Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

KS Wiązownica zrobił miłą niespodziankę w Białej Podlaskiej - zdobył 3 bramki i 3 punkty

Tomasz Ryzner
Tomasz Ryzner
Piłkarze z Wiązownicy wygrali na pożegnanie jesieni i tym samym zrewanżowali się Podlasiu za porażkę 0:2 z inauguracji sezonu
Piłkarze z Wiązownicy wygrali na pożegnanie jesieni i tym samym zrewanżowali się Podlasiu za porażkę 0:2 z inauguracji sezonu kswiaownica/twitter
Drużyna trenera Waldemara Warchoła otrząsnęła się po przegranej 3:5 w derbach z Sokołem Sieniawa i nie na darmo pojechała do oddalonej od Wiązownicy o 300 km Białej Podlaskiej. W swoim ostatnim w tym roku meczu znów zdobyła trzy gole, ale tym razem pokonała wyżej notowane Podlasie 3:2

W ostatnim meczu w roku KS dokonał historycznej rzeczy – za szóstym podejściem wygrał z Podlasiem, z którym do piątku nie ugrał nigdy nawet punktu. Warto dodać, że nasz team strzelił 3 gole drużynie, która w I rundzie straciła ich najmniej – 11 w 17 meczach.

- W obie strony nabiliśmy sześćset kilometrów, więc cieszy, że nie odbyło się to na darmo – oceniał Waldemar Warchoł.

Boisko w Białej Podlaskiej było w dobrym stanie, ale przed meczem pokryła je warstwa śniegu. Szybka akcja służb porządkowych i kibiców sprawiła, że do gry przystąpiono tylko z siedmiominutowym opóźnieniem.

Goście już w 1. minucie znaleźli się na minusie, bo nie upilnowali Patryka Wyjadłowskiego, najlepszego gracza, jak się później okazało, w szeregach Podlasia. Na szczęście riposta KS-u nadeszła bez większej zwłoki.

Z wolnego centrował Patryk Serafin, piłka przeszła przez strefę, po zamieszaniu podbramkowym nastąpił strzał w słupek, dobijał Arkadiusz Kasia i wycelował w okolice „okienka”. Gospodarze chcieli szybko odpowiedzieć, groźnie atakowali, ale po 20 minutach dostali cios nr 2 od ekipy z Podkarpacia.

Znów dośrodkowywał Patryk Serafin, tym razem z rzutu rożnego. Grzesiek Janiczak został zostawiony bez opieki, więc głową łatwo trafił do siatki. Powiem, że zdziwiło mnie takie gapiostwo ze strony defensywy przeciwnika

mówił coach naszego zespołu.

Chwilę później uderzenie Kamińskiego głową obronił Mateusz Zając. Piłkę znajdującą się między nogami golkipera do bramki wbił autor strzału głową, ale na tablicy nie pojawił się remis - sędzia odgwizdał faul na bramkarzu.

Na powitanie II połowy obok bramki strzelił Janiczak. Z Dmytro Avdieiev wykonał tzw. centrostrzał, po którym Zając z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 57. minucie wynik po raz czwarty się zmienił, a ku rozczarowaniu miejscowych kibiców znów cieszyli się piłkarze z Podkarpacia, a gratulacje za gola zbierał Jakub Tabor.

W następnych fragmentach mieliśmy dwie szanse na wynik cztery do jednego. Arek Kasia strzelił jednak obok słupka, a Sebastian Rak nie zdecydował się na uderzenie z lewej nogi i gol nie padł
komentował trener KS-u.

Podlasie było konkretniejsze; w 67. minucie Zając słabo wyrzucił piłkę ręką, tę przejął Kosieradzki, zagrał za linie obrońców, tam czekał niezmordowany Wyjadłowski i Podlasie złapało kontakt.

W końcówce obie strony zażarcie walczyły, choć boisko nie ułatwiało składnej gry. Po stronie przyjezdnych o gola mógł się ponownie pokusić Tabor, lecz jego strzał z dystansu Misztal jakoś obronił. W 86 minucie Kasia próbował przelobować Misztala, ale brakło precyzji. Gospodarze także mieli okazje, raz nawet piłka zatrzymała się na słupku, a przy dobitce ofiarnie interweniował Kordas.

Poprawiliśmy sobie humory po meczu z Sokołem, skończyliśmy rok pozytywnym akcentem. Nie zmienia to faktu, że 22 punkty, które mamy na koncie, absolutnie nie dają pełnej satysfakcji. A dużo ich nam uciekło

podsumował szkoleniowiec z Wiązownicy.

Podlasie Biała Podlaska - KS Wiązownica 2:3 (1:2)

Bramki: 1:0 Wyjadłowski 1, 1:1 Kasia 3, 1:2 Janiczak 20, 1:3 Tabor 56, 2:3 Wyjadłowski 67.

Podlasie: Misztal - Kapuściński, Podstolak, Kozłowski (76. Nojszewski), Salak, Orzechowski, Kamiński, Avdieiev, Jakóbczyk (73. Pacek), Kosieradzki, Wyjadłowski. Trener Artur Renkowski.

KS: Zając - Cieśla, Tabor, Kordas, Tonia, Janiczak, Serafn, Michalik, Rak (90+3. Buńko), Omuru (79. Musik), Kasia (87. Sula). Trener Waldemar Warchoł.

Sędziował: Marcinkowski (Targówek).

Żółte kartki: Podstolak, Jakóbczyk, Kapuściński - Tonia, Cieśla.

Widzów 350.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na nowiny24.pl Nowiny 24