Wędkarzy nie cieszy towarzystwo kormoranów. Zjadają olbrzymie ilości ryb!

Bartosz Gubernat
Bartosz Gubernat
Kormorany żerują m.in. na Wisłoku w Rzeszowie. Ostatnio znowu częściej można je spotkać powyżej zapory. Krzysztof Kapica
Ptaki, które ostatnio wzbudzają duże zainteresowanie wśród mieszkańców Rzeszowa, są poważnym problemem dla wędkarzy. Efektowne kormorany czarne wyjadają ryby, powodując potężne straty w podkarpackich rzekach i zbiornikach.

O niecodziennych gościach na Wisłoku poniżej rzeszowskiej zapory pisaliśmy w lutym. Mieszkańcy miasta zaobserwowali, że obok żyjących tu na co dzień kaczek i łabędzi żerują spore, czarne ptaki, które świetnie nurkują. Okazało się, że to kormorany, które przyleciały nad Wisłok szukać pożywienia.

Jak wytłumaczył nam Rafał Szczerbik z Podkarpackiej Grupy Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, zwierzęta poszukiwały odkrytej tafli wody, gdzie mogły polować.

Kormorany zadomowiły się nad Wisłokiem w Rzeszowie [ZDJĘCIA]

- Kormorany szukają miejsc odsłoniętych od lodu. Są znakomitymi i bardzo skutecznymi łowcami. Często polują w grupach, zapędzają ryby w ślepy zaułek i tam dokańczają dzieła. Co ciekawe, żywią się wyłącznie żywymi rybami, jeśli złapią przypadkowo w dziób padniętą sztukę, odrzucają ją

- tłumaczył Rafał Szczerbik.

Kormorany to ptaki koczujące w grupach, wędrujące między zbiornikami wodnymi. Część populacji odlatuje na zimę w inne miejsca, ale kolejne przybywają do nas, m.in. ze wschodu. Wiele pozostaje na miejscu, co wynika m.in. z łagodnych zim.

Nie wszyscy się cieszą z towarzystwa kormoranów

Radości z obecności kormoranów nie podzielają jednak hodowcy ryb i wędkarze. Zwracają uwagę, że kormorany powodują ogromne straty w podkarpackich wodach.

Jak szacuje Polski Związek Wędkarski, tylko na terenie okręgu przemyskiego występuje kilkanaście stad kormoranów czarnych, które liczą nawet po kilkaset osobników. Oznacza to, że w tym rejonie liczba ptaków może sięgać nawet 5 tysięcy.

- Przyjmując, że dorosły kormoran zjada dziennie około 600 gramów ryb, a okres żerowania trwa na przykład w rejonie Przemyśla około czterech miesięcy - od listopada do lutego, to można wyliczyć, że straty w ichtiofaunie mogą sięgać między 215 a 360 ton ryb. Ofiarami kormoranów padają głównie gatunki atrakcyjne dla wędkarzy – pstrąg potokowy, lipień, brzana, certa, boleń, ale również i gatunki rzadkie, zagrożone, będące przedmiotem ochrony na obszarach Natura 2000

– mówi Piotr Kubas, dyrektor Biura Okręgu PZW w Przemyślu.

Związek szacuje, że straty powodowane przez kormorany sięgają co roku nawet kilku milionów złotych. Narzekają także właściciele gospodarstw, którym ptaki zjadają ryby hodowane na sprzedaż.

PZW w Przemyślu dostał od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie zezwolenie na zabiegi, które mają zmniejszyć skalę strat. To m.in. zgoda na płoszenie i niepokojenie ptaków, a także odstrzał 500 osobników. Zadania mają być sukcesywnie realizowane do 2024 roku. W odstrzale mają pomagać myśliwi z Polskiego Związku Łowieckiego. Mimo to w PZW w Przemyślu nie mają wątpliwości, że te działania to przysłowiowa walka z wiatrakami.

– Bez pomocy ze strony instytucji państwowych te zabiegi nie pozwolą nam odnowić ichtiofauny w wodach naszego okręgu – mówi Piotr Kubas.

Dodatkowym problemem są stosunkowo ciepłe zimy w Polsce, przez co kormorany, które odlatywały na południe Europy, coraz częściej zimują na miejscu, powiększając straty w rzekach i zbiornikach.


Kormoran połknął dwie ryby wypuszczone przez wędkarza

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie płace karty wędkarskij puki nie zrobią porządek z tym szkodnikiem łowie na komercji.

G
Gość

Właściciele prywatnych stawów ponoszą koszty i inwestują kupę kasy a taki szkodniki wybierze rybę ze stawów.

G
Gość

a co to? ich ryby?

G
Gość
13 marca, 13:18, Gość:

Wędkarze też jedzą sporo ryb. Kormoranów nie cieszy towarzystwo wędkarzy

13 marca, 17:49, Gość:

Większość wędkarzy wypuszcza złowione ryby a nawet jak raz na jakiś czas weźmie rybę i ją zje to nic w tym złego

Taki wędkarz równie dobrze może zjeść coś innego. Kormoran bakłażana nie zje.

G
Gość
13 marca, 13:18, Gość:

Wędkarze też jedzą sporo ryb. Kormoranów nie cieszy towarzystwo wędkarzy

Większość wędkarzy wypuszcza złowione ryby a nawet jak raz na jakiś czas weźmie rybę i ją zje to nic w tym złego

K
Karol Bawlerst
13 marca, 13:18, Gość:

Wędkarze też jedzą sporo ryb. Kormoranów nie cieszy towarzystwo wędkarzy

Też można by odstrzelić 500 a resztę wypłoszyć. Wtedy to rzeki w rok wrócą do stanu naturalnego.

G
Gość

Wędkarze też jedzą sporo ryb. Kormoranów nie cieszy towarzystwo wędkarzy

Dodaj ogłoszenie