Dobrze, że pracę prokuratorów też ktoś kontroluje

Anna Janik
Na nasze łamy wraca bulwersująca sprawa śmierci Maksa i jego maltretowanej siostry Leny.

A wraca, bo pracy śledczych przyjrzał się sam prokurator generalny Zbigniew Ziobro, który stwierdził, że istnieje prawdopodobieństwo, iż popełnili oni błędy.

A mówiąc wprost, nie dość gruntownie zbadali wydarzenia, które tragedię poprzedziły. Być może gdyby wizyta Leny w szpitalu nie skończyła się umorzeniem, ale wszczęciem śledztwa w kierunku znęcania, jej brat Maks dziś by żył.

Oczywiście, to czyste gdybanie. Zdaję sobie sprawę, że prokuratorzy do umorzenia mieli przesłanki, a taką była np. opinia biegłego lekarza. Ten uznał, że obrażenia Leny mogły powstać po upadku z huśtawki - jak twierdzili rodzice.

W tej sprawie ważne jest natomiast, że ktoś pracę prokuratorów kontroluje i bada. To znak dla innych, że w swoim fachu muszą wykazywać się maksymalną starannością.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
czytelnik

Śliczna Pani Redaktor :)

Dodaj ogłoszenie