Rząd chwali się dobrą sytuacją budżetu państwa. Kto po niepełnosprawnych zapuka po pieniądze?

Stanisław Sowa
Stanisław Sowa
Stanisław Sowa
Udostępnij:
Rząd chwali się dobrą sytuacją budżetową. Słyszymy od polityków, że udało się uszczelnić system podatkowy. Że miliardy wpływają do budżetu państwa. A władza zapowiada kolejne wydatki socjalne, np. po 300 złotych na wyprawkę szkolną dla każdego ucznia. Czy w tej sytuacji można się dziwić niepełnosprawnym, że dopominają się na korytarzach Sejmu dodatku na życie w wysokości 500 złotych miesięcznie?

Rozmawiałem ostatnio z matką niepełnosprawnego, który jest już dorosłym człowiekiem, ale wymaga nieustannej opieki i rehabilitacji. Kto nie zetknął się z taką sytuacją, nie ma pojęcia, ile sił, wyrzeczeń i zdrowia pochłania opieka nad takim człowiekiem. I pieniędzy. Bo państwo limituje świadczenia dla niepełnosprawnych. Dlatego też moja rozmówczyni nie może pojąć tego, że lekką ręką władza chce wydać ok. 1,5 miliarda złotych rocznie na wyprawki dla każdego ucznia, również dla dzieci w rodzinach bardzo dobrze sytuowanych, a tak trudno pomóc tym, którzy rzeczywiście tej pomocy potrzebują.

Budżet państwa to nasze pieniądze. Nasze, czyli wszystkich obywateli polskiego państwa, a nie rządu. Podkreślam to, bo w przeprowadzonych jakiś czas temu badaniach społecznych całkiem spora grupa respondentów wskazała, że „rząd ma swoje pieniądze” i je dzieli. Otóż parlament i rząd jedynie gospodarują publicznym groszem. W naszym imieniu. I mamy prawo oczekiwać, że władza będzie to robić roztropnie, w trosce o dobro wszystkich obywateli, a w szczególności grup najsłabszych i potrzebujących pomocy naszego państwa. Taką właśnie grupą są ludzie chorzy i niepełnosprawni. Jeżeli zatem w budżecie państwa są pieniądze na 500 plus i 300 plus dla dzieci z zamożnych rodzin, to nie może ich zabraknąć ma 500 plus dla niepełnosprawnych, którym brakuje pieniędzy na rehabilitację i leki. Pieniędzy z naszej wspólnej kasy nie można wydawać ot tak na oślep, bez oceny społecznej zasadności ich wydania. A skoro są kierowane również do rodzin, które nie wymagają wsparcia państwa, to trzeba to zmienić.

Za obecną sytuację niepełnosprawnych odpowiada nie tylko Prawo i Sprawiedliwość. Trzeba pamiętać, że potrzeb środowiska niepełnosprawnych nie dostrzegały również poprzednie rządy (PO-PSL). Niepełnosprawni protestowali przecież w Sejmie w 2014 roku. To jednak rząd PiS rozbudził nadzieje socjalne Polaków, wprowadzając program 500 plus i zapowiadając kolejne wydatki socjalne.

Dlaczego zatem władza, która deklaruje, że wsłuchuje się w głosy obywateli, tak się upiera, by nie dać po 500 złotych dodatku „na życie” dla osób niepełnosprawnych, które są niezdolne do samodzielnej egzystencji po 18. roku życia? Odpowiedź wydaje się prosta: budżet państwa nie jest bez dna. Rosnące wydatki socjalne (również dla zamożnych) są i będą dla naszej wspólnej kasy coraz większym obciążeniem. Rząd doszedł do wniosku, że nie może się ugiąć pod postulatami niepełnosprawnych, bo za chwilę przyjdą po pieniądze kolejne grupy społeczne. A przyjdą, bo jak władza chwali się, że ma dużo pieniędzy, to dlaczego mają nie przyjść.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie