcze wybadać. Pytają jakie lubi filmy, czy kogoś ma. Jedna pani ostrzega go, że jeżeli myśli o zabawie albo przelotnym flircie, to niech o niej zapomni. Ona już raz zaufała facetowi, a potem okazało się, że on tylko nudził się w pracy (był ochroniarzem) i zabawiał się jej kosztem.

Trzecia pani przechodzi od razu do rzeczy. Jest z Przemyśla!!! Pyta, kiedy i gdzie się spotkają, i jak go rozpozna.

Całe życie czekałem na Ciebie

Magda ma kłopoty. Wpisuje w przeglądarkę: miłość, przyjaźń, małżeństwo... Wyskakują różne strony, ale przez nie trudno znaleźć.

Koleżanka z pracy podpowiada - wejdź na Interię. Po chwili Magda może przebierać w ofertach. Na dzień dobry wyskakuje przystojny motocyklista z Rzeszowa i jakiś smutny chłopak z Tarnobrzega. Oryginalny, bo podaje swój numer komórki słownie.
- Ciekawe, ile z tych ofert jest zmyślonych - zastanawia się dziewczyna. Wysyła kilka e-maili i zamyka komputer.

Gdy po dwóch dniach otwiera pocztę, nie może uwierzyć. Jest 78 wiadomości!

- Jeszcze nigdy tylu nie miałam.

Zwykle zaczynały się od podziękowań, że zainteresowałam się tą ofertą, że jestem fajną dziewczyną i na pewno taką, jakiej on szukał całe życie. Trzech kawalerów napisało, że szukają swojej drugiej połówki, że oni myślą o przyjaźni na wieczność i co ja o tym sądzę.

Od razu do konkretów

Ale jeden nadawca różnił się od reszty. Przysłał ponad 50 e-maili. Od razu przeszedł do rzeczy. Jego interesuje tylko jedno... Pyta Magdę: jaki seks lubi, ilu miała facetów, bo on kobiet to tyle, że zliczyć trudno. Kiedy i gdzie mogą się spotkać. W kolejnych e-maialch pyta, czy wcześniejsze pójście do kina lub na kawę jest konieczne i czy nie lepiej od razu przejść do rzeczy.

Potem wysyłał już tylko e-maile przypominające, że jeszcze nie odpowiedziała na jego ofertę. A Magda nie mogła tego zrobić, bo przez dwa dni nie zaglądała do komputera.

- Jakiś świr. Dobrze, że nie podałam telefonu do siebie.

Do Magdy przyszedł też mail od kobiety, która szuka kobiety. Tak przynajmniej wynika z opisu, bo przecież za elektronicznym listem może się kryć sprośny facet, dla którego to tylko zabawa.

Madga była z siebie zadowolona.

- Znalazłam faceta i to nie jednego. Byłam pewna wygranej.

Tylko był problem - Ale - nie odpowiedziała na ani jednego e-maila!

Trudno spamiętać tyle imion

Tymczasem Krzysztof po dwóch dniach korespondował już z siedmioma dziewczynami. Mógłby mieć więcej internetowych przyjaciółek, ale w takiej ilości poczty myliły się mu imiona. Obrażone panie odpisywały mu, aby dał sobie spokój i wrócił do tej "swojej" jakiejś tam Doroty czy Elwiry.

Kilka pań proponowało jak najszybsze spotkanie. Jedna liczyła, że kawaler przyjedzie do niej z Przemyśla do Bytomia.

***

Uznali, że wygrał Krzysiek. Magda przełknęła porażkę. W końcu jednak przyznała się, że i ona już pierwszego dnia znalazła faceta. Ale postanowiła, że on się nie liczy. Dlaczego? Bo przysyłał takie sprośne listy, że za nic ich nie pokaże.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie