NOWINY24

    Polecamy Twojej uwadze

    Rozwiń
    NOWINY24
    Zwiń

    Polecamy Twojej uwadze

    • Największe tragedie podkarpackich sportowców. Na torach ginęli żużlowcy, na drogach siatkarze i piłkarze
    • Podkarpacka wieś na starych zdjęciach z Narodowego Archiwum Cyfrowego
    • Za nami Plebiscyt „Piłkarskie Laury Podokręgu Rzeszów”

    Zbigniew Nawrocki. Odszedł wspaniały człowiek i fachowiec

    Zbigniew Nawrocki. Odszedł wspaniały człowiek i fachowiec

    Małgorzata Froń

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Zbigniew Nawrocki

    Zbigniew Nawrocki ©IPN/P. Życieński

    Zbigniew Nawrocki miał 58 lat, zmarł nagle w sobotę 1 lipca. Jego pogrzeb odbędzie się dzisiaj (4 lipca) o godz. 15. w kaplicy cmentarnej w Chmielniku k. Rzeszowa
    Zbigniew Nawrocki

    Zbigniew Nawrocki ©IPN/P. Życieński

    W sobotę w wieku 58 lat zmarł Zbigniew Nawrocki, historyk, naukowiec, szef Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, a prywatnie mąż Ewy Leniart , wojewody podkarpackiego. Nawrocki źle się poczuł, wezwano do niego karetkę pogotowia, ratownicy medyczni robili, co w ich mocy, ale nie udało się go uratować. Prawdopodobnie przyczyną śmierci był zawał.

    Wrócił z podróży, w planach miał kolejne

    Zbigniew Nawrocki był już na emeryturze, ale nadal czynny był zawodowo.
    Tuż przed śmiercią odbył podróż do krajów nadbałtyckich, w tym tygodniu miał brać udział w obronie prac licencjackich w Państwowej Wyższej Szkole Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu, gdzie był wykładowcą.

    - Był u mnie przed wyjazdem w ubiegłym tygodniu, wpadł na kawę do mnie do IPN-u, pogadaliśmy o planach wakacyjnych - wspomina dr Dariusz Iwaneczko, dyrektor rzeszowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. - Dzwoniłem do niego, jak był za granica, bo chciałem, żebyśmy się spotkali po jego powrocie. Chciałem go namówić do udziału w pracach rady programowej pisma, które zresztą zakładał. No, ale do tego spotkania już nie doszło.

    Dr Iwaneczko mówi, że to właśnie Zbigniew Nawrocki miał ogromny wpływa na jego karierę zawodową.

    - On mnie przyjmował do pracy w IPN-ie, dla mnie historyka, który się błąkał gdzieś po samorządzie, to było spełnienie moich marzeń, to była praca, o której marzyłem - mówi Iwaneczko. - Bardzo szybko też dojrzał we mnie potencjał, powierzył mi kierownicze stanowisko. To także dzięki niemu napisałem doktorat w ciągu trzech lat. Dopingował mnie, pomagał, mobilizował do pracy. Był bardzo wymagający, ale także sprawiedliwy i konsekwentny. Ludzie go szanowali, a on szanował ludzi. Realizowaliśmy razem wiele projektów, mieliśmy jeszcze tyle planów, niestety już ich nie zrealizujemy. Wielka strata, odszedł naprawdę porządny człowiek i znakomity fachowiec. Ludzie go szanowali, a on szanował ludzi. Realizowaliśmy razem wiele projektów, mieliśmy jeszcze tyle planów, niestety już ich nie zrealizujemy. Wielka strata, odszedł naprawdę porządny człowiek i znakomity fachowiec.

    W archiwum IPN zrobił porządek

    Zbigniew Nawrocki kierował rzeszowskim oddziałem Instytutem Pamięci Narodowej od 2000 do 2006 roku. W 2006 został powołany na szefa Archiwum IPN przez Janusza Kurtykę, ówczesnego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, który zginął 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie smoleńskiej.

    - Zastał to archiwum w nienajlepszym stanie i w niedługim czasie zrobił tam porządek, wprowadził nowe rozwiązania, które sprawdzają się do dzisiaj - ocenia dr Mateusz Szpytma, wiceprezes IPN. - To był wspaniały człowiek, pracowity, wymagający od siebie i od innych.

    Nawrocki był również dyrektorem Centralnego Ośrodka Szkoleniowego Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W listopadzie 2015 roku, po wygranych przez PiS wyborach parlamentarnych, na giełdzie nazwisk kandydatów do fotela wojewody podkarpackiego wymieniano m.in. Zbigniewa Nawrockiego. Ostatecznie wojewodą została Ewa Leniart, jego żona.

    W środę miał mieć obronę prac licencjackich

    Współpracownicy Zbigniewa Nawrockiego z przemyskiej uczelni mówią, że nie chorował i nie skarżył się na żadne dolegliwości. Ostatnio sporo podróżował. Wrócił z podróży po krajach nadbałtyckich, miał zaplanowany kolejny wyjazd, tym razem do Włoch. - Na środę miał zaplanowaną obronę prac licencjackich - mówi Ewelina Kasperska, rzeczniczka PWSW.

    Bardzo ciepło wspominają dr. Nawrockiego współpracownicy.

    - Po odejściu z Instytutu Pamięci Narodowej miał wiele planów podróżniczych i naukowych. Nadrabiał zaległości turystyczne, niedawno wrócił z wycieczki na Ukrainę, planował kolejne wyjazdy, o czym bardzo chętnie opowiadał, popijając kawę, którą bardzo lubił, Ani Pragłowskiej, sekretarzowi Instytutu Historii. W planach naukowych dr. Nawrockiego było m.in. wydanie pamiętników Henryka Józewskiego, wojewody wołyńskiego w okresie międzywojennym, bliskiego współpracownika Józefa Piłsudskiego.

    - Już zaczął owe pamiętniki przepisywać - wspomina dr Stanisław Stępień. - Był bardzo dobrym organizatorem, niezwykle obowiązkowym, a ponadto lojalnym i koleżeńskim pracownikiem. Oddany pracy i sprawom Instytutu, nigdy nie odmawiał pomocy, nie lubił plotek. Dla studentów wymagający, ale zawsze sprawiedliwy. Będzie nam go brakowało.

    Z wykształcenia był historykiem. Z pasji też

    Zbigniew Nawrocki studiował historię w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Rzeszowie w latach 1981-1987. Doktorat obronił w 1998 roku na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zbigniew Nawrocki był wykładowcą PWSW w Przemyślu od października 2001 roku. Był autorem bądź współautorem ponad 40 publikacji naukowych, w tym 4 książek. Odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Pogrzeb dr. Zbigniewa Nawrockiego odbędzie się dzisiaj o godz. 15. w kaplicy cmentarnej w Chmielniku.

    ZOBACZ TEŻ: Nikt nie fałszował dokumentów, żeby wykazać współprace L. Wałęsy z SB". Śledztwo IPN umorzone

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (15)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (15) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo