Za kratami dokuczają ufoludki! Więźniowie się skarżą

Paulina Sroka
Więźniowie z dużą fantazją przelewają na papier swoje pretensje. I wszystkie skargi, nawet te najbardziej absurdalne, muszą być rozpatrzone.
Więźniowie z dużą fantazją przelewają na papier swoje pretensje. I wszystkie skargi, nawet te najbardziej absurdalne, muszą być rozpatrzone. Paulina Sroka
Na co skarżą się więźniowie? Na brak truskawek, miodu, orzechów... I każda skarga musi być rozpatrzona.

- Dyrektor zakładu powinien mnie przeprosić, bo nie przynosił mi mleka, agrestu i truskawek - domagał się skazany odsiadujący wyrok w dębickim Zakładzie Karnym. I w swoim poczuciu krzywdy nie jest osamotniony.

ZK w Dębicy to jednostka typu półotwartego. Przebywa tu blisko 600 mężczyzn. Każdego roku część z nich chwyta za pióro i przelewa na papier swoje bolączki, pretensje i smutki.

Panowie narzekają głównie na ciasnotę w celach, rzadkie kąpiele i niewłaściwe, ich zdaniem, zachowanie funkcjonariuszy. Ale są wśród skazanych tacy, którzy z ułańską fantazją prokurują wyjątkowe pozwy i skargi.

Lekceważyli pisma-widma

- Mieliśmy skazanego, który domagał się w pozwie przeprosin i zadośćuczynienia od dyrektora ZK za to, że nie przynosił mu mleka, agrestu i truskawek - podaje przykład kpt. Krzysztof Maźnicki, oficer prasowy ZK w Dębicy. Osadzony uprzejmie zwracał uwagę, że odbywa "tylko" karę pozbawienia wolności i nie godzi się na dodatkowe restrykcje pod postacią braku dostępu do ulubionych przekąsek. Sędzia jednak nie wykazał należytego współczucia.

Inny skazany z Dębicy pożalił się do Centralnego Zarządu Służby Więziennej w Warszawie, że inspektorat w Rzeszowie złośliwie lekceważy jego pisma lub negatywnie je rozpatruje.

- Tymczasem udowodniono, że akurat ten człowiek żadnego pisma do Rzeszowa nie skierował - kwituje kpt. Maźnicki.

Sam pił zdrowie kolegów

Kolejny więzień poczuł się skrzywdzony karą dyscyplinarną otrzymaną za powrót z przepustki pod wpływem alkoholu. Sprawę przemyślał, uznał, że cierpi za niewinność i sporządził stosowną skargę.

Ujawnione promile złożył na karb kropli żołądkowych łykanych z powodu kłopotów trawiennych.

Spryciarz najwyraźniej zapomniał, że zaraz po powrocie z przepustki, spisał w obecności funkcjonariuszy oświadczenie, w którym streścił wydarzenia z ostatnich kilku dni. "(…) koło godziny trzeciej nad ranem alkohol spożywałem w kieliszkach (…) sam pijąc zdrowie kolegów" - zakończył sentymentalnie swoje wynurzenia.

- Oświadczenie zawierało szczegółową relację gdzie, z kim i w jakich ilościach skazany pił alkohol - komentuje oficer prasowy. W efekcie skargę odrzucono.

Turystyczna wymiana z kosmosem

Zdarzyła się też skarga na lekarza, który rzekomo nie pomógł więźniowi cierpiącemu na odciski stóp. Nieczuły doktor miał nawet orzec, że nie istnieje lek na problemy zdrowotne osadzonego.

W kolejnych zdaniach skargi jej autor wyznał, że zrozumienie dla swoich dolegliwości znalazł dopiero u lekarza… psychiatry. Być może u tego samego medyka zrozumienia szukał skazany, który podobno nie wysypiał się z winy oddziałowego.

A co takiego wyprawiał nocami ów oddziałowy? Ot, najzwyczajniej w świecie oprowadzał po celach wycieczki kosmitów.

- Podobne zarzuty mogą się wydawać śmieszne i niewarte uwagi. Niestety, ustawodawca nakłada na nas obowiązek rozpatrzenia każdej, nawet najbardziej absurdalnej skargi więźnia - wyjaśnia kpt. Krzysztof Maźnicki.

Myli się jednak ten, kto sądzi, że w listach do dyrektora ZK skazani tylko pomstują. Na osłodę trudnej służby więziennej pojawiają się także cieplejsze słowa.

"Życzę awansów w SW" - brzmi notka pod jedną ze skarg. Pod inną z kolei widnieje życzliwy dopisek: "Życzę Wam wężyka i lampasów generalskich (…) Dyrektorze. Powodzenia!".

W 2012 roku skazani przebywający w Zakładzie Karnym w Dębicy złożyli 9 pozwów, w których domagali się odszkodowań w wysokości od 5,4 do 165 tys. zł.

W tym roku podobnych pozwów wpłynęło już 8, a rekordzista żąda aż 700 tys. zł. Jak do tej pory żaden sąd nie przyznał finansowej rekompensaty ze strony dębickiego zakładu na rzecz więźnia występującego o zadośćuczynienie.

W pozwach i skargach (tych ostatnich od początku 2013 r. pojawiło się 15) osadzeni narzekają najczęściej na przeludnienie w celach, możliwość kąpieli tylko raz w tygodniu, niedobór światła, pogarszające się zdrowie i szkody moralne.

Uskarżają się też na brak dostępu do prasy, złe traktowanie przez funkcjonariuszy oraz brak różnorodności w więziennym menu.

Rekordowy Rzeszów

W naszym regionie rekordzistami pod względem liczby skarg są bezsprzecznie więźniowie z Załęża. W ubiegłym złożyli ich... 538. Rekordzistą okazał się osadzony, który napisał aż 87. A w pierwszym kwartale tego roku skarg z Rzeszowa było już 169.

I pomysłowością osadzonym w Dębicy więźniowie z Rzeszowa nie ustępują.

- Jeden z nich w pozwie do sądu skarży się, że nie zapewniono mu produktów takich jak cukier, miód i orzechy. Od zakładu karnego chce 1800 zł odszkodowania - mówi kpt. Jarosław Wójtowicz, rzecznik prasowy Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Rzeszowie.

Jednemu jest w celi za gorąco, drugiemu za zimno. Ktoś ma problem w tym, że w łaźni jest zbyt tłoczno, a inny wręcz przeciwnie: jest mało osób.

- Czasem treść tych skarg jest naprawdę irracjonalna - podkreśla mjr Norbert Gaweł, rzecznik prasowy Zakładu Karnego w Rzeszowie - Załężu. - Jeden z więźniów skarżył się, że jego wychowawca okradł go z patentów i wynalazków. Inny twierdził, że trafił do więzienia przez romans z córką byłego prezydenta. Był też więzień, który zrobił sobie tatuaż na twarzy. Nie spodobał mu się i zażądał, żeby mu ten tatuaż usunięto. Dostał informację, że może to zrobić na własny koszt i wskazaliśmy mu miejsca, gdzie można się takiemu zabiegowi poddać. Był też osadzony, który co prawda nie był wegetarianinem, ale zażyczył sobie, że nie chce dostawać wędlin na śniadanie, bo mu nie smakują. Co do jakości kotleta podawanego na obiad zastrzeżeń nie miał.

Współpraca Karolina Jamróg

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie