Tęczowo na Rynku w Rzeszowie. Protest w obronie LGBT [ZDJĘCIA]

Kinga Dereniowska
Kinga Dereniowska
Krzysztof Łokaj
Udostępnij:
Tęczowe flagi, piękne makijaże, kolorowo ubrani młodzi ludzie. 50 osób zebrało się dziś na rzeszowskim rynku, aby zareagować na to, co dzieje się obecnie w polskiej polityce. To odpowiedź na słowa m.in. prezydenta Andrzeja Dudy, że "LGBT to nie ludzie, a ideologia"

Protest w obronie środowisk LGBT na rzeszowskim rynku [ZDJĘCIA]

Na początku głos zabrał Damian Winiarski, który reprezentował „Przedwiośnie na Podkarpaciu” (młodzieżówka „Wiosny” Roberta Biedronia) przeczytał krótkie oświadczenie:

- Wobec kolejnych wypowiedzi przedstawicieli PiS, w tym prezydenta RP Andrzeja Dudy wymierzonych w osoby LGBT, Przedwiośnie na Podkarpaciu stanowczo retoryce nienawiści, pogardy i wykluczenia. Eskalacja uprzedzeń wobec osób LGBT w debacie publicznej, przywodzi na myśl dramatyczne doświadczenia historyczne, które przypominają że motywowane uprzedzeniami wobec określonych grup społecznych przemoc i agresja są nieuchronnym następstwem języka wykluczenia i pogardy. Zaledwie dzień po tym, jak Andrzej Duda stwierdził, że nie jesteśmy ludźmi, odwiedził Obóz Koncentracyjny „Auschwitz”. Wziął tam udział w obchodach 80-rocznicy pierwszego transportu Polaków do Hitlerowskiego obozu. „Ziemia woła o to, aby nigdy coś takiego się nie wydarzyło, żeby już żaden człowiek nie ważył się wyrządzić takiego bezmiaru niewyobrażalnego zła”. Tak mówił poruszony prezydent Duda. Trudno nam uwierzyć w bezczelność urzędującego prezydenta - mogliśmy usłyszeć dziś na rynku w Rzeszowie.

„Nazistowska retoryka” polityków

- Przypominamy, że dehumanizacja i homofobiczna retoryka doprowadziły w czasie II wojny światowej do eksterminacji osób nieheteronormatywnych w obozach koncentracyjnych. Niezaprzeczalną granicą wolności słowa jest godność drugiego człowieka, dlatego wyrażamy oburzenie wobec nazistowskiej retoryki, która w ostatnich dniach pojawia się w wypowiedziach polityków PiS – mówił Winiarski.

PRZECZYTAJ TEŻ: Wikipedia donosi: w Polsce są strefy zakazane dla LGBT. Wśród nich Podkarpacie

I przypomniał, wypowiedź posła PiS, Jacek Żalka, że „LGBT to nie ludzie, a ideologia” oraz posła Przemysława Czarnka „ci ludzie nie są równi ludziom normalnym”, posła Joachima Brudzińskiego „Polska bez LGBT jest najpiękniejsza”, czy słowa Andrzeja Dudy „próbuje się nam wmówić, że to ludzie, a to ideologia”.

I to do nich dziś na rzeszowskim rynku Przedwiośnie na Podkarpaciu apelowało o „opamiętanie”.

Wielokrotnie też zwracano się do prezydenta Andrzeja Dudy:

- Twierdzi pan, że jest pan prezydentem wszystkich Polaków, ale można wywnioskować, że raczej Polaków, którzy są heteroseksualni, białoskórzy, chodzący do Kościoła i jeszcze, najlepiej, są wyborczymi PiS

– szydziła Gabrysia, która zdecydowała się na zabranie głosu.

Na pokojowej demonstracji zostało też odczytane wystąpienie napisane przez Jakuba Gawrona, współorganizatora rzeszowskiego Marszu Równości.

- Spodziewaliśmy się, że nasz temat stanie się paliwem wyborczym. Nie spodziewaliśmy się tylko, w jak okrutny sposób to się stanie – zauważa Gawron. – Sztab Dudy nie mając nowych pomysłów, wrócił do straszenia wyborców ideologią LGBT.

Z podkarpackich polityków wśród demonstrantów można było dostrzec posła Wiesława Buża. Zdecydował się on również zabrać publicznie głosi i wyraził wsparcie dla zgromadzonych.

- Staję w obronie mniejszości. Nie takiej małej mniejszości – zauważył poseł.

Głos zabierały młode osoby. Wsparcie okazywali też przyjaciele, czy znajomi osób z LGBT.

17-letni Hubert: nie jestem ideologią

- Przyszedłem dziś, bo jestem człowiekiem. Nie jestem ideologią – odpowiedział Hubert, zapytany dlaczego pojawił się na demonstracji.

- Ja jestem hetero, ale wspieram całym sercem LGBT. Każdy powinien być równy – dodaje jego przyjaciółka, która publicznie wypowiedziała się na demonstracji. Opowiedziała tam o wstrząsającą historię swojego przyjaciela, a po zakończonym wystąpieniu padła w ramiona szczęśliwego i zapłakanego Huberta.

- Ja ogólnie z tą nietolerancją spotkałam się, kiedy dowiedziałam się o jego problemie. Zaczęła się naprawdę interesować i zdałam sobie sprawę, że to dotyczy nas wszystkich. Nawet jeśli jesteśmy hetero, to nienawiść zniszczy wszystkich – zauważa 17-latka.

Huberta przeraża to, co się dzieje w kraju. Przyznaje, że przez niemal odebrał sobie życie.

- Mój ojciec mnie nie akceptował, akceptację otrzymałem tylko ze strony mamy – przyznaje drżącym głosem. - Nie dostałem też pomocy w szkole.

Zauważa, że nie może iść podkarpacką ulicą i trzymać go za rękę, czy zawrzeć małżeństwa. I dodaje, że wsparciem dla niego były przyjaciółki.

- Huber chodził wcześniej do szkoły w mniejszej miejscowości, stąd pewnie ta straszna dyskryminacja. Przeniósł się do Rzeszowa, a wiadomo ta świadomość jest tutaj większa – diagnozuje Martyna.

- Czuję się tu lepiej, ale są sytuacje, gdzie jestem wyzywany, czy zastraszany – przyznaje Hubert.

Bycie LGBT w Sanoku? Nie jest łatwo

Na końcu rozmawiam z wyróżniającą się grupką młodych ludzi. Niektórzy nie mają jeszcze 18-lat. Dlaczego tu przyjechali?

- Nie zgadzamy się z wypowiedziami polityków. Jesteśmy ludźmi i chcemy równych praw – mówi Krystian.

- U nas w technikum zdarzają się przypadki nietolerancji. Padają odzywki typu „pedał”. Przy nauczycielach, którzy nie reagowali. Przymykali oko – opowiada Krystian.

- Dostawałem groźmy w formie sms, że mnie pobiją – wspomina Patryk.

- Ja dostaję niemiłe wiadomości na Facebooku, za to, że mówię, że miłość to jest miłość. Bardzo wulgarne wiadomości – deklaruje Wiola.

W Sanoku z tą tolerancyjnością jest różnie, mówią mi rozmówcy. Jeśli jesteś wśród swoich, to jest dobrze. Gorzej jeśli trafia się na tych obcych.

- Znamy dużo gejów i lesbijek, którzy w Sanoku boją się być sobą naprawdę. Mało jest osób otwarcie mówiących o swojej orientacji w naszym środowisku - mówią.

- Moich dwóch kumpli z Sanoka wracało w nocy z ogniska. Byli gejami, ale nie byli parą. Ludzie, którzy z nimi imprezowali, a potem wracali do domu, zauważyli ich orientację i ich pobili – opowiada Wiola.

Często pod adresem młodzieży LGBT padają wyzwiska.

- Jak stoi się na pasach, podjeżdża auto i słyszy się „tfu pedale” – mówi Mateusz.

- U mnie na wsi przechodzę normalnie i słyszę od 10-latka wyzwiska na mój temat. Że „pedał”, że „gej”, że „ciepły”. Najmocniejszy tekst to było od 11-letniego chłopca, że mnie wyr...a kijem od miotły – wyznaje Patryk.

- Często ludzie jadąc samochodem potrafią rzucić butelką, albo na ulicy „przypadkowo” walną ramieniem – opisuje Weronika.

- Najbardziej nas boli, że nie ma reakcji nauczycieli na krzywdzące nas zachowania – przyznaje Krystian.

Mimo to młodzi pozytywnie patrzą w przyszłość.

- Wszystko się zmienia, nie wolno się bać. Strach blokuje przed działanie – mówi Wiola. – Czasem myślę, może jesteśmy większością? Tylko wszyscy są poukrywani, bo nie potrafią być sobą przez presję społeczeństwa?

Demonstracja trwała godzinę. Przebiegła bez zakłóceń.


Marsz Równości przeszedł ulicami Rzeszowa

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie