Niedziela. Miejscowość turystyczna. Gorąco jak licho. Coś zimnego by się łyknęło. Podjeżdżamy z żoną przed otwarty sklep spożywczy. Ubieramy maseczki i wchodzimy. A w środku tłum. I w tym tłumie zauważamy, że tylko my mamy maseczki. Śmiechy, żarciki, totalny luzik, dopisują humory. Świeci słoneczko, są wakacje.
Można odnieść wrażenie, że żyjemy w dwóch rzeczywistościach. W tej wykreowanej i przyjaznej wirusa już nie ma. Dał nam popalić. Uwięził nas w domach. Obniżył pensje. Został wyparty z pamięci. Stąd też wspaniała wakacyjna atmosfera w sklepie, do którego weszliśmy z żoną po coś do picia, a którą to poniekąd zakłóciliśmy, wchodząc do środka w maseczkach.
Wesoło i beztrosko zrobiło się właściwie od Bieszczadów po Bałtyk. Wystarczy spojrzeć na tłumy ludzi wypoczywających na nadbałtyckich plażach czy nad naszym Jeziorem Solińskim, by utwierdzić się w przekonaniu, że przecież jest już normalnie. Jeden rzut oka na rzesze amatorów górskich wędrówek, szturmujących z Wołosatego Tarnicę albo z Przełęczy Wyżnej Połoninę Wetlińską, pozwala uwierzyć w rozchodzącą się szeroko plotkę, że tego koronawirusa to właściwie nie było. Ktoś go po prostu wymyślił.
Kilka dni temu rozdyskutowaliśmy się w redakcji na temat poluzowania przez rząd obostrzeń obowiązujących na basenach, m.in. na basenach ROSiR w Rzeszowie, gdzie w słoneczną aurę zachodzą tłumy. Niby prosta sprawa. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, władza znosi kolejne utrudnienia. Czyli co, jest bezpieczniej? Na to wychodzi. Jako społeczeństwo dostaliśmy od rządzących kolejny sygnał, że faktycznie jest bezpieczniej.
I tylko jedna rzecz w tym wszystkim się nie zgadza. Rosnąca liczba zakażonych koronawirusem. W czwartek odnotowano w Polsce rekordową liczbę ponad 600 zakażonych w ciągu doby. I to jest ta druga rzeczywistość. Nie chcemy w niej żyć. Mamy jej dość. Ale ona wciąż jest. I to ta rzeczywistość jest prawdziwa. Niestety.
iPolitycznie - 300 milionów Putina by skorumpować Świat
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Dołącz do nas na Twitterze!
Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?