Sławomir Progorowicz, prezes MPGK Rzeszów: Segregacja odpadów wciąż sprawia problemy

Bartosz Gubernat
Bartosz Gubernat
Sławomir Progorowicz, prezes MPGK Rzeszów.
Sławomir Progorowicz, prezes MPGK Rzeszów. Krzysztof Kapica
O tym jak prawidłowo segregować śmieci rozmawiamy ze Sławomirem Progorowiczem, prezesem Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Rzeszowie.

- Ekologia i recykling to ostatnio bardzo modne słowa. Wiele mówi się o przetwarzaniu odpadów i konieczności selektywnej zbiórki na coraz szerszą skalę. Między innymi dlatego zamiast dwóch frakcji teraz rzeszowianie dzielą odpady na pięć. Jak sobie z tym radzą?

- Staramy się im w tym pomagać. Rewelacji nie ma, ale nie jest też jakoś bardzo źle. Zdecydowanie lepiej wygląda to na dzisiaj na osiedlach domków jednorodzinnych. Myślę, że to wynika z faktu, iż ludzie są tam lepiej identyfikowalni. A w związku z tym łatwiej dojść, kto odpadów nie segreguje, chociaż to zadeklarował. Trochę gorzej segregacja wygląda w zabudowie wielorodzinnej, m.in. w blokach spółdzielni mieszkaniowych.

Tu wiele osób wrzuca worki z odpadami do wspólnego kubła. Jedni do segregacji się przykładają, inni nie. Na starszych osiedlach kłopot z tym jest mniejszy. Może dlatego, że tam, gdzie dopiero wybudowano bloki, ludzie nie przyzwyczaili się jeszcze do nowych zasad i ciągle się ich uczą. Sporo jest tam także mieszkańców napływowych, którzy dopiero uczą się segregacji i aklimatyzują w mieście.

Czytaj także

- Czy można oszacować, jak segregacja wygląda w liczbach?

- Prawidłowa zbiórka odpadów u źródła jest bardzo ważna, ale wszystkie odpady zbierane selektywnie trafiają do naszej sortowni na ulicę Ciepłowniczą w Rzeszowie. Tam są doczyszczane. My oddając je później do recyklerów, uzyskujemy poziomy recyklingu zapisane w ustawie.

Na 2019 rok było to 40 procent z odpadów zbieranych selektywnie. W 2020 roku będzie trudniej, bo musimy już osiągnąć recykling na poziomie 50 procent ze wszystkich zebranych odpadów. To efekt ostatniej zmiany przepisów. Na wynik pracujemy więc wspólnie, mieszkańcy i firma odbierająca odpady.

W Rzeszowie jest sporo osób, którym bardzo zależy na ekologii i one przekazują nam wyselekcjonowane surowce bezpośrednio do przygotowanych na to pojemników. I to dla nas najlepsze rozwiązanie. Takich gniazd recyklingowych w mieście mamy już prawie 400 i surowce z nich wyciągane są najlepszej jakości. Chciałbym, aby coraz więcej mieszkańców postępowało w taki sposób, bo w 2030 roku poziom recyklingu musi wynosić już 70 procent i to będzie dopiero wyzwanie. Zwłaszcza, że na razie nasz system recyklingu nie jest na to gotowy. Trzeba stworzyć lepszy mechanizm odzysku, aby byli chętni na zagospodarowanie wyodrębnionych surowców.

Moce dzisiejszych zakładów są do tego niewystarczające. Olbrzymim problemem jest także fakt zamknięcia się rynku chińskiego na import, chociażby plastiku. Z tego powodu do Polski trafia dużo odpadów z zachodu. Nie jeżdżą już jak kiedyś do Chin, ale trafiają do nas. I to problem dla Polski, bo lokalne cementownie zamiast odbierać od nas śmieci, biorą je z Francji czy Niemiec, których system recyklingu był oparty na eksporcie do Azji.

Szacuje się, że tylko w ubiegłym roku do naszego kraju przyjechało ponad 700 tysięcy ton, co znacząco zmieniło lokalny rynek. Przy tej okazji trzeba jeszcze wspomnieć o konieczności wprowadzenia opłaty produktowej dla producentów plastiku. Oni muszą zacząć partycypować w kosztach zagospodarowania tworzyw. Tymczasem w tej chwili bardziej opłaca się im wyprodukować nowa butelkę PET, niże przyjąć starą, zrobić z niej granulat i od nowa wykonać butelkę. To poważny problem.

Czytaj także

- Jeden z naszych czytelników pytał niedawno, co ma robić ze szklanymi butelkami, kiedy obok jego bloku nie ma na nie specjalnego kubła? Gdzie je wyrzucać?

- Bardzo prosilibyśmy, aby jednak poszukać gniazda na szkło. Ale zdając sobie sprawę z tego, że mogłoby być ich więcej, wyszliśmy też trochę naprzeciw mieszkańcom i staramy się, aby we wszystkich pergolach w zabudowie wielolokalowej znajdowały się pojemniki na szkło. W tym celu dostawiamy obok kubłów dodatkowy pojemnik 240 litrowy i tam prosimy o wrzucanie szkła. Sprawdza się to dobrze. A szkło jest dla nas bardzo ważne, między innymi dlatego, że jest ciężkie i trudne do wysortowania z odpadów. Jeśli szklana butelka trafia na linię sortowniczą, może się stłuc.

Powoduje to nam problemy. Podobnie jest, gdy oddajemy odpady do spalarni, które nie jest w stanie spalić szkła, a dodatkowo ze względu na jego wagę, płacimy więcej za spalanie. Dlatego pojemników oraz gniazd, tzw. dzwonów staramy się ustawiać jak najwięcej.

Niestety czasami mamy z tym problem, bo zarządcy osiedli nie zgadzają się na ustawianie kubłów obok pergoli, a w środku nie ma na nie miejsca. To rodzi kolejny problem, bo im mniej kubłów, tym częściej musimy jeździć po odpady, a to z kolei podnosi koszty transportu.

- Które frakcje sprawiają mieszkańcom Rzeszowa najwięcej problemów?

- Zdecydowanie frakcja bio. O ile osobne kosze na tworzywa sztuczne, metale, plastik, czy papier udaje się jeszcze w mieszkaniu wygospodarować, to zbieranie frakcji bio jest kłopotliwe. Niestety także na dalszym etapie pojawiają się problemy, bo na terenie kraju nie ma żadnej instalacji do przetwarzania frakcji bio.

My mamy podpisaną umowę z firmą, która zajmuje się kompostowaniem osadów ściekowych, zielonych i biodegradowalnych – m.in. resztek kuchennych, których zebraliśmy w ubiegłym roku ponad 300 ton. Mimo to jest z tym kłopot. Bardzo często ludzie wyrzucają je w woreczkach, co wcale mnie nie dziwi. Ale folia jest potem problemem na kompostowni, bo każdy jeden worek trzeba po kolei rozciąć i opróżnić. A proszę sobie wyobrazić, co się po otwarciu takiego worka dzieje.

Inna kwestia, że frakcja bio jest także najbardziej zanieczyszczająca pozostałe odpady. Oczywiście przy nieodpowiedniej segregacji śmieci. Nawet, jeśli 80 procent ludzi dobrze się wywiązuje z tego zadania, zawsze znajdzie się 20 procent, które tego nie robi. To potem sprawia nam problemy na sortowni. Gnijąca trawa, czy przeterminowana śmietana zanieczyszczają nam śmieci i utrudniają pracę nad wyselekcjonowaniem surowców wtórnych. Dlatego apeluję, aby nie wyrzucać takich odpadów do kubłów na tworzywa sztuczne, metale, szkło, czy makulaturę.

WIDEO: Jak segregować odpady BIO?

- Może więc warto zaostrzyć zasady kontroli i wyłapywać tych mieszkańców, którzy nie segregują właściwie odpadów?

- W zabudowie jednorodzinnej mamy nad tym kontrolę. W wielolokalowej to znacznie trudniejsze. Załóżmy, że w dużym bloku jest 150 mieszkań, które korzystają ze wspólnej pergoli. Jak dojść, który worek został wyrzucony przez konkretnego mieszkańca?

- Niektóre miasta stosują kody kreskowe naklejane na worki. Każdy kod jest przypisany do konkretnej osoby.

- W przypadku dużych osiedli z blokami to niewykonalne. Przecież każdemu mieszkańcowi trzeba by dać worki z kodami, lub same naklejki na setki worków. A kto potem sprawdzałby te worki? Przy takiej ich ilości to niewykonalne, bo zamiast odbierać śmieci, musielibyśmy ciągle stać w pergolach i odczytywać kody.

- Czytelnik pyta: Dlaczego ceny odbioru śmieci rosną, skoro takie spółki jak MPGK otrzymują od mieszkańców coraz lepiej posegregowane odpady i zarabiają dzięki temu na recyklingu?

- No właśnie z tym zarobkiem to nie do końca tak jest. Owszem, był czas, kiedy firmy płaciły za surowce wtórne. Ale to się zmienia. I na przykład oddając dalej makulaturę nie tylko nie dostajemy pieniędzy, ale musimy za to zapłacić. W Polsce są coraz większe problemy z jej zagospodarowaniem, my oddajemy ten surowiec do firmy, która wywozi go na Węgry i Słowację. W pierwszym kwartale tego roku płacimy za każdą tonę 10 złotych.

Pozostałe frakcje? Z metalem, plastikiem, czy szkłem jest nieco lepiej. Na przykład za szkło dostajemy niewielkie pieniądze, ale także pod warunkiem spełnienia pewnych ustaleń. Wszystkie frakcje, które oddajemy dalej nie mogą zawierać żadnych domieszek, bo jeśli nie są czyste, to za każde 5 procent zanieczyszczeń cena idzie w dół. A w przypadku szkła, jeśli zanieczyszczenia przekroczą 5 procent, to już za oddanie tego surowca my płacimy.

Tutaj problemem są głównie worki foliowe, w których szkło zbieramy z domków jednorodzinnych. Nie chcemy ponosić dodatkowych kosztów, więc przed oddaniem szkła dalej, czyścimy frakcję z folii. Problem nie istnieje w zasadzie tylko w gniazdach recyklingowych, do których ludzie wrzucają butelki bez worków. Tam surowiec, który otrzymujemy jest najlepszej jakości.

Czytaj także

- Skoro szkło pozwala wciąż zarobić, to dlaczego do gniazda czy kubła nie można wyrzucić np. szyby, albo zużytych zniczy?

- Bo to jest inne szkło. Ona ma inną strukturę i nie nadaje się do powtórnego przetopienia. Taki sam jest problem ze szklanymi zniczami, które są zanieczyszczone dymem. Nie nadają się do powtórnego przetworzenia. Dlatego my je oddajemy składowania. Są firmy, które takie szkło kruszą, produkując w ten sposób piasek do posypywania zima chodników. Ale my nie korzystamy z tego rozwiązania.

- A plastik? Niektórzy przekonują, że na przykład kubek po jogurcie, czy śmietanie należy umyć przed wrzuceniem do kosza. Czy to rzeczywiście konieczne?

- Nie idźmy w tym kierunku. Zastanówmy się, ile wody trzeba by do tego zużyć. A przecież to nie ma nic wspólnego z ekologią. Wystarczy, że opakowanie będzie puste. Do pojemnika na metale i tworzywa sztuczne wrzucamy tez aluminiowe wieczko od takiego opakowania. Nie dajmy się zwariować, mycie kubka to już absurd.

- Patrząc na rzeszowskie osiedla można odnieść wrażenie, że sporym problemem jest wciąż zagospodarowanie odpadów wielkogabarytowych. Na przykład teraz obok pergoli zalegają sterty choinek, które ludzie mieli w domach przez święta. Gdzie należy je wyrzucać?

- Nie wolno ich wrzucać ani do kubłów, ani kłaść obok nich. Choinki należy oddać do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów, gdzie przyjmujemy je bezpłatnie. Zresztą obsługa śmieciarki nawet nie może ich zabrać, bo zgodnie z przepisami każdy samochód zbiera tylko te frakcje odpadów, po które został wysłany.

Czytaj także

Gdyby policja zatrzymała nasz samochód w takiej sytuacji, zapłacilibyśmy nawet 5000 zł kary. To samo dotyczy starych mebli czy opon samochodowych, które często lądują obok pergoli. Należy pamiętać, że każdy zarządca osiedla dwa razy do roku może skorzystać z bezpłatnego odbioru odpadów wielkogabarytowych z osiedla. Jeśli więc ktoś nie może dowieźć ich do nas na własną rękę, powinien zapytać w swojej administracji, kiedy organizuje ona zbiórkę na osiedlu.

- Gdzie znaleźć informacje o zasadach prawidłowej segregacji odpadów?

- Są na stronie internetowej miasta, a teraz dodatkowo uruchomiliśmy aplikację na smartfony. Nazywa się “Odpady Komres” i można ją bezpłatnie pobrać przez internet. Podajemy w niej terminy odbioru odpadów, są także informacje, jak prawidłowo segregować śmieci.

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Panie Sławomirze to może mnie śmieci sprowadzajcie z innych zakątków naszego i nie tylko naszego państwa?

G
Gość
28 stycznia, 14:32, Gość:

Żalosna dziura

To po co się tu sprowadziłeś?

G
Gość

Żalosna dziura

G
Gość
28 stycznia, 08:15, Gość:

W mieście mieszka teraz więcej wiochy niż miastowych a wiocha od pokoleń wyrzucała śmieci na gnojowisko więc jak z nimi można rozmawiać o segregacji śmieci, przecież to śmieszne. Widzę co się dzieje w śmietnikach w miejscach gdzie wiocha zaczęła wynajmować mieszkania albo kupiła. Na wsi to teraz są na etapie segregacji takiej jak: na te co wyrzucają do lasu i na te co podrzucają do miasta oraz na te co palą w dzień i na te co palą w nocy.

28 stycznia, 13:21, Gość:

ok, to już wiemy, że niedawno się wprowadziłeś do miasta,

już wiem dlaczego tak kiepska segregacja jest przy blokowych pergolach...

może do Ciebie to, nie dotarło ale z pod domków w Rzeszowie teraz wszystko zabierają w każdej ilości, więc twoje wypociny nie mają sensu

zeby to jeszcze było miasto ha ha

G
Gość
28 stycznia, 08:15, Gość:

W mieście mieszka teraz więcej wiochy niż miastowych a wiocha od pokoleń wyrzucała śmieci na gnojowisko więc jak z nimi można rozmawiać o segregacji śmieci, przecież to śmieszne. Widzę co się dzieje w śmietnikach w miejscach gdzie wiocha zaczęła wynajmować mieszkania albo kupiła. Na wsi to teraz są na etapie segregacji takiej jak: na te co wyrzucają do lasu i na te co podrzucają do miasta oraz na te co palą w dzień i na te co palą w nocy.

ok, to już wiemy, że niedawno się wprowadziłeś do miasta,

już wiem dlaczego tak kiepska segregacja jest przy blokowych pergolach...

może do Ciebie to, nie dotarło ale z pod domków w Rzeszowie teraz wszystko zabierają w każdej ilości, więc twoje wypociny nie mają sensu

G
Gość
27 stycznia, 10:24, Pola:

Coś mi się nie zgadza, skoro mieszkańcy domów segregują lepiej, to dlaczego płacą więcej niż w blokach. Od marca za 3 os. wychodzi 96 zł, a w zasadzie kosz z odpadami mieszanymi wystawiam raz na tydz. z jednym workiem 30 l... czyli praktycznie pusty. Masakra jakaś..

27 stycznia, 12:34, pfd:

dokładnie, u mnie tez 3 osoby, w koszu jeden worek 30l tygodniowo zmieszanych, co dwa tygodnie jeden wór plastików, worek papieru uzbieram raz na dwa miesiące, butelki to w połowie zapełniony oddaje co 3miesiace, i teraz przyjdzie mi za to płacić 96zł, nie mogli by rzadziej odbierać i cenę zmniejszyć?

27 stycznia, 19:47, Myślenie ma przyszłość:

Sprawa jest prosta: wyższe koszty dojazdu i odbioru śmieci z każdego domku osobno niż z bloku gdzie jedna pergola gromadzi śmieci z 50 czy 100 takich domków.

No,ok,ale w naszym przypadku, to akurat mieszkańcy naszej ulicy wystawiają kosze i worki w 1 miejsce, nie zabierają śmieci spod domów, ale fakt jest taki ,że duża śmieciarka nie wjedzie w wąskie uliczki..

p
pola
27 stycznia, 10:24, Pola:

Coś mi się nie zgadza, skoro mieszkańcy domów segregują lepiej, to dlaczego płacą więcej niż w blokach. Od marca za 3 os. wychodzi 96 zł, a w zasadzie kosz z odpadami mieszanymi wystawiam raz na tydz. z jednym workiem 30 l... czyli praktycznie pusty. Masakra jakaś..

27 stycznia, 12:34, pfd:

dokładnie, u mnie tez 3 osoby, w koszu jeden worek 30l tygodniowo zmieszanych, co dwa tygodnie jeden wór plastików, worek papieru uzbieram raz na dwa miesiące, butelki to w połowie zapełniony oddaje co 3miesiace, i teraz przyjdzie mi za to płacić 96zł, nie mogli by rzadziej odbierać i cenę zmniejszyć?

27 stycznia, 16:39, Gość:

Mhm, a co dwa dni myk do miasta i przy pierwszej lepszej otwartej pergoli podrzucanie swoich odpadków!

Żałosny jesteś, ale jak znam życie, to piszesz na własnym przykładzie. Jakbyś logicznie myślał, to byś wiedział ile 3 osobowa rodzina może wyprodukować frakcji mieszanej, czy BIO, szczególnie wtedy gdy gotuje się np. obiad na 2 dni...

G
Gość

W mieście mieszka teraz więcej wiochy niż miastowych a wiocha od pokoleń wyrzucała śmieci na gnojowisko więc jak z nimi można rozmawiać o segregacji śmieci, przecież to śmieszne. Widzę co się dzieje w śmietnikach w miejscach gdzie wiocha zaczęła wynajmować mieszkania albo kupiła. Na wsi to teraz są na etapie segregacji takiej jak: na te co wyrzucają do lasu i na te co podrzucają do miasta oraz na te co palą w dzień i na te co palą w nocy.

M
Myślenie ma przyszłość
27 stycznia, 10:24, Pola:

Coś mi się nie zgadza, skoro mieszkańcy domów segregują lepiej, to dlaczego płacą więcej niż w blokach. Od marca za 3 os. wychodzi 96 zł, a w zasadzie kosz z odpadami mieszanymi wystawiam raz na tydz. z jednym workiem 30 l... czyli praktycznie pusty. Masakra jakaś..

27 stycznia, 12:34, pfd:

dokładnie, u mnie tez 3 osoby, w koszu jeden worek 30l tygodniowo zmieszanych, co dwa tygodnie jeden wór plastików, worek papieru uzbieram raz na dwa miesiące, butelki to w połowie zapełniony oddaje co 3miesiace, i teraz przyjdzie mi za to płacić 96zł, nie mogli by rzadziej odbierać i cenę zmniejszyć?

Sprawa jest prosta: wyższe koszty dojazdu i odbioru śmieci z każdego domku osobno niż z bloku gdzie jedna pergola gromadzi śmieci z 50 czy 100 takich domków.

p
pfd
27 stycznia, 10:24, Pola:

Coś mi się nie zgadza, skoro mieszkańcy domów segregują lepiej, to dlaczego płacą więcej niż w blokach. Od marca za 3 os. wychodzi 96 zł, a w zasadzie kosz z odpadami mieszanymi wystawiam raz na tydz. z jednym workiem 30 l... czyli praktycznie pusty. Masakra jakaś..

27 stycznia, 12:34, pfd:

dokładnie, u mnie tez 3 osoby, w koszu jeden worek 30l tygodniowo zmieszanych, co dwa tygodnie jeden wór plastików, worek papieru uzbieram raz na dwa miesiące, butelki to w połowie zapełniony oddaje co 3miesiace, i teraz przyjdzie mi za to płacić 96zł, nie mogli by rzadziej odbierać i cenę zmniejszyć?

27 stycznia, 16:39, Gość:

Mhm, a co dwa dni myk do miasta i przy pierwszej lepszej otwartej pergoli podrzucanie swoich odpadków!

no idiota,

powiedz mi jaki sens by to miało, gdy kosz mam pusty za ktory i tak płacę, mam jezdzić do twojej pergoli, tracić paliwo i podrzucać,

s
stary

"Na przykład teraz obok pergoli zalegają sterty choinek, które ludzie mieli w domach przez święta. Gdzie należy je wyrzucać?

– Nie wolno ich wrzucać ani do kubłów, ani kłaść obok nich. Choinki należy oddać do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów, gdzie przyjmujemy je bezpłatnie".

Panie Prezesie, Pan chyba żarty sobie z nas robi. Skoro nie możecie ich wrzucić do śmieciarek to jaki problem spisać przez obsługę śmieciarki przy których pergolach zalegają i 2 razy w roku: około 15-go stycznia i po 2 lutego objechać osiatkowanym samochodem skrzyniowym (macie przecież takie!) te miejsca i zabrać te choinki do waszego PSZO?

Czy Pan uważa że ktoś będzie specjalnie jechał do was z obsypaną choinką przymocowaną do dachu samochodu? Przecież to czystej postaci Bareja.

Za mało wam płacimy i mamy płacić za wywóz odpadów, żeby tracić jeszcze dodatkowe pieniądze i czas?!

Tak samo to narzekanie na rozdzielanie szkła od folii do której to szkło zbieracie w domkach.

A rozdajcie kubły na szkło i będzie po problemie, nie wspominając że szkło w workach łatwo rozbić, zgnieść i jeszcze się pokaleczyć.

Naprawdę to nie do wiary że z tak prostymi i oczywistymi sprawami sobie nie umiecie poradzić. Pan wie, że nie zarabia Pan jak przeciętny Rzeszowianin tylko o niebo lepiej. Tym bardziej – wstyd jeszcze większy!

G
Gość
27 stycznia, 10:24, Pola:

Coś mi się nie zgadza, skoro mieszkańcy domów segregują lepiej, to dlaczego płacą więcej niż w blokach. Od marca za 3 os. wychodzi 96 zł, a w zasadzie kosz z odpadami mieszanymi wystawiam raz na tydz. z jednym workiem 30 l... czyli praktycznie pusty. Masakra jakaś..

27 stycznia, 12:34, pfd:

dokładnie, u mnie tez 3 osoby, w koszu jeden worek 30l tygodniowo zmieszanych, co dwa tygodnie jeden wór plastików, worek papieru uzbieram raz na dwa miesiące, butelki to w połowie zapełniony oddaje co 3miesiace, i teraz przyjdzie mi za to płacić 96zł, nie mogli by rzadziej odbierać i cenę zmniejszyć?

Mhm, a co dwa dni myk do miasta i przy pierwszej lepszej otwartej pergoli podrzucanie swoich odpadków!

T
Taki biznes
27 stycznia, 9:44, Maximus Segregatus:

W zasadzie to znamy sposób na to aby zatrzymać wzrost comiesięcznych opłat za śmieci i aby nawet w blokowiskach z małymi mieszkaniami możliwa była efektywna selektywna zbiórka odpadów (bez odpowiedzialności zbiorowej!) - tak aby Polska była liderem gospodarki obiegu zamkniętego w odpadach domowych - ale wydaje się, że ani władzom centralnym ani samorządom ani nawet polskim „zielonym” - nie chce się tego chcieć... innpoland.pl/154477,kary-za-smieci-dla-polskich-miast-pomoga-ich-uniknac-minisortownie-eko-ab ... A przecież najdroższym sposobem zagospodarowania odpadów jest dopuszczenie do ich zmieszania – jeśli więc ograniczymy ilość śmieci zmieszanych – to powinno być taniej… Niektórzy twierdzą jednak, że to właśnie obniżki comiesięcznych opłat mieszkańców (jak pojawią się przecież czyste i jednorodne wysortowane surowce) – budzą opór tych którym najbardziej zależy aby z comiesięcznych opłat polskich rodzin jak najwięcej odkładać na konto oznakowane jako „czysty zysk”… Pan Sieczkowski też rżnął głupa, że jest dobrze z segregacją odpadów i nic nie robił przez dziesięciolecia...

O GOZ i o to by nie było faktycznego recyklingu a przynajmniej by go nie wzmacniać toczy ostre starcie lobby spalarnicze, bo odpady zmieszane to dla spalarni najlepsze paliwo, ponieważ zawiera dużo folii i opakowań plastikowych (czyli ropopochodnych – taka to ekologia), które nie dość że świetnie się palą, to podnoszą kaloryczność odpadów z których wtedy można wyprodukować więcej ciepła i energii elektrycznej (a i tak są to tej energii i ciepła bardzo marne ilości).

Każde zmniejszenie ilości plastików, tworzyw i folii w masie odpadów dostarczonych do spalarni, jeśli dodatkowo wszedłby jeszcze zakaz spalania – spalanych teraz w większości,(bo skup surowców wtórnych praktycznie nie istnieje) – o czym nikt głośno nie mówi – odpadów już posortowanych (przede wszystkim plastiku właśnie) to oznaczałoby to, że spalarnie będą mieć coraz więcej problemów ze spalaniem takich odpadów, które będą mokre i niskokaloryczne i nawet obowiązkowe teraz w każdej spalarni rusztowej dopalanie odpadów gazem ziemnym nie pomoże takich odpadów spalić, co stawia pod znakiem zapytania zarówno istniejący biznes spalarniczy jak i sens budowy kolejnych spalarni.

Jeśli ustawowym nakazem i celem unijnej dyrektywy o odpadach GOZ ma być 70% recyklingu odpadów i to już w 2030 roku czyli za 10 lat, to znaczy, że za 10 lat spalarnie staną, albo będą spalać śmiecie importowane z Chin (tak jest, zmieni się kierunek!), z Ukrainy czy Rosji.

Inaczej trzeba je będzie zatrzymać i zburzyć.

Dla międzynarodowych konsorcjów spalarniczych to obojętne gdzie będą spalać chińskie i ukraińskie śmieci, dla Polaków i dla gospodarzy polskich miast i gmin oraz dla nas Mieszkańców taka cena utrzymania tych obiektów w ruchu jest nie do przyjęcia.

A
Adam

Wszędzie trąbi się o segregacji odpadów, ale już żaden urząd nie pokusi się o to, żeby wskazać konkretne miejsce w internecie, aplikację, która pokaże do którego kubła wrzucać poszczególne odpady. Ot choćby taki paragon sklepowy, 95% wrzuci do papieru, choć tak naprawdę to odpad mieszany, o dowolności wrzucania do BIO wszystkiego co może się wiązać z jedzeniem nie wspomnę. Najpierw trzeba dotrzeć do ludzi, pokazać czego i gdzie szukać, jak segregować, zrobić kampanię na cały kraj, a dopiero potem wymagać. Przy okazji polecam stronę "segreguj na 5" przygotowane przez UM Warszawa. Takich stron potrzeba więcej! Dziękuję za uwagę.

G
Gość

prezesik za taki hajs co się teraz płaci za śmieci to sam powinieneś śmigać po godzinach po śmietnikach i to segregować

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3